MIAŁA BYĆ WSPÓŁCZESNA STODOŁA, A POSTAŁ NIEZWYKŁY SKRĘCONY DOM

TEKST: JUS, ZDJĘCIA: MATERIAŁY PRASOWE

POZNAŃ 7.4.2019

ARCHITEKTURA

Życzeniem inwestora było postawienie współczesnej stodoły - prostego budynku z dwuspadowym dachem, ale życie pokierowało projekt w zupełnie nową stronę. Oto Dom Skręcony biura Banach Architekci.
- Był mroźny poranek, kiedy wraz z inwestorem stanęliśmy na szczycie wzniesienia, z którego roztaczał się widok na przepiękną, opadającą w kierunku strumienia działkę. Za strumieniem rozciągały się ogromne połacie pól z przełożoną na zimę, w równe rządki glebą. Stało się oczywiste że najważniejsze dla tego domu będzie zwrócenie się ku niepowtarzalnemu widokowi - opowiada o początkach projektu architekt Piotr Banach.

Życzeniem inwestora było postawienie współczesnej stodoły - prostego budynku z dwuspadowym dachem. Atutem przestrzennym tego rozwiązania miał być wysoki na dwie kondygnacje salon z przylegającą do niego antresolą. - W zasadzie można by powiedzieć że budynek został zaprojektowany. Bo cóż można by jeszcze 
ze stodołą zrobić, żeby stodołą pozostała? Wrysowałem dobry rzut w tę jednoprzestrzenną bryłę 
i zacząłem, potocznie mówiąc, szukać dziury w całym - opowiada architekt.

Kierunek działki narzucił podłużny układ bryły budynku. Aby jednak duże przeszklenie obejmowało swym zasięgiem całą część dzienną, konieczne było umiejscowienie go od strony, z której niekoniecznie roztaczał się najlepszy widok. Usytuowanie budynku na działce powodowało także zbyt małe poczucie prywatności w ogrodzie - w zasadzie każda osoba stojąca przed domem miała pełen wgląd na działkę. Niewygodne dla mieszkańców okazało się także najwygodniejsze usytuowanie bramy wjazdowej do garażu, która zajmowała całą szerokość frontowej elewacji. Rozwiązaniem okazało się skręcenie parteru budynku. Wysunięta w lewo bryła garażu zasłoniła ogród, z drugiej natomiast strony na pierwszy plan wyeksponowane zostało wejście do budynku. Powstałe w ten sposób nadwieszenie piętra utworzyło naturalne osłonięcie przed opadami atmosferycznymi dla ścieżki prowadzącej do głównego wejścia. Patrząc po ukosie, analogiczne przewieszenie piętra stanowi osłonę przed nadmiernie penetrującym słońcem dla dużego okna już teraz zwróconego w stronę widoku. To samo nadwieszenie stanowi także naturalnie powstałą antresolę znajdującą się przy dwukondygnacyjnym salonie.

Więcej na: www.bnch.pl