IKEA WPROWADZA DO SPRZEDAŻY… DESKOROLKI I PIŁKI DO KOSZYKÓWKI

TEKST: JUS, ZDJĘCIA: MATERIAŁY PRASOWE

WARSZAWA 22.4.2018

DESIGN RZECZY STYL ŻYCIA

Od maja w sklepach IKEA dostępna będzie limitowana, krótkoterminowa (obecna w sprzedaży dziewięć tygodni lub krócej) seria SPÄNST zainspirowana ulicznym stylem życia współtworzona przez polską dizajnerkę Maję Ganszyniec.
Seria zaprojektowana przez IKEA we współpracy z projektantami Chrisem Stampem i Mają Ganszyniec pokazuje, jak urządzić współczesne miejskie gniazda dla tych, którzy w zaciszu czterech kątów chcą eksponować swoje pasje. Ponieważ seria wspiera aktywny, miejski styl życia, można w niej znaleźć pierwszą 
w historii IKEA deskorolkę, a także obręcz i piłkę do koszykówki do użytku wewnątrz czy torbę sportową. W kolekcji znajdują się również ubrania - czapka, T-shirt oraz bluza 
z kapturem - całość zainspirowana ulicznymi trendami.

- Chcieliśmy stworzyć specjalne miejsce na nasze ulubione przedmioty 
i w ten sposób pokazać wyjątkowość wielu różnych ludzi - mówi Marcus Engman, kierownik ds. wzornictwa w IKEA of Sweden.



- Chcę, by ludzie mogli czerpać dumę z tego, jak prezentują swoje ubrania i obuwie, umożliwiając im docenienie ulubionych przedmiotów również wtedy, gdy nie mają ich akurat na sobie. Jako projektant mody wiem, że ludzie chcą pokazywać innym swoje ubrania, buty i akcesoria. Po co wydawać dużo pieniędzy na parę sportowych butów, jeśli mielibyśmy je chować w szafie? – podkreśla Chris Stamp.

SPÄNST to także wiele artykułów autorstwa Mai Ganszyniec, polskiej projektantki często współpracującej z IKEA. Z Chrisem połączyło ją m.in. zamiłowanie do inteligentnych materiałów oraz chęć użycia w serii monochromatycznych kolorów 
z graficznymi elementami. Inspirując się branżą sportową, Maja współtworzyła m.in. szafę na ubrania wykonaną z materiałowej siatki czy stołek kreślarski. - Ciekawie było na nowo definiować, czym są „produkty IKEA” i zaproponować coś, czego dotąd jeszcze nie było. Dzięki tej kolekcji nauczyłam się, że warto przesuwać granice. Zdecydowaliśmy się na rozwiązania, które według nas były mocne i śmiałe, bo inaczej nie miałoby to najmniejszego sensu - mówi Maja Ganszyniec.