Elegancja w nowej odsłonie

Ukryta przed ciekawskimi spojrzeniami przechodniów, otoczona klimatycznym ogrodem Mokosza to zabytkowa willa w sercu Starego Mokotowa w Warszawie. Ponoć kiedyś mieszkał tu legendarny Kapica – herszt przedwojennego warszawskiego półświatka, okrutnik i człowiek pozbawiony smaku, którego poznajemy w powieści Szczepana Twardocha „Król”.

Po latach nie ma śladu złego stylu, a wszystko, co się zachowało, zachwyca i dodaje wartości wnętrzu. Zabytkowy dworek z 1932 roku został odrestaurowany z dbałością o detale; architekt Mateusz Baumiller połączył tradycyjne rozwiązania z klasyką i współczesnym podejściem do projektowania wnętrz.

Dom ma 400 m kw., a ogród rozciąga się na powierzchni 1300 m kw. Organizowane są tu eventy i imprezy różnego typu. Mokosza to dom „elastyczny”, stworzony tak, by można było łatwo zaaranżować jego wnętrza i po nich wędrować.

Wszystkie pomieszczenia na parterze mają po dwa–trzy otwory drzwiowe, co pozwala na dowolne zamykanie i otwieranie przestrzeni. Użycie różnych kolorów w każdym wnętrzu wzbogaca tę podróż i pozwala kreować różne nastroje.

Magazyn Design Alive

NR 46 ZIMA 2023

ZAMAWIAM

NR 46 ZIMA 2023

Magazyn Design Alive

ZAMAWIAM

DAH NR 11 JESIEŃ 2023NR 45 JESIEŃ 2023

Trzon domu stanowi jasna kuchnia z wyspą, na której znajdziemy profesjonalną płytę gazową z pięcioma palnikami i dużo miejsca na zastawę i naczynia. Stąd dwoma wyjściami można przejść na korytarz lub do największego pomieszczenia Mokoszy – szarej sali balowej. Na jej południowym krańcu urządzono półokrągły bar z kontuarem wykonanym z lastriko, nad którym zawieszono kolorowe butelki z alkoholem. Skryte za 300 szklanymi rurkami powodującymi rozmycie obrazu, nie rzucają się w oczy, przez co nie definiują tego miejsca jako baru.

W sali granatowej stoją współczesne kanapy i fotele rozdzielone okazałym, niebieskim kominkiem z początku wieku. To miejsce stworzone z myślą o odpoczynku i długich, nocnych rozmowach przy trzaskającym ogniu z otwartego paleniska. Zdarza się jednak, że meble wędrują pod ściany, a parkiet przemienia się w salę taneczną.

Zielony to gabinet z dużym, chowanym biurkiem zaprojektowanym specjalnie do tego pomieszczenia – chowa się je, gdy w Mokoszy ma się odbyć bankiet i potrzebna jest dodatkowa przestrzeń. Poza tym ustawiono tu wielki kredens, który mieści zastawę wykorzystywaną podczas wielkich przyjęć. Z gabinetu można przejść do czerwonego korytarza, który prowadzi do hallu, kuchni i klatki schodowej wiodącej na inne poziomy relaksu. W piwnicy na gości czekają sala bilardowa i SPA z sauną suchą oraz jacuzzi. Na piętrze znajdziemy trzy sypialnie butikowe z łazienkami. Każdy pokój urządzono w innym stylu – jest to mieszanka evergreenów z okresu mid-century, elementów z epoki i współczesnych wykończeń.

Wchodząc do łazienek, wyruszamy w podróż w czasie: znajdują się tu wiekowe, bo blisko osiemdziesięcioletnie wanny i umywalki oraz baterie, które w czasie remontu zostały pieczołowicie odnowione. Pozostałe wyposażenie i materiały wykończeniowe są współczesne, lecz doskonale skomponowały się z cytatami z przeszłości.

Mateusz Baumiller: – Na architekturę poszedłem z zazdrości o dziewczynę

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły:

Przełamując konwenanse

Przełamując konwenanse

Warszawa | 4 lutego 2024

W tym wnętrzu arch. Oskar Firek umiejętnie zagrał polską młodą sztuką i designem

Chatka wśród paproci

Chatka wśród paproci

Probark Mały | 22 września 2022

Z zewnątrz sielskie uroczysko, wewnątrz designerskie cuda i feeria kolorów