Partner serwisu

Design kolekcjonerski wszedł do targowego mainstreamu

Co roku po powrocie z Salone del Mobile słyszę to samo pytanie: jakie trendy zdominowały największe targi wnętrzarskie świata? Dotąd starałem się unikać jednoznacznych odpowiedzi – zazwyczaj to, co nazywano trendem, okazywało się bowiem zbyt ulotne, by poświęcać mu dłuższą uwagę. Tym razem jest inaczej. Tegoroczna tendencja jest wyraźna i bezkompromisowa: to wejście do targowego mainstreamu designu kolekcjonerskiego.

Salone del Mobile – dotąd bastion designu przemysłowego – rzuciło wyzwanie rynkowi, wprowadzając sekcję Salone Raritas, zarezerwowaną wyłącznie dla prac unikatowych.

– To po prostu logiczna kontynuacja – stwierdziła prezeska Salone del Mobile, Maria Porro, podczas inauguracji 65. edycji wydarzenia.

W ten sposób szefowa najważniejszego wydarzenia w świecie designu skomentowała wystąpienie Rema Koolhaasa na temat rynku kontraktowego oraz nową wystawę designu kolekcjonerskiego – Salone Raritas. – W mojej rodzinnej firmie Porro mamy zarówno linię kontraktową, jak i edycje limitowane, więc sprowadzenie obu tych światów tutaj jest naturalnym krokiem.

Magazyn Design Alive

NR 55/2026 DOBROSTAN

ZAMAWIAM

NR 55/2026 DOBROSTAN

Magazyn Design Alive

ZAMAWIAM

WYDANIE SPECJALNE NR 15/2025 HOME

Obecność mebli kontraktowych na wielką skalę oraz debiut sekcji Raritas – prezentującej sztukę i unikaty w limitowanych seriach – to wierne odbicie dzisiejszej kondycji branży. – Design przemysłowy przenika się obecnie z elementami rzadkimi i dawnymi – zauważyła Annalisa Rosso, kuratorka Salone Raritas. 

Jej zdaniem obecność designu kolekcjonerskiego jest bezpośrednią odpowiedzią na zmiany, które stały się widoczne w każdym segmencie rynku i pozostaną z nami na długo. A potwierdziło to wszystko to, co działo się na mieście w czasie Milan Design Week – design kolekcjonerski zdominował nie tylko Alcovę, ale też praktycznie każdą dzielnicę Mediolanu.

Granica między produkcją seryjną a rzemiosłem staje się coraz bardziej płynna. O ile masowa skala pozostaje jedynym sposobem na zaspokojenie globalnego popytu w sektorze publicznym i komercyjnym, o tyle design kolekcjonerski zyskał status pełnoprawnej lokaty kapitału.

Inwestorzy coraz częściej postrzegają unikaty jako bezpieczne i zyskowne aktywa, co potwierdza wzrost sprzedaży o 20,4 proc. w skali półrocza. W tym kontekście ewolucja programu Salone del Mobile jest nie tyle zmianą, ile konieczną odpowiedzią na rynkowe realia.

Jubileuszowa, 65. edycja Salone del Mobile.Milano przechodzi do historii jako spektakularny sukces. Z rekordową liczbą ponad 382 tysięcy odwiedzających – co oznacza imponujący 18-procentowy wzrost – Mediolan przypieczętował swoją pozycję niekwestionowanego lidera światowego designu.

62 proc. uczestników stanowili goście zagraniczni ze 175 krajów, z wyraźną dominacją delegacji Chin, Indii, USA i Bliskiego Wschodu. Na powierzchni 180 tysięcy metrów kwadratowych zaprezentowało się ponad dwa tysiące wystawców.

– Tegoroczne wyniki przekroczyły nasze najśmielsze oczekiwania. Salone del Mobile 2026 pokazało, że jesteśmy sercem globalnej gospodarki kreatywnej. Udało nam się połączyć tradycyjne rzemiosło z najbardziej zaawansowanymi technologiami AI, tworząc platformę, która nie tylko sprzedaje produkty, ale przede wszystkim generuje kulturę i wizję przyszłości. Sukces ten dedykujemy wystawcom, którzy po raz kolejny uwierzyli w moc fizycznego spotkania – przekonywała Maria Porro.

Skala oddziaływania targów na region jest ogromna: lokalne władze wyceniają ich wpływ na gospodarkę Mediolanu i Lombardii na ponad 300 milionów euro.

Kolejna edycja Salone del Mobile odbędzie się w dniach 13–18 kwietnia 2027 roku.

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły: