Wszystko tu działa jak w naczyniach połączonych. Realizacja poznańskiej pracowni PL.architekci to holistyczne połączenie tego, co na zewnątrz, z tym, co w środku.
To, jak ma wyglądać sama bryła, nie jest aż tak ważne. Liczy się to, jak funkcjonujesz. Przyzwyczajenia, styl życia, codzienne nawyki… Od tego zaczynają rozmowę z klientem projektanci z PL.architekci. Niektórzy są zdziwieni, inni przekonują się podczas spotkania, że takie holistyczne projektowanie ma głębszy sens. To wnętrza tworzą architekturę, a ta wpływa na to, co jest w środku. Z takiego założenia wychodzą Bartłomiej Bajon i Katarzyna Cynka-Bajon, budując dla ludzi i z myślą o miejscu. Tak było i tym razem.
Właściciele leśnej działki pod Poznaniem zgłosili się do nich z jasno sprecyzowanym planem. Chcieli, by dom był otwarty na las, a jego centrum była kuchnia – w niej lubią spędzać najwięcej czasu. Koniecznie jasna, pełna światła i z zadaszonym tarasem, który jak kładka będzie łączył ją z lasem, a kończył się niewielką sadzawką. Minimalistyczna bryła i elewacja obłożona drewnem domykały listę oczekiwań. Wnętrza? Spokojne, neutralne, sprzyjające wypoczynkowi… Eleganckie, ale odważnie nawiązujące dialog z naturą.
– Bliskość starych drzew jest zawsze atutem przy projektowaniu domu – mówi Bartek Bajon. – W naturalny sposób załatwia sprawę ogrodu – śmieje się. Ale las bywa też kłopotliwy, jak w tym przypadku. Działka była dość wąska i utrudniała zachowanie odpowiedniej odległości od jego ściany. Największym problemem było jednak światło, które zabierały wysokie drzewa. Rozwiązaniem okazał się ogromny świetlik dachowy, który architekci zaprojektowali w centralnym punkcie domu – kuchni. Wielkie okno rozcina tę przestrzeń przez dwie kondygnacje, wpuszczając do środka mnóstwo dziennego światła i widok na korony drzew. Bezpośrednio pod nim stanęła monolityczna wyspa. Ze slabu efektownego granitu wyłania się blat z niedoskonałego drewna. Widoczne spękania dodają mu szlachetności.
Parter jest dwupoziomowy – to dzięki spadkowi terenu, który udało się zachować architektom i który w naturalny sposób podwyższa część jadalniano-wypoczynkową. Wnętrza utrzymane są w stonowanej i ciepłej kolorystyce nawiązującej do okładzin elewacyjnych. Egzotyczne, delikatnie przyciemnione drewno pojawia się w środku na panelach ściennych, drzwiach i frontach meblowych, harmonijnie komponuje się z posadzką z naturalnego lastryka. – Jasne terrazzo na podłogach było marzeniem właścicieli, ale okazało się nie lada wyzwaniem – opowiada Bartłomiej. – Za pierwszym razem nie udało się idealnie dobrać koloru, potem popękała, w rezultacie odkuwaliśmy ją trzy razy, zanim uzyskaliśmy efekt, który wszystkim odpowiadał – wyjaśnia.
Dół tworzy otwarta przestrzeń symbolicznie podzielona na przenikające się strefy. Wszystkie zaprojektowane z ogromną dbałością o jakość i przemyślane w stu procentach. Budownictwo jest zbyt drogie, żeby pozwolić sobie na tymczasowość – projektanci z PL.architekci nie musieli do tego przekonywać inwestorów. Wspólnie zgodzili się, że materiały nie mogą być modne i byle jakie – mają szlachetnie wyglądać, pięknie się starzeć i być długowieczne. Dlatego w tym domu nie ma chwilowych trendów, jest za to jakość, ponadczasowość, ład i harmonia – one zawsze są aktualne.
Wnętrza łączą wysublimowaną elegancję z odrobiną sielskości. Widać to choćby na przykładzie minimalistycznego stołu w jadalni (De Padova). Perfekcyjnie wypolerowany przez rzemieślników blat z drewna pochodzącego z japońskich lasów Hokkaido delikatnie opada na lekką, dębową ramę. Tu dopracowane detale łączą się z niedoskonałością. Dopieszczone w swojej prostocie drewno kontrastuje z wyplatanymi z rattanu abażurami (Gervasoni), a ręcznie kładzione strukturalne tynki – z eleganckimi meblami, osadzonymi blisko ziemi dla wprowadzenia mniej formalnego charakteru.
Efekt? Holistycznie zaprojektowany dom – dobry przykład przenikania się tego, co na zewnątrz, z tym, co w środku. Jego architektura jest czysta i skromna – minimalistyczne rozwiązania widać i w kompozycji bryły, i we wszystkich pomieszczeniach. W stonowanej „scenografii” dawki kolorów zostały starannie odmierzone, a formy pełne graficznej precyzji – idealnie ze sobą skomponowane. Ważną rolę grają faktury – gładkość kamienia, szorstka struktura drewna, połysk szyb. Ale największą siłą tego domu jest jego otwartość na naturę, ścisła symbioza z nią. Ogromne okna wpuszczają do wnętrz wysublimowane kadry – o każdej porze roku inny. Nastrój reżyseruje leśna aura.
PL.architekci
Katarzyna Cynka-Bajon i Bartłomiej Bajon zajmują się projektowaniem obiektów architektonicznych i architekturą wnętrz. Stawiają przede wszystkim na prostotę, funkcjonalność oraz dbałość o detale. Pracują głównie z klientami indywidualnymi – lubią ich poznawać, dowiadywać się więcej o ich życiu i pasjach. Przyznają, że pracując nad projektem, często muszą stawać się psychologami, sprzedawcami i budowlańcami. Słuchają, analizują, muszą mierzyć się z odmiennymi temperamentami klientów. Uważają, że stylistyka wnętrz musi być zawsze ściśle połączona z architekturą obiektu i całym jego otoczeniem – dopiero wówczas projekt jest kompletny.
Są członkami Wielkopolskiej Izby Architektów RP, Stowarzyszenia Architektów Polskich oraz Stowarzyszenia Architektów Wnętrz.


