DOM IDEI NA WARSAW HOME. EKSPRESJA WSPÓŁCZEŚNIE ZINTERPRETOWANEGO BAROKU

TEKST: ELIZA ZIEMIŃSKA, ZDJĘCIA: MAREK SWOBODA

WARSZAWA 7.10.2018

DESIGN KINNARPS SZTUKA WYDARZENIA

To już trzecia odsłona Domu Idei, tym razem w ramach targów wyposażenia wnętrz Warsaw Home. Po sukcesie projektu w Łodzi i Gdyni, zagościliśmy w Warszawie, tworząc miejsce krzyżowania się sztuki i designu, będące jednocześnie tłem dla rozmów, spotkań i wystaw. Do współpracy zaprosiliśmy polskie i zagraniczne marki, a całość zaaranżowało studio Beza Projekt. – Ta edycja Domu Idei to ekspresja współcześnie zinterpretowanego baroku skrzyżowana ze skandynawską prostotą – zauważyła Christina Wiklund, kierownik ds. kolorów, materiałów i wykończeń w Kinnarps, który po raz kolejny był jednym z partnerów projektu.
Targowy projekt okazał się strzałem w dziesiątkę i zbiera wspaniałe recenzje. „Himalaje wystawiennictwa", „najbardziej klimatyczne miejsce na całych targach", „minimalizm i przepych w jednym",  „światowy poziom", „najpiękniejsze stoisko na targach", „wzdycham do niesamowitego Domu Idei i czekam z niecierpliwością na kolejną odsłonę” - czytamy na kontach blogerów na Instagramie.

– Zależało nam na wyjściu poza schemat tradycyjnego stoiska, które buduje dystans. Dom Idei jest przytulny. Takie miejsce mogłoby funkcjonować również poza targami, np. jako restauracja. Miałyśmy dylemat, czy za bardzo nie zamykamy przestrzeni, ale okazało się, że to jeszcze bardziej wciąga zwiedzających do środka – mówiła Anna Łoskiewicz z Beza Projekt. Plastyczny układ stoiska skłaniał do spacerowania i zaglądania w zakamarki, w których poukrywane były meble, fotografie Jacka Kołodziejskiego i inne eksponaty.

Dom Idei to miejsce współpracy projektantów i marek zainicjowane równo rok temu przez „Design Alive”. – Dzięki temu połączeniu powstaje coś więcej niż tylko ładne stoisko. Nawiązują się nowe kontakty, krzyżują ścieżki, a prezentowane tutaj przedmioty służą zwiedzającym – mówił Wojciech Trzcionka, dyrektor marketingu „Design Alive” i producent Domów Idei.

Na ponad 200-metrowym stoisku powstała nieformalna przestrzeń wystawiennicza, w której można się było swobodnie rozsiąść i rozgościć. Do zaaranżowania przestrzeni magazyn „Design Alive” zaprosił tym razem siedem marek. O umeblowanie po raz kolejny zadbał Kinnarps. Podłogę w położył Barlinek. A stoisko na strefy podzieliła zasłonami Dekoma.

– Zależy nam tym, żeby na współpracy z projektantami budować świadomość unikalności naszych produktów, naturalnych i prawdziwych, a to jest możliwe dzięki takim projektom jak Dom Idei – stwierdziła Dorota Karbowska-Zawadzka, dyrektor marketingu firmy Barlinek.

– To dla nas wielka przygoda – pokazanie naszej marki w zupełnie innej przestrzeni. To stoisko było jedyne w swoim rodzaju. Projektanci zazwyczaj korzystają z naszych produktów nieświadomie. Tutaj prezentowaliśmy księgę trendów, która pokazuje, czy trafna jest nasza obserwacja zmieniającej się mody – mówił Miłosz Matelski, marketing manager z Schattdecor.

– W Domu Idei cieszy nas nietypowe zastosowanie tkaniny, która nie jest tu tylko dodatkiem, ale głównym bohaterem. To pokazuje jakie nieodkryte możliwości mają tkanyny we wnętrzach, które świetnie sprawdzają się jako nieformalny podział przestrzeni, przy zachowaniu właściwości akustycznych. Mamy ochotę na więcej takich projektów na większą skalę, może nawet w mieście. Cieszymy się również z nawiązania współpracy z pracownią Beza Projekt, pracujemy teraz nad wspólnym projektem tkaniny - opowiadał Filip Kuchareczko z Dekomy.

Do projektu zaprosiliśmy też markę Chors z jej oświetleniem, Schattdekor z dekorami do mebli, Bujnie z kwietnikami, MDF 3D (centralny bar i ściana wystawiennicza) oraz Bar Wozownia. Swoje prace (zdjęcia z cyklu Freckles) pokazał też uznany fotograf Jacek Kołodziejski.

– Cieszymy się, że powstają takie miejsca jak Dom Idei. Dzięki temu wydarzeniu zapomniane miejsca zyskują nową tożsamość i nawet tu, na targach, udało się osiągnąć ten efekt. Nasze rośliny są naturalnym elementem każdego wnętrza, dlatego pomagają budować klimat również tutaj – mówił Szymon Serej z marki Bujnie, która premierowo zaprezentowała nowe kwietniki.

– Stoisko jest piękne i robi wrażenie. Dzięki Domowi Idei nawiązaliśmy stałą współpracę z Beza Projekt i planujemy nową kolekcje paneli 3D, z czego bardzo się cieszymy – zaznaczył Grzegorz Modoszczyk, szef marki MDF 3D.

– Stworzyliśmy tutaj nastrojowy klimat, dostosowując się do projektu Anny Łoskiewicz i Zofii Strumiłło-Sukiennik. Dzięki tej współpracy eksponujemy się na targach w sposób nienachalny, a takie ma być nasze oświetlenie. Dyskretne i nienarzucające się – komentował Artur Śleziak z Chors.

– Cieszymy się, że polski rynek i marki tak pięknie się zmieniają. Jeszce parę lat temu z tęsknotą rozglądaliśmy się po świecie w poszukiwaniu pięknych przedmiotów i idei, a teraz możemy to samo obserwować na miejscu. Dom Idei jest również dowodem rozwijania się w tym kierunku – podsumowała Ewa Trzcionka, redaktor naczelna „Design Alive”.

Projekt stoiska: Beza projekt (Anna Łoskiewicz, Zofia Strumiłło-Sukiennik)
Partnerzy: Barlinek, Kinnarps, Schattdecor, Dekoma, Chors, Bujnie, MDF 3D, Wozownia