POLIGON: LAMPA WIELKIEJ WAGI

MAC

7.3.2011

BEZ KATEGORII

Dziś w naszym poligonie, gdzie przyglądamy się, testujemy i sprawdzamy przedmioty codziennego użytku pojawia się lampa szczególna. Jej tajemnica tkwi w ciężarze, ale nie tylko.
Na naszym nowym poligonie dominuje eko i rewitalizacja, czyli grupa Kosmos Project (Ewa Bochen i Maciej Jelski), która spróbowała troszkę pobawić się... starym krawężnikiem. - L1 to lampa, której podstawą jest kawałek betonowego krawężnika, a pozostawione na nim ślady świadczą, że był używany. Do niego jest przytwierdzony zbrojeniowy pręt wraz ze świecącą jarzeniówką. Pomysł Kosmosu to w pewnym sensie nawiązanie do klasycznej lampy Arco Achille Castiglioniego. L1 jest też swoistym żartem sugerującym jednak, że warto wtórnie wykorzystywać surowce - mówi Ewa Trzcionka, wydawca portalu Designalive.pl, uczestniczka naszego poligonu, której w testach designu towarzyszy Magdalena Jackowska z RMF Classic.

- U was, w klubokawiarni Presso w Cieszynie lampa stworzona przez Kosmos Project stoi na tle takiej gołej ściany, dwustuletniej, ale świetnie wygląda ten kamień na kamieniu. Myślę że ta lampa będzie pasowała do wnętrz współczesnych i nowoczesnych - mówi Magdalena Jackowska.

W Presso nie wiedzą z jakiej ulicy pochodzi krawężnik, który wykorzystano do produkcji egzemplarza lampy. Jej forma, choć żartobliwa, uświadamia jednak jak dużo odpadów i śmieci produkujemy. - Naprawdę warto je zagospodarować - przekonuje Ewa Trzcionka.

Warto zwrócić uwagę na ciężar L1. - Sami tej lampy nie przeniesiemy, jeżeli zapragniemy aby stała np. trzy metry dalej. Nie damy rady, lampa waży 40 kilogramów! - martwi się Magdalena Jackowska. L1, powstała w serii wraz z L2 oraz L3 jest lampą bardzo indywidualną, i powstaje na zamówienie. Kosztuje 1500 zł, można ją zamówić w różnych wymiarach a wariant wyposażony w lampę ledową.

- Nam współcześnie tzw. nowoczesność kojarzy się z czymś zimnym, surowym, czyli m.in. betonem czy szkłem. Pamiętajmy jednak o tym, że do naszych mieszkań wprowadza się coraz więcej drewna, laminatu, sklejki, które zarazem ocieplają nasze wnętrza. W takim zestawieniu lampa - zupełnie surowa i bardzo oryginalna, na pewno zwróci na siebie uwagę. Myślę, że jest dostępnym nam manifestem i poniekąd elementem sztuki - mówi Ewa Trzcionka.

POSŁUCHAJ NASZEGO POLIGONU:

Lampę L1 testują Ewa Trzcionka (z lewej) i Magdalena Jackowska. fot. Wojciech Trzcionka

Za podstawę L1 posłużył krawężnik. fot. Wojciech Trzcionka

L1 waży około 40 kilogramów. fot. Wojciech Trzcionka

Jarzeniówka w L1 jest przymocowana do pręta zbrojeniowego. fot. Wojciech Tzrcionka