Zdjęcie: Anna Dobrowolańska

PROJEKT Z HISTORIĄ. KATARZYNA SCHUDY

ZDJĘCIA: MARTYNA RUDNICKA, KATARZYNA SCHUDY, WOJCIECH TOMASZEWSKI, ANNA DOBROWOLAŃSKA

WARSZAWA 1.10.2019

ARCHITEKTURA LUDZIE

Zarówno przy tworzeniu mebli, jak i wnętrz, ceni sobie prostotę, funkcjonalność i piękno materiału, z którym pracuje. Często sięga do estetyki minionego wieku i czerpie z bogactwa historii designu. W ramach cyklu „Projekt z historią” przedstawiamy Katarzynę Schudy – twórczynię, dla której wzornictwo i architektura sprzed lat stały się ważnymi elementami pracy
Katarzyna Schudy to absolwentka wydziału architektury wnętrz warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Wykształcenie zdobywała zarówno w Polsce, jak i za granicą, między innymi na Politecnico di Milano, oraz w warszawskich i zagranicznych pracowniach. Na co dzień, w ramach założonego Schudy Studio, specjalizuje się w projektowania wnętrz, produktu (marka Kolektyv), a także grafiki.

Katarzyna Schudy_designalive

Jej praca to piękna równowaga pomiędzy tym, co dobre teraz, a klasyką i legendami wzornictwa – w projektach znajdziemy świetne ikoniczne formy, które w naturalny sposób wtapiają się w nowoczesną przestrzeń. Widzimy szacunek do wzorniczej przeszłości i klasycznej linii, a pojęcie „stary mebel” w rękach Katarzyny Schudy zyskuje całkiem nowego znaczenia.

Naturalne materiały, minimalistyczne formy i dużo nawiązań do historii designu. Czy wynika to z Twojego mocno zdefiniowanego stylu? 

W studio prowadzimy również projekty, w których wymogiem Inwestora jest wnętrze nowoczesne. To prawda jednak, że w każdej z naszych prac znajdują się elementy z naturalnego drewna, formy raczej miękkie, delikatne niż te ostre i agresywne. Może to definiuje nasz styl. Jako założycielka pracowni staram się proponować ludziom przestrzenie, w których sama czułabym się dobrze. Nie wyobrażam sobie mieszkać otoczona sztucznymi materiałami, które udają coś, czym nie są. Prostota i szczerość materiału to dla nas ważne elementy, a stare meble dokładnie tym się wyróżniają. Projektuję również meble, więc wiem, jak wygląda proces obróbki drewna i zwracam uwagę na drobne szczegóły. Często wolę więc, zamiast nowoczesnego fotela ze sklepu internetowego, kupić w tej samej cenie fotel z lat 50. 60., gdzie oparcie czy podłokietnik są zaprojektowane w detalu – i to od razu widać!

MokotowSchudy_DesignAlive - 3

Jak dobrze pokazać historię?

To ciekawe że o to pytasz. Zawsze miałam słabość do wzornictwa, dyplom na Akademii Sztuk Pięknych zrobiłam w pracowni projektowania mebla, a pracę dyplomową napisałam o historii siedzisk – stąd też pewnie taki charakter moich projektów. Jeśli chodzi o historię designu w Polsce, to mamy się czym chwalić. Nasze powojenne meble to przykłady świetnego wzornictwa, które dziś zyskuje coraz szersze uznanie. Przy wplataniu takich elementów do projektów trzeba jednak zachować umiar. Zawsze staramy się szukać dla nich nowego kontekstu, nadając im nowe życie. Bardzo lubię taki recykling i cieszy mnie zawsze efekt końcowy, kiedy widzę równowagę między tym, co nowoczesne i tym, co wygrzebaliśmy z piwnicy. Punktem wyjścia jest natomiast zawsze przemyślany projekt przystający do kryteriów Inwestora.

MokotowSchudy_DesignAlive - 2

Gdzie szukasz dobrego designu sprzed lat? Gdzie zdobywałaś meble, które znajdują się ostatecznie w mieszkaniu?

Mamy swoje sprawdzone antykwariaty, wertujemy olx i Yestersen. Najbardziej jednak lubię gdy odkrywamy ciekawe meble podczas wizyty w mieszkaniu. Stare krzesła czy fotel, które po zmianie tapicerki i odświeżeniu okazują się bardzo wygodnymi siedziskami, zamiast niechcianych pamiątek po babci. Sama mam u siebie krzesła, które poprzedni właściciel mieszkania zostawił w piwnicy, jako bezwartościowe. Tymczasem są to najwygodniejsze krzesła jakie miałam!

Mokotow_50_Schudy_DesignAlive - 2

Co jest najważniejsze w procesie kreatywnym? Gdzie i kiedy rodzi się pomysł?

Czasami pomysł rodzi się w trakcie pierwszej wizyty w mieszkaniu. Czasami wtedy gdy Inwestor pokaże nam zdjęcia i opisze co chciałby zmienić, jakie elementy chciałby zachować. Potem, po zmierzeniu mieszkania, zaczynamy rysować układ funkcjonalny –  i wtedy ma miejsce duża część projektowa. Choć działamy tylko na rzucie, mamy już po tej fazie jasny pomysł na przestrzeń, który później tylko dopracowujemy.

Projekty Schudy Studio to w większości mniejsze powierzchnie mieszkaniowe. Udowadniacie, że nawet małe mieszkanie, które musi być funkcjonalne, może być również piękne.  

Od zawsze interesowały mnie małe przestrzenie. Może się wydawać, że wymagają mniej projektowania, ale zupełnie tak nie jest! Często wymagają one niestandardowych rozwiązań, a takie są zawsze ciekawe. Konieczny jest szczegółowy projekt, rozwiązania ścianek, czy mebli na wymiar spasowanych co do 1 centymetra. Dosłownie! Równie ważny jest przemyślany układ funkcjonalny – przestrzeni jest niewiele, a potrzeby zazwyczaj podobne jak na dużych powierzchniach. Nie obrażamy się więc na małe mieszkania, a wręcz przeciwnie. Jak widać na małych metrażach też udaje się wyeksponować dużo atutów.

KatarzynaSchudy_DesignAlive - 1

Stoisz również za projektami produktów oraz wystaw. Czym kierujesz się projektując formy użytkowe? 

Projektowanie mebli traktuję bardziej jak proces rzeźbienia. Bardzo lubię skupiać się na tak małym detalu i zastanawiać się ze stolarzem, między innymi nad tym, jakie powinno być zoblenie między nogą a oskrzynią stołu, by wyglądał on najlepiej. Lubię oglądać meble, właściwie wszędzie, gdzie się znajdę i odszukiwać te właśnie drobne detale. Przy projekcie wnętrza musimy pamiętać o tysiącu spraw, koordynować wszystkich podwykonawców, zamówienia, dlatego później, projektując mebel, znajduję dużo spokoju.


Jakie wnętrza, produkty, obiekty podobają Ci się na co dzień?


Na polskim rynku pojawia się coraz więcej ciekawych projektów. Jeśli chodzi o wnętrza to bardzo cenię Kasię Baumiller, blisko mi do myślenia Loft Kolasiński, doceniam projekty Colombe, czy Piotra Parandowskiego. Z zagranicznych pracowni podobają mi się bardzo projekty, które powstają w Australii, czy w Hiszpanii – są niewymuszone, naturalne i często z nutką szaleństwa. Bardzo ciekawe prace prezentuje też studio11 w Mińsku, czy włoskie studio Marcante Testa. Szukam też dobrych projektów na rynku polskich produktów. Jest ich sporo, choć mam wrażenie, że coraz więcej jest też tych „niezaprojektowanych”. Śledzę rozwój Tylko, lubię podglądać nowości w Labrze czy Chorsie – ich lampy są piękne! Kibicuje też młodym firmom założonym przez absolwentów mojej szkoły jak Sote, czy Elementy – to są wszystko dobrze zaprojektowane produkty. Tak trzymać!