Klubopiekarnia z nurtem

Co kochamy w piekarniach? To, że od samych drzwi wita nas przepyszny zapach chleba. Często lubimy również porozmawiać ze sprzedawczynią, co nieco wydłuża poranne zakupy. Z tej piekarni nie chce się wychodzić wcale. Poznajcie nowy projekt pracowni Znamy Się oraz architekta Pawła Tatary. To Klubopiekarnia Woda w Bydgoszczy. Tu również jest zapach chleba i miła obsługa. Jest jednak coś jeszcze. To bardzo nietypowy jak na piekarnię design. Bo jak mówią sami projektanci:

– To coś więcej. To klub w piekarni, czy piekarnia w klubie? To połączenie dwóch energii. Dnia i nocy, wody i słońca –

To stwierdzenie wbrew pozorom bardzo dobrze opisuje to miejsce. Jest w nim tyle energii, że jedzenie chleba może wydawać się zbędne. Klubopiekarnia Woda zaprojektowana została w dawnej kotłowni na terenie zabytkowego kompleksu Młynów Rothera na Wyspie Młyńskiej w Bydgoszczy. To żywy punkt miasta i miejsce spotkań. To również dowód na to, w jak przyjemnym kierunku zmienia się to miasto. Tym razem Bydgoszcz zyskała miejsce niespotykane, wyraziste i przyciągające jak magnes.

– Wyspa Młyńska to znane miejsce, które przyciąga mieszkańców wydarzeniami kulturalnymi organizowanymi przez miasto Bydgoszcz. Oprócz funkcji rekreacyjnej wyspa młyńska jest ściśle związana z transportem wodnym zboża i produkcją mąki. Zależało nam na tym, żeby podkreślić to znaczenie we wnętrzu – tłumaczą projektanci.

I wcale nie trzeba szukać związanych z tym akcentów na siłę.

Magazyn Design Alive

NR 48 LATO 2024

ZAMAWIAM

NR 48 LATO 2024

Magazyn Design Alive

ZAMAWIAM

TRÓJMIASTO 2024 WYDANIE SPECJALNE

– Posadzka, bar i wyposażenie w kolorze kobaltowym sprawiają, że woda dosłownie wlewa się do środka. Lokal dzieli na półopływowy, kobaltowy bar, kierunkuje sposób poruszania się klientów. Każdy wpływa swobodnie do środka, a potem wypływa razem z nurtem. Układ i nurt nie pozwalają na nagły skręt do części technologicznej, kierunek poruszania się jest naturalny tak, jak naturalnie porusza się woda. Również i sam kontekst budynku silnie wpisuje to miejsce w tradycje młyńsko-piekarskie.
Kompleks Młynów Rothera składa się z budynku spichlerza zbożowego, mącznego oraz części środkowej, w której zlokalizowany był historycznie młyn. Tam też odbywała się produkcja mąki, czyli mielenie, chłodzenie, odsiewanie, pakowanie, a następnie transport gotowego produktu do spichlerza mącznego.

Skoro produkcja była i jest tak ważnym aspektem tego miejsca nie sposób było jej jakoś specjalnie nie zaznaczyć. Właśnie dlatego po wejściu do lokalu od razu widać wyraźny podział wnętrza na część dostępną dla klienta i część technologiczną. Otwarta kuchnia pyszniąca się niekiedy dziwacznymi sprzętami oraz stalowe elementy nawiązują do maszyn używanych w produkcji mąki.

– Wyraźne pionowe żłobienia w strukturze tynku przywołują na myśl skojarzenia z kamieniem młyńskim i śladami zmielonego zboża rozprowadzonego przez maszyny typu hopper-boy. Dzięki otwartej technologii klient doświadcza wypieku na każdym etapie produkcji – tłumaczą odpowiedzialni za wnętrze projektanci ze studia Znamy Się.

Skąd jednak nazwa Klubopiekarnia Woda?

Niezwykłości temu miejscu dodaje fakt, że jest to prawdopodobnie jedyna piekarnia, do której można przyjść i wieczorem. Nie, nie po bułki. Wieczorem bydgoska perełka designu przechodzi swego rodzaju transformację.

– Pomarańcz we wnętrzu symbolizuje zachodzące słońce, rozpoczęcie wieczoru, zabawę, ciepło i słodycz. Wieczorem, wraz z zachodem słońca lokal zmienia swoją funkcję i staje się klubem. Przeważają ciepłe światła, więc zimny kobalt zmienia swój kolor, tak jak zmienia się powierzchnia wody na tle zachodzącego słońca – wyjaśniają architekci.

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły:

Wysmakowane apartamenty w budynku dawnego spichlerza

Trzy kondygnacje

toruń | 7 lipca 2019

Wysmakowane apartamenty w budynku dawnego spichlerza.