Na obrzeżach Katowic czas płynie inaczej. To właśnie ten spokój i zieleń, które szczelnie otaczają modernistyczne bloki, przyciągnęły klientów Joanny Kubieniec i Katarzyny Długosz z pracowni Kubieniec + Długosz.
– Mieszkanie znajduje się w budynku z lat 60., co za tym idzie, jest znacznie bardziej przestronne niż niejeden lokal w nowo powstających inwestycjach – zauważają projektantki. – Jednocześnie mamy tu pewne ograniczenia w postaci nieaktualnego i niewygodnego układu funkcjonalnego.
Pierwotnie wydzielono tu dwa pokoje, oddzielną kuchnię i niewielką łazienkę. Układ wymagał dostosowania do potrzeb nowych mieszkańców. Po zmianach zaproponowanych przez projektantki kuchnię otwarto na salon, a łazienkę powiększono. Przestrzeń zyskała oddech i klarowną strukturę, co pozwoliło przejść do bardziej twórczej części procesu.
Właściciele to dwoje młodych miłośników stylu vintage, którzy w przygotowanych inspiracjach połączyli go z bardziej odważnymi, kolorowymi akcentami. Ważnym domownikiem jest także kot, dlatego funkcjonalność podporządkowano codziennemu życiu we troje.
Bazą aranżacji stało się dębowe drewno obecne zarówno w wykończeniach mebli, jak i na podłodze ułożonej w jodełkę. – Nie udało się niestety uratować starego parkietu. Ze względu na szkodliwe substancje użyte do jego montażu, konieczne było wykonanie nowych wylewek i wykończenia posadzek – wspominają projektantki z pracowni Kubieniec + Długosz. Wymieniono także wszystkie grzejniki oraz całą instalację i osprzęt elektryczny.
Paleta barw opiera się wyłącznie na ciepłych tonach: kremie, cegle, pomarańczy, odcieniach różu i bordo oraz mosiężnych detalach. – Do ciepłych kolorów dodałyśmy wzory i struktury, by stworzyć wielowarstwowy charakter – podkreślają autorki projektu.
Podróż po mieszkaniu rozpoczyna ściana wykończona drobną, błyszczącą płytką, której geometryczny wzór przełamuje ceramiczny panel przypodłogowy, przechodzący dalej w formę portalu prowadzącego do strefy dziennej.
Salon kadruje widok na zieleń za oknami. Stanęła tu jasna sofa w asyście obrazu Nikodema Szpunara, wiszących półek oraz fornirowanej szafki RTV na mosiężnych nóżkach. Oszczędną kompozycję zmiękczają kremowe zasłony biegnące od ściany za sofą aż po kuchnię.
W kuchni wysoka zabudowa z lodówką, pralką i piekarnikiem została ukryta w jednolitej, kremowej bryle. W części roboczej drewnianą zabudowę dolnych szafek podkreśla ruda, połyskująca płytka nad blatem. W tym samym kolorze wykończono ścianę nad nią oraz górną zabudowę. Wyspa kuchenna konsekwentnie kontynuuje to zestawienie, osadzając geometryczną, kremową formę na zaoblonych pomarańczowych nóżkach wykończonych połyskującą płytką.
Drogę do sypialni wyznacza korytarz z zabudową meblową. Od strony korytarza mieści ona szafę gospodarczą z miejscem na kuwetę i dodatkowe przechowywanie, a od strony sypialni – pojemną garderobę. W samej sypialni, oprócz łóżka i stolików nocnych, znalazła się niska komoda w kolorze zgaszonego wina, pełniąca również funkcję siedziska.
W łazience strefę prysznica wyznacza pudrowa płytka z zaokrąglonym narożnikiem, którą zestawiono z ceglastym odcieniem ściany i grzejnika, korespondującym z górną zabudową kuchni.
