Z większego na mniejsze. I jak to pomieścić?

Najczęściej początek opowieści jest prosty. Mniejsze mieszkanie, zamienia się na większe. Większa przestrzeń daje większe możliwości, a co za tym idzie – przyjemny margines miejsca na zgromadzenie nowych przedmiotów, które staną się znacznikami kolejnych rozdziałów w życiu. W tym wypadku sprawy potoczyły się jednak nieco inaczej…

Aleksandra Mętlewicz nie ukrywa, że takie zlecenia nie trafiają się zbyt często. Jej klienci, bezdzietna para – za to z kotem – zwróciła się do niej z prośbą o pomoc w przeprowadzce z dużego domu pod miastem do o połowę mniejszego mieszkania w centrum Warszawy, przy ul. Stawki.

– Ich podstawowym pragnieniem było to, żeby się tam jakimś cudem zmieścili – kwituje ze śmiechem. – Nie da się jednak ukryć, że tak duża zmiana stała się potężnym wyzwaniem od strony logistycznej.

Domy mają tę właściwość, że gromadzi się w nich wiele rzeczy. Miejsca do przechowywania jest sporo, więc też w każdym zakamarku coś się skrywa – i jak to wszystko później upchnąć na znacznie mniejszym metrażu?

Nie dziwi zatem, że w nowym mieszkaniu priorytetem stało się dla projektantki stworzenie odpowiedniego systemu przechowania. Druga prośba była już o wiele mniej prozaiczna, za to z pewnością mająca ogromny wpływ na komfort życia. Na 70 metrach kwadratowych trzeba było zaaranżować dwie łazienki. – Można powiedzieć, że jedną damską a drugą męską. Oboje bowiem mieli bardzo sprecyzowane życzenia wobec wystroju ich prywatnego zakątka – wspomina Aleksandra.

Magazyn Design Alive

NR 48 LATO 2024

ZAMAWIAM

NR 48 LATO 2024

Magazyn Design Alive

ZAMAWIAM

TRÓJMIASTO 2024 WYDANIE SPECJALNE

Co do centymetra

Sprzyjającą bazą do stworzenia odpowiedzi na te potrzeby stał się pierwotny stan mieszkania – już kilkunastoletniego, ale po generalnym remoncie. Po wprowadzeniu drobnych, lecz niezbędnych zmian wyznacznikiem aranżacji stała się szafa ciągnąca się od przedpokoju poprzez całe mieszkanie. W zależności od strefy, na długości 10 metrów zabudowy, przeplatają się różne systemy przechowywania. W holu są to schowki na odzież wierzchnią i obuwie, następnie pojawia się skrytka na domowe niezbędniki, np. odkurzacz, dalej – w salonie, szafa przechodzi w segment multimedialny pozwalający na schowanie telewizora, aż w końcu na końcu znalazły się półki na naczynia, obrusy i inne domowe skarby.

– Poza szafą największym wyzwaniem były wspomniane łazienki – opowiada projektantka. – Pierwsza z nich, męska, jest mniejsza, ale też prostsza. Mamy tu wszystkie podstawowe funkcje takie jak prysznic, umywalka i toaleta, utrzymane w męskim granacie, przełamanym złotem.

– W przypadku damskiej łazienki było o wiele więcej kombinowania – kontynuuje opowieść. – Miała być ozdobna i z wydzieloną częścią kąpielową, co na 8 m kw. nie było łatwym zadaniem. Udało się na centymetry pomieścić tu wannę i prysznic, WC i umywalkę, a nawet pralkę i suszarkę, które schowały się w lustrzanej szafie.

Meble, w większości przypadków, zostały wykonane na zamówienie. – Żeby sprostać oczekiwaniom, jakie postawiliśmy przed tym metrażem, konieczny był dobry kontakt ze stolarzem – zauważa Aleksandra.

– Samą współpracę z klientami wspominam bardzo dobrze, wspaniale współpracuje się z osobami, które w jakimś stopniu podzielają moje upodobania estetyczne – podsumowuje. – Zależało im na tym, aby to nie była nudna, biała przestrzeń i chyba się udało. Nudno zdecydowanie nie jest. Sama mogłabym tu mieszkać!

Aleksandra Mętlewicz

Absolwentka poznańskiego Uniwersytetu Artystycznego na kierunku Architektura Wnętrz. Pracę projektową skupia wokół biur, stoisk targowych i wnętrz prywatnych. Oprócz prowadzenia własnej pracowni współpracuje również z marką Acustio, laureatem m.in. nagrody Red Dot Best of the Best 2020. Wcześniej związana była również z firmą Balma projektując i aranżując wnętrza biur. W 2020 roku wraz z Aleksandrą Hyz zrealizowała projekt sesji zdjęciowej oraz całej koncepcji rebrandingu dla marki Acustio.

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły:

Vintage z humorem

Vintage z humorem

Warszawa | 8 maja 2024

Odwiedzamy kamienicę na warszawskim Nowym Świecie projektu Ryzy Studio