SECESJA I NOWOCZESNOŚĆ

TEKST: ELIZA ZIEMIŃSKA-ŻAK, ZDJĘCIA: ROBERTO RUIZ

BARCELONA 13.8.2019

ARCHITEKTURA DESIGN

Okolice Sagrada Familía. Słoneczne i gorące ulice z nielicznymi drzewami zamieszkałymi przez zawadiackie, zielone papugi. Choć powtarzalny układ kamienic, z charakterystycznymi ściętymi rogami, może wydawać się monotonny, nie sposób się tu nudzić. Zwracające uwagę wystawy licznych butików, tajemnicze podwórka skrywające takie niespodzianki jak: rzeźby, miejska plaża, czy wielka kadź do ważenia piwa i obecne gdzieniegdzie ślady po Antonim Gaudím, wyciągną niejednego spacerowicza na niekończące się wędrówki miejskie
Historia barcelońskiej dzielnicy Eixample sięga połowy XIX wieku, kiedy po wyburzeniu średniowiecznych murów miejskich i zabudowań porządek zaprowadził tu modernistyczny duch architektury stawiający na podium prosty plan ulic i doświetlone fasady kamienic. Eixample jest znane ze względu na swych budowniczych – między innymi Ildefonsa Cedrá i Antoniego Gaudíego, który oprócz gigantycznej świątyni pozostawił tu także kilka niezwykłych kamienic.

Chociaż pierwotne plany zabudowy dzielnicy, zgodne z założeniami miasta ogrodu, całkowicie zatarły się przez lata, miejsce to nadal przyciąga zamożniejszych mieszkańców i turystów. Przy jednej z cichych ulic, prowadzących do kościoła Sagrada Familía, położony jest apartament Andrei Serboliego, jednego z założycieli pracowni architektonicznej CaSA, a zarazem współprojektanta mieszkania.

Położona w słynnej dzielnicy kamienica z 1914 roku stanowi przykład architektury secesyjnej, która dominuje w całej okolicy. Serboli kupił mieszczący się w niej apartament, wiedząc, że wymaga gruntownego remontu ze względu na zniszczone posadzki, plastikowe okna i sufity podwieszane. Charakter architektury początku XX wieku został w nim niemal całkowicie zatarty. Celem przebudowy stało się zachowanie jak największej liczby oryginalnych elementów. Wśród nich znalazły się: okrągły świetlik między kuchnią i łazienką, balkon, stolarka drzwiowa i przepiękne, oryginalne kafelki w sypialniach, gdzie nie trzeba było przenosić ścian.

Przebudowa mieszkania była również idealną okazją do zaprezentowania charakteru pracowni CaSA, wyzwaniem ze względu na ograniczony budżet, a także próbą znalezienia oprawy dla licznych bibelotów z kolekcji właściciela. Z tego powodu jednym z założeń projektowych było wzorowanie się na średniowiecznej idei Kunstkamery, czyli zamkniętej kolekcji intrygujących przedmiotów istniejących na pograniczu nauki, legendy i sztuki. W tym przypadku zbiór pamiątek to po prostu przedmioty ważne dla właściciela.

Zgodnie z ideą towarzyszącą całej przemianie, należało oczyścić apartament ze wszystkich zbędnych elementów i uporządkować przestrzeń w bardziej architektoniczny sposób. W mieszkaniu udało się wyraźnie wydzielić strefy funkcjonalne za pomocą prostego rozwiązania: wstawione do niego „niebieskie pudełko” dało miejsce garderobie, wytyczyło ukrytą za nią łazienkę i stworzyło oparcie dla kuchni. Przez podniesienie poziomu podłogi w korytarzu oddzielono przestrzeń dzienną od nocnej, chowając w niej jednocześnie instalacje sanitarne, doprowadzające wodę do łazienki i kuchni. Swoim zwyczajem Serboli i Colombo wykorzystali ten zabieg, dodatkowo go wzmacniając. Nad korytarzem pojawił się łuk wprowadzający tajemniczą atmosferę gabinetu osobliwości.

Kształt ten powtarza się również w odzyskanym sklepieniu łukowym, w kuchni – w wyciętym kamieniu na blacie i w ścianie – oraz w ciekawym, zachowanym z pierwotnego układu mieszkania okrągłym świetliku do łazienki. Wprowadzenie zduplikowanego okręgu uwypukliło geometryczne podejście projektantów do przestrzeni. Również zastosowana kolorystyka – różne odcienie niebieskiego, różu i pomarańczu – podkreśliła płaszczyzny wprowadzonych podziałów, a z odsłoniętych elementów konstrukcyjnych i technicznych uczyniła atuty, nadając im funkcję nienachalnej dekoracji.

Materiały użyte w apartamencie odzwierciedlają idee przystępnego luksusu odnalezionego w detalach. Podłogi pokryto mikrocementem w różnych kolorach, a wykonane tą techniką cokoły zostały zwieńczone okuciami z brązu. W kuchni pojawił się marmur z Portobello, a wszystkie meble polakierowano.

Na wyposażenie również składa się zbiór wyselekcjonowanych, ale nienarzucających się elementów. W apartamencie pojawiają się odrestaurowane krzesła Thoneta. Hokery, sofa i zaprojektowany przez braci Bouroullec fotel to meble z kolekcji „HAY”. Przy stole ustawiono stołki z limitowanej edycji Ikei. Całość została uzupełniona lampami z brązu wyprodukowanymi przez markę Metalware, a zaprojektowanymi przez CaSA . Na balkonie swoje miejsce znalazł komplet firmy Kettal.

Wszystko to zostało udekorowane pamiątkami i ważnymi dla Serboliego przedmiotami. Dzięki wydobyciu i wyróżnieniu na pierwszym planie tego, co najciekawsze we wnętrzu, całość stała się eksponatem rodem z gabinetu osobliwości – ciekawostką ukrytą w rzędach podobnych kamienic.

Kto: Andrea Serboli i Matteo Colombo z pracowni Colombo and Serboli Architecture (CaSA) we współpracy z Margherita Serboli Arquitectura
Gdzie: Eixample, Barcelona
Co: przebudowa apartamentu z początku XX wieku
Powierzchnia: 75 m2
www.colomboserboli.com