BAILDOMB ROBERTA KONIECZNEGO. APARTAMENTOWIEC UTYLITARNY

TEKST: DOROTA ŁASKI. ZDJĘCIA: JULIUSZ SOKOŁOWSKI

KATOWICE 20.10.2020

ARCHITEKTURA

Baildomb to drugi, po Unikato, projekt apartamentowca Roberta Koniecznego. Powstał w katowickim Dębie, dzielnicy którą do niedawna inwestorzy omijali szerokim łukiem. – Dwóch wcześniejszych deweloperów wycofało się z inwestycji w tym miejscu, bo analizy sprzedaży nieubłaganie wykazywały, że nikt tu nie będzie chciał zakupić mieszkania. Jednak my widzieliśmy potencjał tej okolicy – mówi szef pracowni KWK Promes.

Dąb ma chaotyczną, skrajnie zróżnicowaną zabudowę, która okazała się dla architektów niezwykle inspirująca. – Łatwiej wymienić, czego tam nie ma. Zauważyliśmy jednak w tym chaosie pewne regularności – wszystkie budynki bez wyjątku otoczone są rozmaitymi ogrodzeniami, czy same w połączeniu z murami tworzą zamknięte podwórka. Cała okolica jest posklejana z różnych, często niepasujących do siebie elementów – dodaje architekt.

Główna idea budynku opiera się na tym bogatym zróżnicowaniu dzielnicy. Postanowiono zebrać z okolicy najczęściej występujące typologie i złożyć z nich wertykalną strukturę. Dzięki temu wszyscy mieszkańcy mogą cieszyć się równym dostępem do światła dziennego i mają zapewniony widok na pobliski park, którego bezpośrednie sąsiedztwo jest największym atutem działki. I tak na parterze znajdują się domki z ogródkami, kolejne trzy piętra to klasyczna mieszkaniówka, najwyżej ustawiono luksusowe wille miejskie. Różnorodność typów mieszkań i ich standardu miały służyć ściągnięciu mieszkańców o różnym statusie społecznym.

Szczególnym wyzwaniem był parter, gdzie miały znaleźć się mieszkania. Z bezpośredniego otoczenia zaczerpnięto motyw ogrodzenia charakterystyczny dla tej okolicy. Na parterze znajdują się „domy z ogrodami” z ogrodzeniami o zmiennej wysokości, które zapewniają poczucie prywatności i jednocześnie widoki oraz dobre nasłonecznienie. Te murki niejako doklejają się do istniejących ogrodzeń w okolicy, tworząc z nimi wizualną ciągłość. Wyżej ułożono trzykondygnacyjną bryłę ze standardowymi mieszkaniami. Czarny kolor nawiązuje do smołowanych ścian szczytowych pobliskich budynków. Na zielonym dachu znalazły się z kolei jedno– i dwupiętrowe wille, nawiązujące kolorami w różnych odcieniach szarości – podobnie jak parter – do okolicznych domów i ich dachów.

Więcej na: www.kwkpromes.pl

Apartamentowiec wzbudza wiele dyskusji. Internauci nazywają go Szuflandią albo Tetrisem, a architekt Oskar Grąbczewski powiedział, że budynek jest jak punkrockowy utwór wykrzyczany prosto w twarz.