TARTARUGA ZNACZY „ŻÓŁW”

TEKST ALICJA WASILKOWSKA, ZDJĘCIA: MATERIAŁY PRASOWE

ŁÓDŹ 8.8.2019

DESIGN RZECZY

Młodzi rzemieślnicy chętnie wracają do tradycyjnych metod. Doskonałym tego przykładem jest Tartaruga – łódzka pracownia tkacka, której właścicielkami są Wiktoria Podolec i Jadzia Lenart, miłośniczki wyjątkowego wzornictwa. Tkają współczesne kilimy, dywany i tkaniny dekoracyjne, a każdy z nich wykonywany jest ręcznie przy użyciu tradycyjnych rzemieślniczych przyrządów i technik. Tkaniny powstają z poszanowaniem środowiska, a część zysków ze sprzedaży przekazywana jest na rzecz fundacji Refugee.pl. Tkaniny powstają powoli i są długowieczne – stąd też nazwa przedsięwzięcia: tartaruga znaczy „żółw”.
Nowa kolekcja Fav Stuff stanowi serię współczesnych, ręcznie tkanych dywanów bawełnianych. Zastosowane wzory inspirowane są ulubionymi przedmiotami i drobnymi rzeczami umilającymi codzienność. W kompozycjach można odnaleźć ukochaną bluzkę w paski, kolekcję glinianych dzbanuszków, porcelanową figurkę koto-tygrysa i czerwoną czapkę. Każdy dywan został w całości utkany ręcznie. W ponad 90 proc. jest wykonany z dzianinowych przędz pochodzących z recyklingu – były to odpady z masowej produkcji tekstyliów, w których skład wchodzi głównie bawełna. Pozostałe 10 proc. to wysokiej jakości przędza lniana użyta jako osnowa tkaniny.  Tkaniny można umieścić na podłodze albo ścianie. Rzemieślnicza technika wykonania pozwoliła na zminimalizowanie ilości odpadów produkcyjnych – śmieci powstałe w czasie wykonywania dużego dywanu mieszczą się w garści. Dywany są dwustronne i wykończone lnianą krajką; można je prać w pralce. Każdy wzór zostanie wyprodukowany w ograniczonej liczbie egzemplarzy: 10 małych i 10 dużych.

Więcej na: www.tartarugastudio.pl