Klasyczny empire z kolorowym twistem

Marta Chrapka, właścicielka studio Colombe opowiada, że mieszkanie w odrestaurowanej z pompą kamienicy przy ul. Foksal jest prezentem – dla żony od męża. Wcześniej właściciele zawsze urządzali wszystko wspólnie, jednak w tym przypadku głos gospodyni był dominujący. – To inwestorzy bardzo otwarci na nasze propozycje, lubią wzory i kolory, a do tego są przesympatyczni, można było poszaleć! – wspomina projektantka.

Kamienica przy ul. Foksal 13/15 to jeden z najbardziej prestiżowych adresów w Warszawie. Budynek powstał w latach 1895–1898 według projektu architekta Artura Ottona Spitzbartha. W latach 30. XX wieku kamienica stała się własnością rodziny Jana Wedla, który ją odbudował i wyposażył w liczne udogodnienia. Współcześnie przedwojenną elewację, rzeźby, zdobienia i sztukaterie odnowiono według XIX-wiecznego wzoru, wprowadzając nowoczesne rozwiązania zapewniające wygodę życia nowych mieszkańców budynku.

Magazyn Design Alive

TRÓJMIASTO 2024 WYDANIE SPECJALNE

ZAMAWIAM

TRÓJMIASTO 2024 WYDANIE SPECJALNE

Magazyn Design Alive

ZAMAWIAM

NR 12/2024 WYDANIE SPECJALNE

Mieszkanie, które zaprojektowała Marta Chrapka, nie jest miejscem do życia na co dzień – 150 m kw. służy właścicielom jedynie na czas przyjazdów do Warszawy. Taka sytuacja bardzo mocno profiluje proces projektowy – kuchnia nie musi być przeznaczona do zbyt intensywnego gotowania, a szafy nie muszą pomieścić standardowej ilości ubrań. Projektując, można skupić się bardziej na estetyce niż stronie funkcjonalnej.

– Byliśmy nastawieni na szaleństwo, miała być feeria barw i wzorów, połysków, jedwabi. Od początku mieliśmy na to zielone światło – wspomina Marta Chrapka.

Klienci przedstawili swoje oczekiwania, uwzględniające wykonanie projektu zgodnie z założeniami historycznymi, ale też uzupełnienie go o nowoczesne elementy stylistyczne. Według zaleceń konserwatora odtworzono więc oryginalną sztukaterię i drzwi wejściowe, powstały także parkiet kasetonowy i skrzynkowa stolarka okienna. W tak precyzyjnie zarysowanych, klasycznych ramach można było potem pozwolić sobie na dużą dowolność i zabawę formami mebli, układem wnętrza i kolorami, które są tu bardzo współczesne.

Studio Colombe

Studio Colombe i współczesny luksus

Zarówno podłogi, jak i sztukaterie zostały w całości odtworzone na wzór przedwojennych. Nie były to „wariacje na temat”, ale precyzyjne rekonstrukcje. Niektóre wnętrza objęto ścisłymi wytycznymi konserwatora zabytków.

– To wyjątkowy budynek. Spośród wszystkich, w których do tej pory pracowaliśmy, tutaj zachowało się najwięcej wartościowych elementów. Nie musieliśmy nic wymyślać, wszystko można było łatwo sprawdzić, dotrzeć do oryginalnych przekrojów sztukaterii i wzorów podłóg – dodaje projektantka.

Salon połączony z jadalnią zdobi piękna, kolekcjonerska szafka vintage ze szkła Murano z lat 70., znaleziona w madryckim antykwariacie, przerobiona na mebel kryjący telewizor. Stół, zaprojektowany w pracowni Colombe, wykonano z kamienia i orzecha. W towarzystwie krzeseł szwedzkiej manufaktury Svensk Teen i ozdobnego miedzianego żyrandola MM Lampadari tworzy ciekawą formalnie kompozycję.

Z kolei sypialnia jest tu najbardziej kolorowa. Zabudowa wokół łóżka ma kolor błękitny, tapiseria Dedar – limonkowy. Łóżko i narzuty powstały na zamówienie. Do tego żyrandol z motywem palmy oraz duży puszysty dywan nawiązują do stylu empire, ale w bardzo nowoczesnej odsłonie. Projektantce zależało na tym, aby baza była klasyczna, ale kolory – ultrawspółczesne. Fioletowa kanapa czy limonkowe tapety wprowadzają więc nowoczesny nastrój, dodając życia klasycyzującej architekturze.

Co ciekawe, inwestorzy na tyle zaufali pracowni architektonicznej, że powierzyli jej nie tylko projekt wnętrza, ale także zakup dzieł sztuki. Udało się pozyskać ciekawą kolekcję litografii Henriego Matisse’a, która idealnie wpisała się w graficzny i kolorowy charakter apartamentu. – Luksus przejawił się tu dla nas na kilku poziomach: sam adres i najwyższy poziom inwestycji to jedno, ale przemiły inwestor z niespotykaną kulturą dał nam luksus pracy, z jakim chyba się jeszcze nie spotkaliśmy – podkreśla projektantka.

Studio Colombe

Marta Chrapka i niej Studio Colombe

Ur. 1982 r., mieszka na warszawskiej Saskiej Kępie, w miejscu, które odpowiada jej zainteresowaniu starą architekturą. Tam również znajduje się obecnie jej studio Colombe wraz z showroomem, gdzie można obejrzeć próbki materiałów, na których pracuje razem ze swoim zespołem. Na koncie ma wiele uznanych projektów w Polsce i coraz bardziej otwiera się na współpracę z zagranicznymi klientami. Czeka ją projekt starego segmentu w Londynie, pomyślnie rozwija też agencję w Stanach Zjednoczonych. Nie planuje powiększenia firmy w Polsce, ponieważ uważa, że osiągnęła optimum. Do dziś najchętniej aranżuje wnętrza starych domów i kamienic. 

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły:

Jak ze snów

Jak ze snów

Warszawa | 1 czerwca 2024

Oto projekty pokoi dziecięcych, które wyznaczają nowe standardy!

Dom, który żyje

Dom, który żyje

Warszawa | 24 lipca 2023

Pełne kolorów wnętrze domu na Saskiej Kępie projektu Marty Chrapki

Eklektyczna dusza

Eklektyczna dusza

Warszawa | 15 lipca 2023

Symfonia kolorów i tekstur projektu Marty Chrapki ze studia Colombe

Kolory rodzinnego życia

Kolory rodzinnego życia

Warszawa | 29 stycznia 2023

Zaglądamy do mieszkania pasjonatów sztuki i muzyki projektu Marty Chrapki