W imię powszechnego optymizmu

Trudno o bardziej radosny kolor nic żółty. Nic więc dziwnego, że Martyna i Jacek Kłosińscy, popularni autorzy książek i kursów dla właścicieli małych firm, zapragnęli, aby to właśnie optymistyczny akcent prowadził ich każdego dnia do pracy.

Dwupoziomowy układ mieszkania pozwolił im wydzielić na antresoli komfortową przestrzeń do pracy, łączącą biuro i studio nagrań. Kilka kroków po żółtych, kręconych schodach pozwala jednak zostawić za sobą sprawy zawodowe i na dobre przenieść się do części domowej.

– Głównymi celami, jakie postawiliśmy sobie na początku współpracy było wprowadzenie do wnętrza wyraźnych akcentów kolorystycznych, charakterystycznych form i rezygnacja z typowych rozwiązań – podkreśla Tomasz Zabłotny ze Studio Protza, autor aranżacji. – Miało być oryginalnie, pomysłowo, nieoczywiście.

Biuro w mieszkaniu, czy mieszkanie w biurze?

– Początkowo przedmiotem projektu miało być stworzenie skrojonej na miarę, nietypowej kuchni, która stanowi serce domu – kontynuuje opowieść Tomasz Zabłotny. – Ponieważ mieszkanie jest też miejscem pracy, zależało nam na tym, aby kuchnia była funkcjonalna i nie wymagała od użytkowników spędzania w niej dużo czasu w ciągu dnia.  Zamiast jednolitej i ciągłej zabudowy kuchennej zdecydowaliśmy się więc na umieszczenie w lukarnie trzech niezależnych zabudów meblowych o różnych funkcjach.

Każdy z blatów wykonano z innego materiału. Widzimy tu granit płomieniowany, lite drewno dębowe, ale także konglomerat kwarcowy barwiony w masie. Charakterystyczny okap nad służącym do przygotowywania posiłków blatem drewnianym to wykonana na zamówienie stalowa geometryczna forma, malowana proszkowo na kolor pomarańczowy. Mieszkańcy, koneserzy dobrej kawy, pokusili się również na stworzenie dedykowanej wnęki, służącej do przygotowywania aromatycznego napoju, będącego ważną częścią ich codziennego rytuału.

Martyna i Jacek Kłosińscy

Niczym z Krainy Oz

Tym, co najbardziej zwraca uwagę w mieszkaniu, to prowadzące na antresolę żółte stalowe schody.  Stworzenie funkcjonalnych schodów w konstrukcji stalowej na czwartym piętrze budynku bez windy było dużym wyzwaniem projektowym i wykonawczym, a uzyskanie odpowiedniej struktury, koloru i matowego wykończenia, poprzedzone było wykonaniem szeregu prób i kilku prototypów.

W korytarzu niepodzielnie króluje geometria, choć z drobnym ustępstwem na rzecz charakterystycznego obiektu od Oskara Zięty. W mieszkaniu wykorzystano meble m.in. takich marek jak: Vzór, Flos, Hay, Salak i &Tradition.

Regał na książki zaprojektowano na wymiar, tak aby harmonijnie wpisał się wymagającą strukturę białych ścian, skosów i komina.

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły:

Z panoramą w tle

Z panoramą w tle

Gdańsk | 5 września 2022

Duet architektów połączył siły podczas wykańczania 120-metrowego apartamentu

Retro z wigorem

Retro z wigorem

Gdańsk | 17 sierpnia 2022

Modne i funkcjonalne mieszkanie dla młodej rodziny