RATTANOWY FOTEL W RĘKACH JAIME’GO HAYÓNA

TEKST: JULIA CIESZKO, ZDJĘCIA: MATERIAŁY PRASOWE

MADRYT 10.3.2017

DESIGN RZECZY

Expormim to jedna z tych hiszpańskich marek, której nazwę warto pamiętać. W ostatnim czasie marka pokazała dwa obiekty, które do tradycji dodają szczyptę europejskiego, nowoczesnego designu.
Rattanowy fotel, kultowy produkt hiszpańskiej produkcji, został oddany w ręce Jaime’go Hayóna. W nowej wersji Frames przedstawił on własną wizję wzornictwa, wprowadzając odrobinę stylu glamour do rustykalnego klimatu. Kolekcja Twins zaprojektowana przez Mut Design to z kolei zestawienie dwóch foteli zbudowanych na podobnej podstawie: świetnie wyglądają razem i osobno. Więcej na: www.expormim.es

***
Źródeł dobrego hiszpańskiego designu i początków najsilniejszych marek z branży projektowej poszukiwać powinniśmy przede wszystkim w ciężkiej pracy indywidualnych twórców i rodzin producentów, którzy w latach 70. – jeszcze za czasów dyktatury Franco – podróżowali po świecie i sprowadzali świeże pomysły na izolowany Półwysep Iberyjski. Byli to pionierzy, którzy własnymi siłami łączyli kreację z produkcją, tworzyli meble droższe, ale za to nowoczesne, inne niż te oglądane w hiszpańskich tradycyjnych domach. Za odważnymi poszli inni, dzięki czemu design rozwijał się aż do prawdziwego boomu w latach 80. XX wieku. Pojawiły się pierwsze nagrody i organizacje, a firmy rozpoczęły zdobywanie zagranicznych rynków poprzez udział w najważniejszych targach wnętrzarskich. Otwierały się media branżowe, szkoły, fabryki produkowały coraz więcej. Pomogły legendarne igrzyska olimpijskie zorganizowane w Barcelonie w 1992 roku i dofinansowania unijne, nierzadko połączone z mądrymi decyzjami lokalnych władz. Potem głos zabrało nowe pokolenie, już kształtujące się w demokratycznym i wolnorynkowym środowisku. Martí Guixé, Ana Mir, Martin Azúa, Curro Claret to tylko nieliczni ze wspaniałych projektantów, którzy nie tylko tworzyli produkty, ale również kreowali idee – równie potrzebne w zmieniającym się społeczeństwie hiszpańskim co zwyczajne przedmioty. Sławy takie jak: Mariscal, Hayón i Urquiola godnie reprezentowały hiszpańskie marki na światowych wydarzeniach i, jak widzimy obecnie, każdy z nich ukształtował własne, skuteczne definicje projektowania, biznesu i kreacji. Choć XXI wiek przyniósł Hiszpanom wiele sukcesów w branży, to jednak nadal pozostawało dużo do zrobienia. Producenci i właściciele marek musieli postawić na mądrą współpracę ze światem projektowym, tak by klient mógł kupować dobre produkty nie tylko w wydaniu ekskluzywnym. A to w czasach kryzysu i przenoszenia produkcji było niezwykle trudne dla obu stron.

Na próżno więc szukać jednorodnego stylu hiszpańskich marek i projektantów. Przez ostatnie 30 lat każda na swój sposób kształtowała własną drogę: czy to dzięki mądrości i jedności rodzinnych przedsiębiorstw, tradycji, dobremu rzemiosłu, czy też odwadze biznesowego zarządzania. To, co jednak obecnie łączy twórców i przedsiębiorców z Półwyspu Iberyjskiego, to siła,,brak kompleksów i pewność siebie, które podobnie jak w latach 70. dają biznesowe podstawy do rozwijania świetnych pomysłów. Firmy te stworzyły warunki do prawdziwej eksplozji hiszpańskiej kreatywności, przejawiającej się zarówno w radosnych, słonecznych wzorach, jak i tych oszczędnych, minimalistycznych, będących idealnym uzupełnieniem hiszpańskiej architektury. Wiele z nich z powodzeniem promuje się na rynku krajowym i zagranicznym, docierając z dobrymi produktami również do polskich domów.