MARIA JEGLIŃSKA. PROJEKTOWE DNA

TEKST: MARCIN MOŃKA, ZDJĘCIE: WOJCIECH TRZCIONKA

WARSZAWA 20.6.2014

DESIGN LUDZIE

Kiedyś o takich osobach, jak Maria Jeglińska, mówiło się, że są ludźmi wielu kultur. Gdyby prześledzić jej osobisty szlak podróżny, wyszyłoby na to, że swój czas dzieliła głównie między Polskę i Francję z „międzylądowaniem” w Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych.
Należy do grona tych polskich projektantek, których nazwisko, przynajmniej na początku kariery, było bardziej rozpoznawalne na zachodzie Europy niż w Polsce. Nie jest jednak przykładem twórcy, który niedoceniony w kraju, uznanie zdobywa dopiero za granicą. Jej losy potoczyły się tak, że przez pewien czas była wyłącznie związana z zachodnim światem projektowym i tamtejszymi markami. W Polsce usłyszeliśmy o niej przed sześcioma laty, gdy prestiżowy magazyn "Wallpaper" umieścił ją na liście najbardziej obiecujących młodych projektantów świata. Współpracowała już wówczas z marką Ligne Roset, dla której stworzyła kilka obiektów, m.in. stolik Circles, siedzisko Goodie czy lampę Maré. - Inaczej pracuje się dla takiej firmy jak Ligne Roset, która przygotowuje co roku dużo przedmiotów, a inaczej pracuje Vitra, która czasami wypuszcza jeden obiekt przez cały rok - przyznaje projektantka, która poza Ligne Roset na swoim koncie ma także projekty dla Cinna i DesignMarketo.

Pełny portret Marii Jeglińskiej pióra Marcina Mońki pt. "Projektowe DNA" w letnim (nr 11) wydaniu magazynu "Design Alive" dostępnym w salonikach prasowych oraz prenumeracie.