Minimalizm i akcenty z „pchlego targu”

Styl japandi łączy w sobie estetykę japońską i skandynawską. To doskonałe rozwiązanie dla pragnących w swoim domu minimalistycznej elegancji. Magda Jagnicka to znana stylistka i dziennikarka. Jej instagram obserwują 44 tysiące osób. Specjalistka w dziedzinie mody i takich samych modnych miejsc w Warszawie zaprasza nas dziś do siebie. Oto mieszkanie Magdy Jagnickiej zaprojektowane przez Emilię Jędrejek.

Od samego początku głównym celem Magdy i jej partnera było stworzenie neutralnej przestrzeni. Takiej, która nie byłaby przesadnie zapełniona i sprzyjałaby wyciszeniu. W swojej pracy stylistka musi być niezwykle kreatywna i elastyczna. Często działa spontanicznie lub w warunkach chaosu.

– Najbardziej szalony projekt zeszłego roku? Stylizacja okładki płyty Dawida Podsiadło. Stylizowałam okładkę płyty Dawida Podsiadło, a wystąpiło na niej ponad sto osób. To była świetna zabawa, ale też spora odpowiedzialność – wyznaje Magda.

Właśnie dlatego po pracy potrzebuje odrobiny spokoju. I temu ma służyć jej mieszkanie. Ma relaksować i dawać energię. Japandi wydaje się więc doskonałym rozwiązaniem.

Magazyn Design Alive

NR 48 LATO 2024

ZAMAWIAM

NR 48 LATO 2024

Magazyn Design Alive

ZAMAWIAM

TRÓJMIASTO 2024 WYDANIE SPECJALNE

Mieszkanie o powierzchni 85 m kw. wybudowane w 2004 r. wreszcie wymagało nowego stylu i świeżego ducha. Ciemne drewno na podłodze i kryształowe żyrandole na suficie musiały wreszcie poddać się i ustąpić miejsca nowym pomysłom.

Nie ocalono nawet niektórych ścian. Tę oddzielającą kuchnię od salonu usunięto, aby wprowadzić więcej światła i przestrzeni. Zamiast tradycyjnej farby, na ścianach pojawił się mikrocement, a czarne kamienne płytki na podłodze w kuchni zostały zamalowane białą żywicą.

Teraz zabudowa kuchenna stanowi centralny element mieszkania i przyciąga uwagę gości. Kuchenne szafki mają proste, neutralne linie. Całości eleganckiego wyglądu dopełnia kamień Sensa Taj Mahal od Cosentino. Ten kamień pojawia się na blatach, ścianie oraz na wyspie kuchennej. Nadaje wnętrzu luksusowego charakteru.

– Mieliśmy gotową kuchnię, ale nie mogliśmy znaleźć blatu, który perfekcyjnie dopełniłby ten projekt. Woleliśmy przemyśleć wszystko dokładnie i nawet poczekać, niż decydować się na coś pod presją, bez poczucia, że to jest dokładnie to – tłumaczy właścicielka mieszkania.

– Wszystko stało się jasne, gdy trafiliśmy na markę Cosentino i próbkę Taj Mahal. Oglądaliśmy ten kamień na targach. To bardzo piękny i luksusowy materiał wykończeniowy, w dodatku praktyczny i trwały – wyjaśnia stylistka, dla której blat stał się ważnym dopełnieniem kuchennej przestrzeni.

Duże wrażenie robią także zamontowane w kamiennej wyspie głośniki, które sprawiają, że podczas gotowania można poczuć się jak w sali kinowej. Wiszące nad wyspą lampy podkreślają zamiłowanie Magdy do ponadczasowych ikon wzornictwa. W mieszkaniu Magdy Jagnickiej zaimplementowano też „smart home”. System pozwala dostosować oświetlenie wyspy do nastroju, wybierając kolory światła. Zdalnie sterowane zasłony automatycznie dostosowują się do pozycji słońca o wschodzie i zachodzie.

Wprowadzenie tych nowoczesnych rozwiązań było inicjatywą partnera właścicielki. Jest on programistą i informatykiem, a jednocześnie pasjonatem gadżetów. Nie mogło więc być inaczej.

Mieszkanie Magdy Jagnickiej – nowoczesność miesza się z przeszłością

W tym nowoczesnym mieszkaniu, które pełne jest zaawansowanych technologii, znajdują się jednak i świadkowie przeszłości. To między innymi wazoniki znalezione przez Magdę na bazarze na Kole. Właśnie dla unikalnych znalezisk z targów staroci powstała ścianka z drewnianymi półkami. Właścicielka eksponuje na nich książki, albumy czy ulubione wazony albo świeczniki. Nie brakuje także nowoczesnych dekoracji, takich jak te od Ferm Living, czy kolorowych wazonów z krakowskiego Dom Store.

Centralny punkt pokoju dziennego stanowi sofa. To projekt marki IWC Home. Włoska tkanina obiciowa została wybrana specjalnie z myślą o potrzebach mieszkańców tego mieszkania. Nie, tym razem nie chodzi o Magdę i jej partnera. Równoprawnymi mieszkańcami są także dwie adoptowane koty. Materiał jest więc wyjątkowo odporny na ostre kocie pazury.

Jest tu też duży dębowy stół kupiony podczas „black friday”. I białe krzesło za 20 zł z targu staroci w Kaliszu. Dzięki tym przedmiotom mieszkanie stało się nie tylko piękniejsze, ale i bardziej osobiste. Takie jest właśnie mieszkanie Magdy Jagnickiej.

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły:

Vintage z humorem

Vintage z humorem

Warszawa | 8 maja 2024

Odwiedzamy kamienicę na warszawskim Nowym Świecie projektu Ryzy Studio