POLIGON: SHE!, CZYLI ŚWIECĄCE CZERWONE KOZACZKI

MAC

27.4.2011

BEZ KATEGORII

Wiosna zawitała już na stałe, a wraz z nią odrobina żartu, dobry humor i nastrój, który można wspomóc także światłem. To wszystko znajdziemy w lampkach She!, które trafiły na nasz Poligon.
Jeszcze wcześniej projekt Katarzyny Herman-Janiec, znanej jako Protein Design trafił do klubokawiarni Presso, gdzie spotkały się uczestniczki naszego poligonu, czyli Magdalena Jackowska, dziennikarka RMF Classic oraz Ewa Trzcionka, wydawca portalu Designalive.pl. - Lampkę znamy już z przeróżnych wystaw, jest dość popularna, była obecna także na stronach kolorowych magazynów poświęconych projektowaniu - mówi Magdalena Jackowska.

She! nawiązuje do wątków folklorystycznych, bardzo wyrazistych, powstała z inspiracji sukniami łowickimi, w kolejnych wersjach otwarła się na Podhale, a także na... służbę zdrowia, ponieważ jeden z jej modeli przypomina pielęgniarkę. - Szkoda, że nie ma wersji z polskim hydraulikiem, ciekawe jakby świecił - zastanawia się Magdalena Jackowska. Lampka rzeczywiście jest bardzo charakterystyczna, jej nóżki, wykonane z plexi przyjmują bowiem formę czerwonych kozaczków.

- Choć jest w niej dużo żartu, czeka ją jednak poważny test. Kupuje się ją w częściach, dzięki temu transport kosztuje mniej. A później możemy ją złożyć. Ważne, aby składać ją precyzyjnie i dokładnie, wtedy będzie się lepiej trzymać. Tego zresztą oczekuje od nas producent, pewnej dokładności i zaradności w tworzeniu tej konstrukcji - mówi Ewa Trzcionka. I po kilku minutach uczestniczki naszego Poligonu bezbłędnie złożyły lampkę, która zresztą jest reklamowana jako przedmiot w duchu "zrób to sam".

Lampkę produkuje UCCOI, kosztuje ok. 230 zł. - Myślę, że te abażury to kwestia gustu, ktoś kto chce mieć naprawdę kolorowo w domu i potrzebuje mocnego akcentu i zarazem żartu, bo tak naprawdę chodzi tutaj o dowcip, będzie z niej bardzo zadowolony. Lampka daje bowiem ciepłe i sympatyczne światło - przyznaje Ewa Trzcionka.

Więcej: www.meblezplexi.pl i www.proteindesign.pl.

POSŁUCHAJ NASZEGO POLIGONU:

Lampkę produkuje UCCOI, kosztuje ok. 230 zł. fot. Wojciech Trzcionka

Lampkę She! testowały Ewa Trzcionka (z prawej) i Magdalena Jackowska. fot. Wojciech Trzcionka

Lampkę trafia do nas w częściach. fot. Wojciech Trzcionka

Plexi ma jeden mankament - przyciąga brud. fot. Wojciech Trzcionka