Każdy projekt to nowe wyzwanie

– Nie przyjmuję wszystkich zleceń. Zanim podejmę się jakiegoś zadania, zawsze staram się przemyśleć, jak bym to konkretne wnętrze widziała. Czasem zdarza się, że rezygnuję, innym razem jest bardzo trudno, ale traktuję to jako wyzwanie – opowiada Zofia Wyganowska, uznana architektka wnętrz.

Cosentino, globalny lider w produkcji i dystrybucji innowacyjnych powierzchni dla świata architektury i designu, kontynuuje cykl rozmów z osobami, których praca inspiruje i wyznacza nową jakość w branży projektowania wnętrz. W rozmowie z Anetą Konowrocką, marketing manager Cosentino, tajniki swojej pracy zdradza Zofia Wyganowska.

Wielokrotne przeprowadzki w dzieciństwie i talent rodziców do aranżowania przestrzeni, sprawiły, że projektowanie wnętrz stało się Twoją pasją. Pobyt we Francji zaowocował uzyskaniem tytułu magistra literatury francuskiej, finalnie związałaś się jednak z architekturą, kończąc w 2011 roku Wydział Architektury wnętrz na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.  W 2014 r. założyłaś własną pracownię, zajmującą się aranżacją wnętrz mieszkalnych, lokali użytkowych i gastronomicznych. Jak się to wszystko zaczęło? Dlaczego postanowiłaś zostać projektantem wnętrz?

Mój dziadek był urbanistą i o byciu architektką myślałam właściwie od dziecka. Duży wpływ miały na mnie na pewno częste przeprowadzki. Często były to szalone mieszkania, które powoli kształtowały we mnie zamiłowanie do urządzania. Chodziłam do francuskiej szkoły, w wieku 17 lat miałam już zdana maturę, ale nie dostałam się na Akademię Sztuk Pięknych. Zamiast mnie to zmotywować, żeby bardziej się przyłożyć, wybrałam romanistykę. Udało mi się ją ukończyć, ale czułam, że to nie jest to, a miłość do francuskiej literatury nie wystarczyła, żeby związać się z tym zawodem na całe życie. Na architekturę poszłam zaocznie, angażując się przez ten czas w różne staże. Już pierwszy z nich (praca nad wnętrzem księgarni) pokazał mi, że to jest praca, która mnie uszczęśliwia.

W Twoich projektach uwagę zwraca konsekwentna stylistyka. Czy ten elegancki minimalizm towarzyszył Ci od samego początku?

Zdarzało mi się robić też bardziej szalone rzeczy, ale wy daje mi się, że tego typu poczucie estetyki towarzyszyło mi od zawsze. To kwestia sposobu, w jaki obserwuję świat; świadomość, co mi się podoba.

Wnętrza, które projektujesz, są za to bardzo różnorodne…

Dbam o różnorodność. Projektując – dla przykładu – same mieszkania, nawet jeśli się różnią, można popaść w pewną monotonię. Tymczasem lokale usługowe mają zupełnie inny charakter, są dużo bardziej wyraziste. Dzięki temu nie popadam w rutynę.

Dziś dużo mówi się o odpowiedzialnym projektowaniu. Hiszpańska firma Cosentino, będąca producentem spieków kwarcowych Dekton i konglomeratów Silestone, przykłada dużą wagę do zrównoważonego rozwoju. Czy decydując się na użycie konkretnych materiałów, zwracasz uwagę na ich pochodzenie i dbałość o środowisko podczas procesu produkcji?

W przypadku naszej pracowni zawsze staramy się postępować możliwie jak najbardziej ekologicznie. Jeśli tylko da się ograniczyć zużycie materiałów, czy wybrać warianty, które w procesie produkcji wytwarzane są z jak najmniejszą ingerencją w środowisko, lub zachować część okładzin do powtórnego wykorzystania, to tak robimy. Staramy się też oczywiście jak najczęściej  korzystać z naturalnych surowców.

Piękno z natury, czyli nowa kolekcja Silestone Ethereal

Cosentino to jeden z wiodących producentów spieków kwarcowych i konglomeratów kwarcowych. Jak często ten rodzaj materiałów pojawia się w Twoich projektach?

Takich projektów jest sporo. Aranżując wnętrza staram się wybierać materiały wykończeniowe pochodzące od firm wykorzystujących podczas procesów produkcji „zielone technologie”. Moi klienci mają na szczęście coraz większą świadomość znaczenia takich działań. Podczas produkcji wielkoformatowych okładzin Silestone, Cosentino postawiło na technologię HybriQ, wykorzystując nową formułę mieszanki surowców mineralnych i materiałów pochodzących z recyklingu. Zaciekawiło mnie, że technologia ta ponownie wykorzystuje wodę pochodzącą z procesów produkcyjnych i 100 proc. odnawialną energię elektryczną. Cieszy też fakt, że kolekcja Silestone Sunlit Days jest pierwszą wśród wszystkich powierzchni swej kategorii z Certyfikatem Neutralności Węglowej, a kolekcje spieków Dekton mają certyfikat już od kilku lat.

Czy znajdujesz pomysł na każdą przestrzeń?

Nie przyjmuję wszystkich zleceń. Zanim podejmę się jakiegoś zadania, zawsze staram się przemyśleć, jak bym to konkretne wnętrze widziała. Czasem zdarza się, że rezygnuję, innym razem jest bardzo trudno, ale traktuję to jako wyzwanie.

Który projekt był w takim razie największym wyzwaniem?

Każdy projekt ma w sobie coś z wyzwania. Na pewno najtrudniejszy był ten pierwszy, czyli butik Mally. To też był projekt, podczas którego miałam całkowicie wolną rękę. Było to jednocześnie stresujące, ale też bardzo ekscytujące.

A czy jest jakiś wymarzony?

Jest wiele ciekawych projektów, które mam na oku, ale takim najbliższym mojemu sercu byłoby zaprojektowanie hotelu butikowego w starej kamienicy. Może za niedługo uda się to marzenie zrealizować.

Zofia Wyganowska

W dzieciństwie wielokrotne przeprowadzki i niezwykły talent jej rodziców do urządzania wnętrz sprawiły, że aranżowanie przestrzeni stało się jej pasją. Pobyt we Francji zaowocował uzyskaniem tytułu magistra literatury francuskiej, finalnie jednak związała się z architekturą, kończąc w 2011 roku wydział Architektury Wnętrz na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W 2014 założyła własną pracownię zajmującą się aranżacją wnętrz mieszkalnych, lokali użytkowych i gastronomicznych. Od 2018 roku, wraz z Agatą Melerską, prowadzi również autorskie studio MAR’A produkujące akcesoria do wnętrz.

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły:

Luksus w stylu vintage

Luksus w stylu vintage

Warszawa | 10 lutego 2022

Odwiedzamy nowy butik Jagg, który stworzyło trio znakomitych projektantek wnętrz