Praga i postmodernizm w socrealistycznym budynku

Paulina z prawdziwie postmodernistycznego projektu mieszkania na stołecznej Pradze jest zadowolona, a mieszkającemu z nią Gustawowi jest on w zasadzie obojętny. Projekt krakowskiej pracowni Mistovia jest ciekawym połączeniem wzorów, mocnych faktur i nie do końca oczywistych kolorów. Gustaw najwyraźniej się nie zna. Jest w końcu tylko ukochanym jamnikiem Pauliny.

Paulina pracuje w branży kreatywnej. Jest art directorką. Właśnie dlatego do wyboru pracowni architektonicznej podeszła z dużym namaszczeniem. Absolutnie nie był on dziełem przypadku. Nim skontaktowała się z Marcinem z Mistovii, wielokrotnie oglądała zdjęcia z jego realizacji zamieszczone na Instagramie. Zawsze podobał się jej ten rodzaj estetyki. W końcu doszła do wniosku, że albo ta pracownia, albo żadna inna.

– Myślę, że klientka zrobiła solidny research, jeśli chodzi o biura projektowe. Był to świadomy i przemyślany wybór. Dzięki temu mogliśmy cieszyć się owocną współpracą opartą na wzajemnym zaufaniu – mówi Marcin.

Magazyn Design Alive

TRÓJMIASTO 2024 WYDANIE SPECJALNE

ZAMAWIAM

TRÓJMIASTO 2024 WYDANIE SPECJALNE

Magazyn Design Alive

ZAMAWIAM

NR 12/2024 WYDANIE SPECJALNE

Postmodernizm w kostkach

Mieszkanie Pauliny nie jest zbyt duże. Ma 45 metrów kwadratowych. Dokładnie takiej wielkości mieszkania na ogół budowano właśnie w latach 50. XX wieku. Za projekt mieszczącego je budynku odpowiadali architekci Jerzy Gieysztor i Jerzy Kumelowski.

Zgodnie z epoką budynek zaprojektowano w stylu socrealizmu. W charakterze budynku, jak i mieszkania na warszawskiej Pradze Paulina zakochała się bez pamięci.

Trudno się dziwić. Budynek, ujęty w gminnej ewidencji zabytków, otacza zieleń, którą Paulina może teraz podziwiać z okien kuchni i salonu. Remont mieszkania trwał niezbyt długo, bo nieco ponad cztery miesiące. Nie było jednak potrzeby masowego wyburzania ścian działowych.
 
– Choć rozpatrywaliśmy różne opcje, ostatecznie stanęło na otwarciu niezbyt dużej kuchni na salon. Zdecydowaliśmy także pozostawić łazienkę w tym samym miejscu oraz połączyć część gospodarczą z garderobą i sypialnią – opowiada Marcin.

Projekt mieszkania bazuje na kilku dominujących „kostkach”. Każda z nich to zupełnie odrębna funkcja. Każdą zaakcentowano różnymi wzorami poprzez forniry czy kolor. W kuchni dominantę stanowi wysoka zabudowa wykończona fornirem z efektownej czeczoty orzecha amerykańskiego. Nieco hipnotyzujący, organiczny wzór znakomicie kontrastuje z gładką taflą szczotkowanej stali szafek i geometrią prostych białych płytek. Wyłożono nimi fragment ściany.
 
Akcent numer dwa znalazł się w strefie wejściowej. Po przekroczeniu portalu wykończonego brazylijskim zielonym marmurem oczom ukazuje się iście psychodeliczny motyw. Stworzyła go sama natura, ale dopracował postmodernista Ettore Sottsass. To zabudowa mieszcząca szafę wykończona efektownym fornirem, który Sottsass zaprojektował w 1985 roku.
 
Ukłonem w stronę barwnej estetyki Grupy Memphis jest kolor okrągłego stołu wykonanego z różowego lastryko. Towarzyszą mu przyjemne obłości krzeseł projektu Bruno Rey’a. Przez stalowe drzwi umieszczone w szafie można dostać się do… Oczywiście do sypialni. Tu króluje fiolet przełamany granatowymi akcentami w postaci porcelanowych kinkietów i włoskich płytek na wezgłowiu łóżka.
 
Udało się też zmieścić funkcjonalną garderobę. Skrywa ją fioletowy kubik oraz pomieszczenie o charakterze gospodarczym ukryte w białej zabudowie. Ostatnim elementem tej układanki jest łazienka. Niezbyt duża została sprowadzona do niezbędnego minimum.

Praga z minionej epoki

To nie oznacza jednak nudy i braku nieszablonowych rozwiązań. Z zewnątrz widać zaobloną ścianę ze szklanych luksferów. Są one jednym z ulubionych elementów właścicielki mieszkania. Dzięki nim pomieszczenie pozbawione wcześniej światła dziennego teraz jest jego pełne. Na ścianach położono surowe, „basenowe” kafelki.

Na ich tle niczym gwiazda na scenie „błyszczy” zaprojektowana na indywidualne zamówienie szafka łazienkowa. Ma ona formę komody. Do jej wykonania wykorzystano ten sam fornir, który nadaje charakter zabudowie kuchennej. Blat komody zdobi natomiast zielony marmur ze strefy wejściowej.

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły:

Taka Tajka żuje betel

Taka Tajka żuje betel

Warszawa | 26 czerwca 2023

Kacper Gronkiewicz zaprojektował pomysłowe wnętrze tajskiej restauracji