Wnętrzarska układanka dla pasjonata gier

Z okien wrocławskiego mieszkania w apartamentowcu, który powstał w miejscu dawnego browaru, rozciąga się piękny widok na rzekę. Wnętrze? Utrzymane w stonowanej stylistyce, jest na pierwszy rzut oka uniwersalne. Ten pozorny spokój i ład przełamuje odkrycie projektowych smaczków, które pracownia Finch Studio wprowadziła tu z myślą o właścicielu – pasjonacie gier komputerowych, budowli LEGO i… filmu „E.T.”.

Wnętrze 85-metrowego apartamentu nie wymagało zmian w układzie funkcjonalnym, więc Magda Kwoczka, architektka z pracowni Finch Studio, mogła od razu przejść do pracy nad aranżacją. Sam właściciel mieszkania nie miał zbyt wielu wymagań. Oprócz oczekiwań co do funkcji poszczególnych pomieszczeń zależało mu jedynie na stonowanej kolorystyce, utrzymanej w ciemnej tonacji.

– Dla inwestora ważna była naturalność i prostota. Postawiliśmy więc na materiały naturalne, które ładnie się starzeją: lite drewno, skóra, wełna, welur. Ważny był detal i najwyższa jakość mebli – podkreśla architektka.

Finch Studio

Podkręcona klasyka

Cześć dzienna obejmuje salon z aneksem kuchennym. Ustawione naprzeciwko siebie sofy (Hay) sprzyjają spędzaniu czasu z rodziną – tak samo jak duży stół w jadalni (Fameg). Na przeciwległej do strefy wypoczynkowej ścianie zamontowano również wykonany na zamówienie regał, który w przyszłości pomieści kolekcję konstrukcji LEGO należącą do właściciela.

Wzrok przyciąga drewniana, ręcznie wykonana lampa podłogowa; sterowana elektronicznie  i posiadająca różnorodne opcje podświetleń. – To nawiązanie do głównego bohatera filmu, którego wielkim fanem jest właściciel – tłumaczy Magda Kwoczka.

Aneks kuchenny zaprojektowano tak, aby harmonijnie wpisywał się w stylistykę salonu. Fronty szafek powtarzają motyw frezowanych drewnianych paneli. Mimo że gospodarz gotuje sporadycznie, kuchnię wyposażono we wszystkie niezbędne sprzęty AGD. Aby jednak nie burzyć stylistycznego ładu, większość z nich sprytnie ukryto w bocznej zabudowie. Dodatkowe miejsce do przechowywania znalazło się w wysuwanym w stronę salonu systemie cargo.

Drewniane ozdoby ścienne są zresztą motywem powtarzającym się w całym apartamencie. Oprócz salonu i kuchni pojawiają się też w sąsiadującym z nimi pokoju gier. Dla lepszej akustyki ścianę pokrywają tu korkowe panele. W sypialni natomiast ścianę za łóżkiem zdobi drewniana okładzina rzeźbiona w geometryczne wzory.

Dla kontrastu podświetlane od środka fronty szafy wykonano z perforowanej blachy proszkowanej na czarno. – Ten zabieg daje ciekawy efekt wizualny i motywuje właściciela do regularnych porządków – śmieje się architektka. Takie same ażurowe fronty, zamontowano w szafie wnękowej w hallu wejściowym. Dodatkową przestrzeń do przechowywania uzyskano w pomieszczeniu gospodarczym, do którego prowadzą drzwi ukryte za taflą lustra.

Przestrzeń uzupełniają dwie łazienki – duży salon kąpielowy i mniejsza, z prysznicem. Ich wystrój opiera się na tej samej zasadzie: prostej bazie i designerskich akcentach. W dużej łazience takim akcentem są industrialne detale i grzejnik w kształcie drabiny; w mniejszej – armatura przypominająca surowe śruby i  nakrętki.

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły:

Kwintesencja prostoty

Kwintesencja prostoty

Wielkopolska | 4 sierpnia 2022

Niezwykła przemiana 20-letniego domu projektu Adama Wysockiego

Kolory jak narkotyk

Kolory jak narkotyk

Edynburg | 2 sierpnia 2022

Brief dla projektanta był krótki: spraw, że ludzie powiedzą „wow”

Z dbałością o detal

Z dbałością o detal

Kraków | 30 czerwca 2022

Wnętrze eleganckiego apartamentu powstało z myślą o miłośnikach literatury