Wśród wyposażenia znalazły się projekty Kaia Kristiansena, Arne Jacobsena, Thorup & Bonderup, Corsini & Ruiz Miller. fot. Materiały prasowe

NIEMIECKIE MIESZKANIE URZĄDZONE PO POLSKU [ZDJĘCIA]

TEKST: ŁUKASZ POTOCKI, ZDJĘCI: KAROLINA BĄK

BERLIN 18.1.2015

ARCHITEKTURA MIEJSCA

Polacy projektują piękne i funkcjonalne mieszkania nie tylko w kraju. Przykładem niech będzie loft pod Berlinem powstały w zespole budynków pałacowych, które za czasów NRD pełniły funkcję szpitala. Za projektem stoi szczecińska pracownia Jacka Kolasińskiego.
- Pierwsza wizyta nie napawała optymizmem ponieważ  wnętrza były ciasne i ciemne. Tylko jedno pomieszczenie posiadało duże okno. A tymczasem głównym założeniem było stworzenie przejrzystych i otwartych przestrzeni przy niewielkiej ilości okien - wspomina projektant. Trudności jednak udało się przezwyciężyć. Powstało jasne i funkcjonalne mieszkanie.

Wśród wyposażenia znalazły się projekty Kaia Kristiansena, Arne Jacobsena, Thorup & Bonderup, Corsini & Ruiz Miller. - Jednak najbardziej zadowolony jestem z możliwości wykorzystania jako krzesło do biurka Finn Juhla. Krzesło 108 w nienagannym stanie, bez śladów renowacji przetrwało około 35 lat - opowiada Jacek Kolasiński.

Ważnym elementem projektu jest też kolekcja kilimów z lat 20. i 50. użytych jako dywany. Najstarszy pochodzi ze słynnej wytwórni Grott . Istotnym dopełnieniem wystroju stała się ponadto kolekcja polskiej ceramiki z przełomu lat 50-60.

- Pracownia, którą prowadzę zajmuje się projektowaniem wnętrz i mebli. Posiadamy własną stolarnię, w której powstają meble i akcesoria jak np. lustra. Często są to indywidualne realizacje w pojedynczych egzemplarzach - w tym lofcie to wiszący aneks kuchenny wykonany z dębu. W projektach staram się wykorzystywać rzadkie meble, lampy, ceramikę, grafiki, czy dywany. Najchętniej wykorzystuję przedmioty powstałe w okresie pomiędzy latami 20. i 60. ub. wieku. Meble często poddajemy renowacji. Kupuję je na aukcjach i od zaprzyjaźnionych handlarzy. Dość często realizowane zlecenia dotyczą adaptacji poddaszy, budynków po przemysłowych i starych domów. Jedno z najciekawszych wyzwań była adaptacja stuletniej kuźni - opowiada Jacek Kolasiński.

Więcej na: www.loft.szczecin.pl