Luksusowy dom nad Narwią

Architekt Paweł Jurkiewicz urządzając liczący 1000 m kw. dom dla pary klientów sięgnął po najbardziej wyrafinowane rozwiązania

Kiedy w grę wchodzi luksus, łatwo o przesadę. Paweł Jurkiewicz, urządzając wnętrza przestronnego dom nad Narwią, zachował jednak odpowiedni balans a aranżacja, którą stworzył, zachwyca wyrafinowanym połączeniem nowoczesnego designu, przemyślanego doboru dzieł sztuki oraz technologicznych udogodnień.

Podstawą udanej współpracy była w tym wypadku doskonała komunikacja pomiędzy architektem a jego klientami – zapalonym sportowcem i jego żoną. To dzięki niej osadzony w naturze rozległy gmach wypełniły przedmioty będące urzeczywistnieniem marzeń właścicieli, a zarazem wzbudzające wiele emocji wśród miłośników pięknych wnętrz.

Jeszcze zanim sam budynek powstał, wiadomo było, że najważniejszym zadaniem będzie zapewnienie odpowiedniego widoku na panoramę okolicznych łąk i rzeki. W ten sposób ogromną rolę w projekcie odegrały rozległe tafle okien doświetlające wnętrza na niemal całej długości domu.
 

Kolejną istotną kwestią był odpowiedni dobór materiałów. Właściciele wraz z architektem podróżowali m.in. do Mediolanu, by móc wszystkiego osobiście dotknąć i podjąć właściwe decyzje – stąd też realizacja trwała aż półtora roku.

– Najważniejsze było to, że nam się bardzo dobrze rozmawiało – podkreśla właścicielka domu wspominając początki współpracy z projektantem. – Chętnie wysłuchałam sugestii i wskazówek Pawła, po czym byliśmy w Mediolanie, aby dotknąć, obejrzeć, zestawić ze sobą faktury i struktury różnych materiałów: płytek, kamienia – wszystkiego, co się tutaj znajduje. Pracowanie na żywo z produktem jest wręcz obowiązkowe przy takim projekcie – podkreśla.

Imponujący rozmach

Na zapierające dech 1000 m kw. składają się strefa dzienna, prywatna, rekreacyjna i gościnna. Znalazły się tu m.in. dwa salony, gabinet, główna sypialnia, siłownia, basen oraz trzy pokoje dla gości. Całość, zgodnie z życzeniem właścicieli, mimo imponującego metrażu miała być przytulna, nowoczesna a przede wszystkim wygodna. 

– Mimo że bryła domu jest bardzo minimalistyczna, tej stylistyki nie chcieliśmy powielać we wnętrzu. Dążyliśmy wręcz do stworzenia kontrastu – zauważa Paweł Jurkiewicz. – Zależało mi, aby to wnętrze nie było bezosobowe, dlatego mnóstwo rozmawialiśmy. Miałem okazję obserwować Beatę i Roberta – jak się ubierają, jaki mają styl, co lubią robić w czasie wolnym. To wszystko pomogło uzyskać finalny efekt, ponieważ wiedziałem w jakim wnętrzu oni mogą się dobrze poczuć.

Wbrew obawom czy mieszkańcom uda się opanować zaawansowany system inteligentnego domu, szybko okazało się, że zarządzanie zainstalowaną technologią przyswoili bardzo szybko. Nie da się jednak ukryć, że jest jej niemało – oprócz zarządzania m.in. temperaturą, światłem i muzyką, w każdym pomieszczeniu jest również telewizor, w tym jeden opuszczany z sufitu, w głównej sypialni.

Na szlachetną bazę aranżacji składa się połączenie ciemnego dębu, marmuru oraz wełnianych zasłon. Artystyczny charakter wprowadziły rzeźby – męski korpus oraz mosiężna figura Krzysztofa Renesa.

Wśród umeblowania przewijają się marki takie jak: Baxter, Gallotti&Radice, Edition Bougainville, Minotti, Salvatori, Henge, Poltrona Frau czy Meridiani, ale również prawdziwe ikony designu – jak choćby fotel Grand Relax od Vitry, czy krzesła Warrena Platnera produkowane przez Knoll, które znalazły się w jadalni.

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły: