To tu tworzą i mieszkają projektanci!

Przestrzenie, którymi otaczają się projektanci wzbudzają wiele emocji. Jakie wnętrze potrafi jednocześnie inspirować i sprzyjać skupieniu? Co zapewnia odpoczynek, a co pobudza do kreatywności? I czy tworzone przez nich aranżacje dla klientów znajdują odbicie w ich własnych domach?

Efekty bywają zaskakujące. Sprawdźcie razem z nami!

Katarzyna Szostakowska

Stylowy dom Katarzyny Szostakowskiej

Katarzyna Szostakowska na co dzień zajmuje się projektowaniem wnętrz domów, mieszkań i inwestycji komercyjnych. Ostatni projekt okazał się być dla wyjatkowym wyzwaniem – tym razem chodziło o własne cztery kąty. Dopasowana do potrzeb rodziny przestrzeń miała być spełnieniem marzeń o domu idealnym.

Miejsce, w którym fantastyczny polski design połączono z wysmakowanymi elementami wystroju z Włoch i Hiszpanii, zachwyca od pierwszego wejrzenia. Każdy detal kreśli tu swoją historię, zachowując przy tym balans pomiędzy stylem, funkcjonalnością i jakością wyposażenia. Już od progu wita nas widok salonu i kuchni, a sam przedpokój stanowi namiastkę reprezentacyjnego stylu, jaki dominuje w reszcie pomieszczeń. Mozaikowy dywan z gresu Tubądzin, delikatne frezowanie skrzydeł drzwi wewnętrznych Porta z panelami do samego sufitu czy przeszklone drzwi z białymi szprosami autorstwa projektantki, zapowiadają klimat goszczącej tu subtelnej elegancji.

dom projektanta

Raffaella Moroni i Stefano Pompucci, kolekcjonerzy stylu 

W Pesaro, tętniącym życiem i muzyką kurorcie nad Adriatykiem, mieszkają kolekcjonerzy Raffaella Moroni i Stefano Pompucci. Poznali się w Londynie wiele lat wcześniej, a połączyła ich miłość do designu z lat 50. i 60. Po powrocie do Pesaro założyli rodzinę i firmę, otworzyli pracownię projektową oraz galerię Zucca. Zamieszkali w spokojnej części starego miasta, w modernistycznej kamienicy z lat 30. XX wieku. W apartamencie, który nieustannie się zmienia. I niezmiennie zachwyca dzięki pasji właścicieli.

Przed drzwiami do mieszkania-galerii do odpoczynku zaprasza fotel z kilkusetletniego pnia drzewa oliwnego. Dalej naszym oczom ukazuje się długi hol z czarnymi ścianami i marmurową posadzką. Ciemny kolor stanowi tło dla imponującej kolekcji lamp z lat 70. i współczesnej sztuki: malarstwa, rzeźby i ceramiki. Często odbywają się tu wernisaże, a drzwi mieszkania nieustannie są otwarte dla odwiedzających.

Samo wnętrze też wciąż się przeobraża, ewoluując wraz z kolejnymi pomysłami i zakupami właścicieli. Niezmienne pozostają jedynie przedwojenne detale, posadzki oraz drzwi z mosiężnymi okuciami i ryflowanymi szkleniami. Zachowany został również pierwotny układ pomieszczeń, choć na przykład kuchnia była poddana całkowitej modernizacji, aby dostosować ją do profesjonalnej zabudowy.

dom projektanta

Rancho w stylu vintage Raquel Allegry 

Kiedy nieco ponad rok temu projektantka Raquel Allegra stanęła na progu Many Feathers Ranch wcale nie zamierzała kupować tak wielkiej nieruchomości. Jej dom w Los Angeles, liczący niecałe 70 metrów kwadratowych, całkowicie odpowiadał jej potrzebom. Jednak coś sprawiło, że dziesięć razy większe rancho całkowicie skradło jej serce.

Mierzącą prawie 750 metrów kwadratowych posiadłość w Taos w Nowym Meksyku, dziś – po niemal rocznym remoncie – wypełniają perełki w stylu vintage pochodzące ze zbiorów właścicielki. – Przywrócenie tego domu do życia było jednym z większych wyzwań, przed jakimi stanęłam w mojej karierze – opowiada Raquel.

Wyzwań rzeczywiście było wiele, w części domu podłogę pokrywała jedynie sklejka a sufit w wielu miejscach był dziurawy. Wszystkie ściany były tynkowane i otoczone dużą ilością roślin, których podlewanie doprowadziło do licznych usterek. Ostatecznie remontowi poddano aż dwadzieścia cztery pokoje, które następnie urządzono w charakterystycznym dla Raquel stylu przytulnej neutralności przełamanej jaskrawymi akcentami. Aktualnie wszystkie one, jak również otaczające dom 2 hektary ziemi, są dostępne do wynajęcia przez Airbnb. Sama właścicielka spędza tu natomiast około tygodnia raz na dwa miesiące.

dom projektanta

Ocalona rezydencja Amelii Hesketh

Trudno zliczyć przypadki, kiedy architektoniczne perełki po sprzedaży bezpowrotnie znikały z mapy miasta na rzecz nowoczesnych szeregowców. Właśnie taki los podzieliłby również pochodzący z 1969 roku dom w Lindfield, w Sydney, który w ostatniej chwili ocaliła Amelia Hesketh. Prowadząca studio Frank Design projektantka wnętrz z pomocą wykwalifikowanych rzemieślników przeprowadziła gruntowny remont rezydencji. W momencie zakupu dom był w niemal pierwotnym stanie a upływający czas sprawił, że drewniane elementy uległy niemal całkowitej destrukcji. W efekcie wielomiesięcznych prac udało się niemal w całości odtworzyć oryginalną stolarkę. Uzupełniona o nowoczesne elementy sprawiła, że budynek zyskał drugie życie stając się stylowym, a zarazem wygodnym domem młodej rodziny.

dom projektanta

Twórcza enklawa Joana Lao

– Natura jest dla nas fundamentalnym źródłem inspiracji i energii do działania – mówi malarka Adalina Coromines, która ze swoim partnerem, projektantem Joanem Lao, oraz córką Africą stworzyła w otoczeniu katalońskiej natury twórczą przestrzeń do życia i pracy.

XVII-wieczna posiadłość znajduje się w miasteczku Cruilles w regionie Baix Empordà, w prowincji Girona w Katalonii. Przyjazny klimat, idylliczne otoczenie morza i gór oraz bliskość Barcelony i Francji sprawiły, że to właśnie tu Adalina i Lao postanowili stworzyć twórczą enklawę – wychodzącą poza schematy ostoję dla osób spragnionych bliskości natury, z galerią, miejscem do warsztatów i organizacji wydarzeń kulturalnych. Na powierzchni 800 metrów kwadratowych zmieściły się: część mieszkalna, pracownia malarska Adaliny, studio Joana, sale konferencyjne, przestrzeń wystawiennicza oraz pomieszczenia warsztatowe.

 

mieszkanie w kościele

Matthew Bremer i jego apartament w kościele

Często najlepsze okazje trafiają się zupełnie przypadkiem. Tak właśnie było w przypadku architekta Matthew Bremera, który niespodziewanie odnalazł swój wymarzony weekendowy dom pośród natłoku wiadomości na skrzynce mailowej. Zobaczcie mieszkanie w kościele, które udało mu się stworzyć!

Zbudowany w 1823 roku kościół w Phillipsport, w północnej części stanu Nowy Jork, od razu wpadł w oko architektowi. – Całkowicie uległem wizji kościoła przypominającego odwzorowanie dziecięcego rysunku – wspomina Matthew opisując klasyczną, minimalistyczną bryłę pomalowaną na biało, z trzema idealnie rozmieszczonymi oknami bez witraży, dwuspadowym dachem i wieżyczką. Trwająca 18 miesięcy renowacja objęła ocieplenie ścian oraz wprowadzenie nowej instalacji wodno-kanalizacyjnej i eklektycznej. Zadbano również o okna pokrywając je dodatkową warstwą szkła. Zachowując klimat sanktuarium postawiono na otwarty układ parteru wyposażając go w liczne ikony designu nadające domowy charakter. W salonie dostrzec można rozłożystą sofę Harveya Probbera, białe skórzane fotele Eames Group Lounge Chair i kominek Fireorb z wydłużonym kominem. Poddasze zagospodarowano jako elastyczną przestrzeń rekreacyjną. Natomiast korzystając z możliwości, jakie dały okna doświetlające piwnicę, umieszczono tam sypialnie oraz dodatkową łazienkę.

dom projektanta

Loft założycieli Studia Job po brzegi wypełniony ikonami

Job Smeets i Nynke Tynagel to bratnie dusze oraz założyciele Studia Job. 16 lat po ukończeniu Design Academy w Eindhoven i założeniu wspólnej pracowni uważani są za pionierów współczesnego rzemiosła artystycznego.

Wśród przestrzeni przez nich zaprojektowanych i użytkowanych są galeria, apartament i dom wakacyjny. Wszystkie te miejsca urządzili na podobnej zasadzie: bardziej przywodzą na myśl dzieła sztuki. Antwerpijski loft to raczej muzeum niż mieszkanie – i taki właśnie był zamiar. Wnętrze miało stworzyć neutralne tło dla wyeksponowania ulubionych przedmiotów pary projektantów. Część z nich powstała w ramach ich współpracy w Studiu Job, a poza tym znajdziemy tu meble i obiekty, które cenią.

Choć, jak przyznają Tynagel i Smeets, inspiracją do projektu były żelbetowe bunkry, loft nie miał przypominać niedostępnego skarbca i mimo tego, że wygląda jak muzeum, jest też miejscem do życia i pracy. Mimo że surowy loft wypełniony kolekcją mebli nie jest jednak neutralny, a raczej mocno sugestywny, miejscami nawet nieznośnie wyrazisty, gra, którą Studio Job prowadzi z widzem, wciąga i intryguje jak kosztowna błyskotka.

Paradowski Studio

Modernistyczna oaza Marty Kuryło i Karola Machnio 

Mieszkanie w modernistycznej kamienicy na warszawskim Powiślu, to miejska oaza młodej, kreatywnej pary: Marty Kuryło i Karola Machnio. Za projekt odpowiada Paradowski Studio.

Dla projektantów tworzących mieszkanie modernizm stał się głównym punktem odniesienia. – W całym mieszkaniu modernistyczna prostota przeplata się z mocnymi akcentami charakterystycznymi dla drugiej połowy XX wieku: nie tylko z intensywną kolorystyką, ale także z okrągłymi i ostrymi kształtami czy różnorodnością struktur. Klasyczna podstawa została zachowana w postaci odświeżonych parkietów, oryginalnych drzwi czy tradycyjnej porcelanowej armatury elektrycznej – opowiadają projektanci Zuza i Piotr Paradowscy.

Kolekcjonerskie cuda Beaty Bochińskiej

W domu byłej prezes Instytutu Wzornictwa Przemysłowego znajdziemy aż 1200 eksponatów vintage. – Zbiory składają się z prototypów lub autorskich egzemplarzy powstałych w latach 90. na początku zmiany systemowej, ale i znacznie wcześniejszych. Dzisiaj to unikaty, przy których miałam szansę pracować z projektantami Edytą Barańską, Tomkiem Augustyniakiem, Kaśką Hałas i Adamem Łożykowskim, Piotrem Zdanowiczem, Bogusią Jung czy Małgosią Dajewską – miłe czasy… a poza tym starsze obiekty, które tworzyli dawni mistrzowie polskiego i światowego designu: Maria Chomentowska, Rajmund Hałas, Teresa Kruszewska, Jan Sylwester Drost, Charles Eames czy Dieter Rams – opowiada kolekcjonerka.

Industrialna hala przemieniona w przytulny dom Frederika Molenschota

Nietypowy projekt to dzieło pracowni Studio Modijefsky, która przekształciła dawną fabrykę w prawdziwą rezydencję. Całość podzielono na dwa poziomy, na parterze znajduje się przestrzeń robocza – ulokowano tu gabinet i pracownię, natomiast na drugim piętrze znajduje się galeria i część prywatna. Sercem domu jest kuchnia łącząca artystyczny klimat z domową intymnością.  W każdym pomieszczeniu nie brakuje kwiatów, sprawiających że wnętrze przypomina zielony ogród, oraz rzeźb autorstwa mieszkających tu założycieli duńskiego Studio Molen. W sypialni, łazience i salonie oryginalne okna zostały zamienione na light-boxy, które rozświetlają i ocieplają atmosferę.

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły: