Szaleństwo form i kolorów

Zjawisko cyklicznego następstwa trendów daje pewność, że nawet te najbardziej szokujące, prędzej czy później czeka wielki powrót. I tak po 40 latach powrócił styl Memphis, który w latach 80. wydawał się śmieszny i absurdalny, a dziś odnajdujemy jego wpływ we wnętrzach prywatnych i publicznych, we wzornictwie, sztuce użytkowej, projektowaniu graficznym i modzie.

Niezależnie od tego, czy go kochamy, czy nie znosimy, nie można zaprzeczyć wpływowi Grupy Memphis i jej prowokacyjnej estetyki na współczesny design we wszystkich jego przejawach.

Styl Memphis – designerska rebelia 

Memphis powstał na początku lat 80. z inicjatywy Ettore Sottsassa oraz grupy mediolańskich projektantów i architektów. Swoją nazwę wziął od piosenki Boba Dylana „Stuck Inside of Mobile with the Memphis Blues Again”, której słuchano podczas założycielskiego spotkania. W 1981 r. dziwaczny kolaż geometrii Art Deco, kolorów PopArtu i kiczu z lat 50. pojawił się po raz pierwszy na Salone del Mobile. Wyróżniał się odważnymi kolorami i asymetrycznymi zestawieniami geometrycznych kształtów. Uwagę zwracały krzykliwe printy i swobodne łączenie różnych materiałów, takich jak plastik, szkło, kamień, lastryko. Jeden z krytyków opisał go wtedy jako – Bauhaus w fabryce zabawek Fisher Price. Odważna gra projektantów z dotychczasowymi standardami dobrego smaku polegała np. na zastosowaniu, używanego w fast-foodach laminatu, w wyrafinowanych, drogich apartamentach. Wiele ich projektów inspirowanych było pop kulturą i np. estetyką bajek Disneya. Radykalnie odrzucali funkcjonalizm, udowadniając, że struktura i dekoracja mogą być jednym i tym samym. 

Człowiek ikona. Ettore Sottsass to jedna z najbardziej wpływowych figur XX-wiecznej sceny designu

Precz z nudą!

Celem Sottsasa było wyzwolenie designu z wszechobecnej nudy i powagi. Postmodernistyczna łatwość łączenia ze sobą motywów i cytatów sprawiała, że był zabawny, przekorny i pozbawiony zadęcia. W latach 90. jego założenia spotkały się z krytyką minimalistów, jednak bywał też nazywany geniuszem XX wieku. Okrzyknięty wręcz anty-designem, Memphis wywarł znaczący wpływ na modę, wzornictwo, architekturę, film i pop kulturę przełomu wieków. Charakterystyczne motywy znajdziemy się np. u Jaime Hayona, Sashy Bikoff,  Camille Walali, czy Philippe’a Starcka. Karl Lagerfeld  zakochał się w Memphis od pierwszego wejrzenia. Sottsass i jego grupa zafascynowali też m in. Diora, Angelę Missoni, Miu Miu, Saint Laurenta, czy American Apparel, które wypuściło nawet kolekcję zaprojektowaną przez Nathalie Du Pasquier, jedną z członkiń Memphis Group. Kolekcjonerem dzieł artystów z Grupy Memphis był Dawid Bowie. Posiadał słynny regał Carlton Bookcase i szafkę Casablanca Sideboard zaprojektowane przez Sottsassa; a także Super Lamp na kółkach, Martine Bedin oraz sofę Big Sur, Petera Shire. 

Cechy stylu Memphis w pigułce

Jaskrawe, neonowe lub pastelowe kolory to najbardziej rzucające się w oczy cecha, która sprawia, że łatwo go rozpoznamy.
Geometryczne kształty i kontrastujące wzory – dziwaczne kombinacje, szalone pomysły i natłok wrażeń.
Odważne powtarzalne patterny takie jak: tygrysie cętki, czarno-białe paski lub jeden z najsłynniejszych, tzw. „Squiggles”, czyli Bacterio, który został zaprojektowany przez Sottsassa w 1978 r. Użył go m in. W słynnej lampie Thaiti z 1981 r.
Projekty mediolańskich projektantów miały wywoływać reakcję emocjonalną. Dlatego styl Memphis jest prowokujący, często zabawny i nieskrępowany.
Zamiłowanie do zaokrąglonych krawędzi i obłych form. Falujące linie widoczne są w kształtach mebli, ram luster, dekoracji ścian i dywanów.
Zastosowanie materiałów takich jak lastryko i laminat z tworzywa sztucznego, nie tylko przy tworzeniu posadzki, ale także w produkcji stołów i lamp. Kiedy w 2014 r. pojawiły się pierwsze sygnały powrotu stylu Memphis, charakterystyczne lastryko stało się jego motywem przewodnim.
Przełamywanie konwencjonalnych rozwiązań. Nietypowe kształty mebli, takie jak okrągłe lub trójkątne nogi stołu, czy krzesła. Członkowie grupy Memphis kwestionowali przyjęte formy, pytając – czy wszystko musi zawsze wyglądać tak samo?
Zabawa formą. Lekceważenie założeń Bauhausu, zgodnie z którymi forma podąża za funkcją. Wygląd przedmiotów jest tak samo ważny, jak to do czego służą.
Kwestionowanie pojęcia konwencjonalnego dobrego smaku. Wszystko jest dozwolone, kolory nie muszą do siebie pasować – styl Memphis kpi sobie z dobrego gustu swoich krytyków.

***
Trendy, inspirujące wnętrza, najlepsze realizacje w architekturze, nowości ze świata designu i ciekawe rozmowy wprost do Twojej skrzynki!  Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły:

Memphis odrodzenie!

Memphis odrodzenie!

Mediolan | 29 maja 2022

Wystawa „Memphis Again” to must see dla każdego miłośnika designu

Dolce vita po polsku

Dolce vita po polsku

Warszawa | 3 maja 2022

Lupo w budynku z lat 90. XX w. to nowy projekt założycielek słynnej Charlotte