TARGI W MEDIOLANIE SĄ JAK OBWARZANEK, NAJLEPSZE RZECZY DZIEJĄ SIĘ NA OBRZEŻACH

TEKST: MARCIN SZCZELINA, ZDJĘCIA: MATERIAŁY PRASOWE

MEDIOLAN 20.4.2018

DESIGN OPINIE WYDARZENIA

Salone del Mobile to największe i ciągle najbardziej liczące się targi mebli, designu i wyposażenia wnętrz na świecie. To właśnie w Mediolanie projektanci i firmy wnętrzarskie prezentują nowe produkty czy nowe serie mebli. Są tu wszyscy liczący się interior designerzy, architekci, firmy wnętrzarskie. Można tu poczuć prawdziwego ducha designu, wszyscy się spotykają, rozmawiają ze sobą, wymieniają pomysłami, nawzajem inspirują. To tutaj rodzą się nowe trendy, które rozprzestrzeniają się na cały świat. Mam wrażenie, że w tym roku na targach było o jedną trzecią więcej osób niż w ubiegłym roku. Świadczy to o renomie i pozycji wydarzenia, a zarazem o tym, że ludzie w coraz większym stopniu zwracają uwagę na design i jego jakość.
Obserwując tegoroczne targi Salone del Mobile, zauważam silny akcent postawiony na zrównoważony rozwój i ekologię. Wystawcy z całego świata starają się podkreślać aspekt recyklingu materiałów, z których wykonywane są ich meble, a także sam sposób ich produkcji. Odwiedzający, w większym stopniu, niż w roku ubiegłym dopytują o to z czego zostały zrobione elementy wyposażenia wnętrz, czy w procesie produkcji zadbano w odpowiedni sposób o środowisko naturalne. Jesteśmy coraz bardziej świadomymi konsumentami, chcemy otaczać się przedmiotami, które nie tylko są estetyczne, ale przede wszystkim zadajemy sobie pytanie, czy sofa, wazon czy dywan - przedmioty, którymi się na co dzień otaczamy, zostały wyprodukowane z poszanowaniem środowiska naturalnego. To zdecydowany wyróżnik tegorocznej edycji. I uważam, że to fantastyczny i jedynie słuszny kierunek.

Najważniejsze wydarzenia podczas Salone del Mobile odbywają się niejako na obrzeżach głównego obszaru targów. Coraz więcej firm nawiązuje relacje z wyjątkowymi artystami, architektami i projektantami wspólnie aranżując własne instalacje w wyjątkowych miejscach Mediolanu. Są to najczęściej projekty o dużych wartościach artystycznych,  które redefiniują tradycyjną przestrzeń, skłaniają do zatrzymania się, zastanowienia, przemyśleń. W kontekście targów, są to projekty, które dotyczą sposobu w jaki mieszkamy, jak bardzo zmieniają się czynności które wykonujemy i otaczająca nas przestrzeń. W tym roku jadąc do Mediolanu, chciałem szczególnie zobaczyć kilka takich wydarzeń. Jednym z nich jest instalacja Caesarstone zrealizowana wspólnie z nowojorską pracownią Snarkitecture, która tworzy wyjątkowe architektoniczne projekty, konstrukcje oraz obiekty. Jest to jedno z moich ulubionych biur projektowych. Ich prace zawsze przyciągają rzesze odwiedzających oraz innych sławnych artystów. W tym roku instalację Snarkitecture i Caesarstone odwiedził Jaime Hayon,  hiszpański projektant, którego „Time” uznał za jednego z najważniejszych kreatorów współczesności.

Projekty Snarkitecture skupiają się na reinterpretacji stosowanych codziennie materiałów, struktur, programów i nadaniu im nowego, obdarzonego wyobraźnią efektu. W tym roku wykorzystując materiał produkowany przez Caesarstone, czyli powierzchnie z konglomeratu kwarcowego, Snarkitecture stworzyło „Altered States”. Punktem wyjścia do jego opracowania była wyspa kuchenna, która z tradycyjnej, funkcjonalnej powierzchni do gotowania coraz częściej staje się centrum nowoczesnego domu, przestrzenią rodzinnych zabaw, spotkań, miejscem wokół którego koncentrują się towarzyskie relacje. Kuchnia i jej centrum wyspa kuchenna - są dziś tak samo ważne jak kanapa czy przestrzeń salonu, a może nawet ważniejsze. Architekci i projektanci ze Snarkitecture przekraczają granice codzienności, nadają nowy wymiar tradycyjnym przedmiotom, ich produkty nie są jednoznaczne, znajdują się na granicy różnych dziedzin.

Bardzo mnie cieszy współpraca takich firm jak Caesarstone, które tworząc swoje produkty, dbają przy tym o środowisko naturalne. Natomiast niezmiernie martwi mnie, że podczas najważniejszych targów designu na świecie, mamy  znikomy wkład polskich producentów.  W tym roku jest ich zaledwie czterech na około dwa tysiące firm z całego świata. To bardzo symboliczny udział. Niepokoi to tym bardziej, że na targach Salone del Mobile nie chodzi tylko o zaprezentowanie się, ale to właśnie tu czerpie się pomysły na następne lata i nawiązuje współpracę. Mam natomiast wrażenie, że z roku na rok przybywa odwiedzających z Polski, którzy pojawiają  się tu chyba właśnie ze względów zawodowych, aby zainspirować się światowym designem i nowoczesnymi trendami w projektowaniu. Poza osobami motywowanymi zawodowo, coraz więcej naszych rodaków pojawia się tu rekreacyjnie jako turyści, cenią sobie design, jakość produktów i ich estetykę. Polacy mają jeszcze wiele do powiedzenia, także w dziedzinie designu przedmiotów codziennej użyteczności. Nasi młodzi projektanci są  cenieni na świecie i pracują dla globalnych i rozpoznawalnych marek, dlatego mam nadzieję, że w przyszłych latach zmobilizuje to również firmy z Polski.

Instalacja Caesarstone zrealizowana wspólnie z nowojorską pracownią Snarkitecture.

Marcin Szczelina Krytyk i kurator architektury.

Fragment ekspozycji Moooi Marcela Wandersa.

Wystawa marki HAY w Palazzo Clerici.

Valeria Spotti Edizioni Milano: "2018 COLLECTION", Giacomo Moor, Marcante-Testa i Elisa Ossino.

"LIFE IN VOGUE. Interpretations" Mario Bellini, Michael Bargo, Antonio Citterio Patricia Viel, Sabine Marcelis, Faye Toogood, Patricia Urquiola, Muller Van Severen, Quincoces-Dragó​. Piazzale Cadorna 5