Co zmienił koronawirus. Rozmawiamy z architektem wnętrz Piotrem Kalinowskim

Rok w pandemii. Jaki był, co zmienił  koronawirus? – Okazało się, że radzę sobie jako projektant i właściciel MIXD w tych hard-core’owych okolicznościach lepiej, niż w czasach pokoju. Wykorzystałem nowe otwarte drzwi i udało się odnieść niemały sukces – opowiada Piotr Kalinowski, architekt wnętrz, właściciel pracowni MIXD we Wrocławiu.

Jaki był dla Ciebie ten rok w pandemii?

Ten rok był dla mnie jednocześnie najgorszy i najlepszy. Dlaczego? Najgorszy, ponieważ straciłem bardzo wiele możliwości rozwoju i podroży – mieliśmy być w Dubaju, Paryżu i Budapeszcie, a byliśmy w domu. I cały 2020 stał pod znakiem niepewności, ciągłych zwrotów akcji, bardzo trudnych wyborów i rozmów. Bałem się o swoich najbliższych i o siebie. Nie cierpię nosić maseczki, nie cierpię ograniczeń, wiec było i jest to wszystko bardzo trudne. Pandemia zabrała mi bardzo wiele przeżyć, które były tuż-tuż. I bardzo wiele rzeczy stało się niemożliwe.

A najlepszy, ponieważ moja firma niesamowicie się rozwinęła. Zaskakujące, jak bardzo dużo może się zmienić w tak krótkim czasie. Okazało się, że radzę sobie jako projektant i właściciel MIXD w tych hard-core’owych okolicznościach lepiej, niż w czasach pokoju. Udało mi się szybko przyswoić Zoom i nawiązać ogromną ilość nowych kontaktów, które nie byłyby wcześniej możliwe. Zrobiłem wielki remanent czynności, które codziennie wykonuję, a które okazały się nieważne. Dla mnie mój dzień się zmienił. Zmieniły się priorytety. Zobaczyłem otwarte możliwości w komunikacji, które dały mi nowe kontakty biznesowe. Rozwinęły się bardzo marki hotelowe takie jak np. Tribe, dla których staliśmy się w trakcie pandemii jednym z kluczowych partnerów w zakresie designu. Obszar ogromnych zmian w projektowaniu hoteli i miejsc pracy wyprowadził nasza firmę w awangardę, sprawił że zwróciło się do nas wielu klientów, którzy szukali bardziej innowacyjnych pomysłów. Jedna z nich jest firma HPE, dla której opracowaliśmy nową strategie designu i wdrożenie optymalizacji miejsc pracy na przykładzie piecu miast środkowej Europy: Wrocławia, Warszawy, Bratysławy, Bukaresztu i Sofii. Dało nam to możliwość rozwinąć MIXD z 13-osobowego zespołu do ponad 30 osób pracujących na wielu międzynarodowych rynkach. Zmieniliśmy biuro na większe i bardziej prestiżowe – i nie zdążyliśmy go nawet w pełni otworzyć z uwagi na drugą i trzecią falę pandemii.

Po prostu wykorzystałem nowe otwarte drzwi i udało się odnieść niemały sukces. Tym bardziej czuję się niekomfortowo, bo wielu ludzi nie było w stanie wykorzystać potencjału pandemii i z różnych przyczyn manewrować w tych trudnych okolicznościach. Bardzo przykre jest to, jak wiele osób straciło zdrowie i najbliższych. Dla mnie cały ten rok to wielkie zaskoczenie i zmiana.

Co zmienił koronawirus i ten czas zamknięcia?

Zmienił to, jak patrzymy na nasze życie. Z pewnych siebie hedonistów zamieniliśmy się w przyczajonych, niepewnych domatorów. Ten rok nauczył mnie pokory, bo choć podejrzewałem, ze w okolicach 2021 przyjdzie do nas kryzys, to nie spodziewałem się, że będzie to światowa plaga. Nie spodziewałem się też, że będzie rokiem przełomowym dla firmy i pokaże nam nowe możliwości oraz mocne strony w MIXD. Po prostu zmieniło się wszystko, a myślę, że to dopiero początek zmian. Tak duże i nagłe wydarzenie jak pandemia  zostawiają w ludziach trwały ślad. Kolejne lata przyniosą wielkie przenosiny do świata wirtualnego. Rozwój kryptowalut i ekosystemów na nich opartych, nowe otwarcie dla artystów w ramach NFT (non-fungible tokens), wirtualny real-estate i wirtualne biura, to dopiero początek zmian. Człowiek już nigdy nie będzie taki sam i to jest również piękne.

Ja też się zmieniłem. Nabrałem  jeszcze więcej pewności siebie i świadomości, gdzie jestem jako projektant i właściciel MIXD. Bolesny i pełen niepewności 2020 rok zmienił się w ciekawy i pełen nowych pomysłów rok 2021, kiedy zrozumiałem w jakim kierunku rozwija się świat.

Czego Ciebie, nas, nauczył ten rok?

Żeby wierzyć sobie i swoim pomysłom. Wiele z moich przeczuć się sprawdziło i sprawdza nadal. Nauczył mnie, żeby nie przywiązywać się tak do swoich planów – lepiej pozostawić sobie przestrzeń na szybka zmianę kursu, zawsze mieć plan A, B i C. Nauczył mnie, że to co dało mi największą przewagę, to wiara w esencje własnych przeżyć i planów, w to co rzadko udostępnia się wszystkim, bo najtrudniej to wytłumaczyć. Nauczył mnie, że intuicja i podświadomość pozwalają zrozumieć rzeczywistość, jeśli damy im na to przestrzeń. Nauczył mnie, ze życie jest długie i krótkie zarazem, że trzeba korzystać z tych chwil, które zdarzają się codziennie, ale trzeba tez rozumieć kontekst, w jakim się znajdujemy. Nauczył mnie, że aby czuć rzeczywistość, musimy dobrze znać historię i jednocześnie nie bać się wizjonerstwa. Nauczył mnie, że w historii leży mądrość, a w przyszłości świeżość. Nauczył mnie też, że rodzina jest najważniejsza i bez niej nie da się żyć. Ten mocny i trudny czas przekazał mi masę pokory.

***

Inspirujące wnętrza, najlepsze realizacje w architekturze, nowości ze świata designu, dwa razy w tygodniu w Twojej skrzynce!  Zapisz się na nasz newsletter

Powiązane artykuły: