Nie udaje kamienicy – i dobrze!

W samym sercu Warszawy Agata Ligmann, Marta Markiewicz i Katarzyna Rothert, architektki z NAP studio, postawiły na szczerość formy. 85-metrowe mieszkanie w nowoczesnym apartamentowcu, mimo współczesnych środków wyrazu, subtelnie oddaje rytm miasta i charakter okolicy. Nie udaje kamienicy – lecz podejmuje z nią dialog we własnym języku.

Właścicielce mieszkania zależało, by korzystać z udogodnień metropolii, mając jednocześnie możliwość schronienia się przed jej zgiełkiem. Trudno o lepsze miejsce – z jednej strony willa z 1900 roku, z drugiej ceglana kamienica z początku XX wieku. A z okien widok na dawny hotel Marriott.

– To nowoczesna opowieść o kamienicy, która tak naprawdę kamienicą nie jest – mówią projektantki. – Zamiast tworzyć iluzję, że znajdujemy się w przedwojennym mieszkaniu, postawiłyśmy na współczesne rozwiązania, jednocześnie zachowując klasyczny klimat warszawskiej śródmiejskiej tkanki.

Magazyn Design Alive

WYDANIE SPECJALNE DA ICONS 2025

ZAMAWIAM

WYDANIE SPECJALNE DA ICONS 2025

Magazyn Design Alive

ZAMAWIAM

WYDANIE SPECJALNE NR 15/2025 HOME

Wnętrze zaprojektowano przejrzyście i funkcjonalnie. Już od progu uwagę przyciąga hol z zabudowaną ścianą szaf, przełamaną wnęką z siedziskiem – przytulną i praktyczną. Niewielka błękitna lampka Applique Cylindrique projektu Charlotte Perriand to nie tylko dekoracja, lecz część większej opowieści o świetle jako narzędziu budującym nastrój.

W sypialni zawieszono lampę Mantis Bernarda Schottlandera. Nad stołem w jadalni: Repose od GamFratesi dla Lyfa, a w salonie pojawia się klasyka włoskiego wzornictwa – Mezzaluna od DCWéditions.

nap studio

Kuchnia, mimo bycia sercem domu, pozostaje stanowczo minimalistyczna. Lekko retro ton wnosi jednak nietypowe rozwiązanie – stylizowana na starą szafę zabudowa, wewnątrz której ukryto lodówkę a po jej bokach rozmieszczono schowki na domowe „przydasie”.

W salonie wystrój nie konkuruje, lecz stanowi oprawę dla widoku za oknami. Jedna ze ścian służy do wyświetlania filmów z projektora, a naprzeciwko znajdują się przeszklone drzwi prowadzące do kameralnego gabinetu, pełniącego również funkcję pokoju gościnnego i domowej siłowni.

– Pasją właścicielki jest woda, stąd wodne akcenty, które nadają wnętrzu wyjątkowego klimatu – zdradzają projektantki z NAP studio.

Umieszczono tu rozkładaną sofę marki NAP, a na jednej ze ścian zawieszono klasyczną drabinkę gimnastyczną. Najbardziej wyraziste pozostają jednak dwa akcenty odwołujące się do tej pasji: drewniany wiatrak z orzechowego drewna, który przywołuje skojarzenia z okrętową śrubą, oraz sufit wykończony tapetą przypominającą wykafelkowane dno basenu.

Sypialnia na pierwszy rzut oka kontynuuje aranżacyjną powściągliwość, przy bliższym poznaniu zaskakuje jednak obiciem ramy łóżka z lnianego weluru w kolorze mchu. Uwagę zwracają również czeczotowe szafki nocne – rodzinna pamiątka właścicielki.

Całość dopełnia aranżacja dwóch łazienek. Jedna z nich to intymny pokój kąpielowy, ukryty za ciągiem garderoby i sypialnią, dostępny przez sekretnie zintegrowane drzwi. To przestrzeń wyciszenia i regeneracji. Druga łazienka, bardziej codzienna, mieści także funkcjonalnie zorganizowaną strefę prania ukrytą za lustrzanymi drzwiami.

Trendy, inspirujące wnętrza, najlepsze realizacje w architekturze, nowości ze świata designu i ciekawe rozmowy wprost do Twojej skrzynki! Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły:

Tak się mieszka!

Tak się mieszka!

Warszawa | 3 czerwca 2025

Statystyki nie kłamią – właśnie do tych wnętrz wracaliście najczęściej w maju!

Japoński vibe

Japoński vibe

Łódź | 23 lutego 2022

Japoński minimalizm w łódzkim mieszkaniu projektu studia 3XEL

W poszukiwaniu łóżka idealnego

Łóżko idealne

Warszawa | 9 listopada 2020

Projektantom NAP przyświeca zasada, że dobry design jest ponadczasowy