POLIGON: FLAMP CZYLI ALTERNATYWA DLA IKEI

MAC

14.3.2011

BEZ KATEGORII

Dziś uczestniczki naszego poligonu, czyli Magdalena Jackowska, dziennikarka radia RMF Classic oraz Ewa Trzcionka, wydawca portalu Designalive.pl, tradycyjnie spotykają się w cieszyńskiej klubokawiarni Presso, gdzie tym razem przyglądają się lampce Flamp.
- Odnalazłyśmy bardzo fajną alternatywę dla Ikei, czyli coś, co jest tanie, świetnie wygląda i jest bardzo oryginalne - przyznaje Magdalena Jackowska. - Jeżeli możecie sobie wyobrazić pudełko na buty, które ma wycięty otwór w kształcie lampki, i okienko które w ten sposób powstało jest wypełnione żółtym, czerwonym czy zielonym PCV, przez które fantastycznie sączy się światło, to to jest właśnie Flamp - mówi Ewa Trzcionka.

Lampkę Flamp zaprojektował Hiroshi Tsunoda dla hiszpańskiej firmy DesignCode, u nas można ją kupić w sklepie Ecomateria.pl. I tam też można odnaleźć różne jej kolory. - Oświetlenie w naszych mieszkaniach zmienia się bardzo szybko, i projektanci bardzo szybko reagują na to, że chcemy aby światełka czy lampki były coraz to inne - deklaruje Magdalena Jackowska.

Użytkowników tej lampki urzeka prostota, brak udziwnień w formie. - Flamp pokazuje, że można coś zrobić bez zbędnych łączeń, trzeba odnaleźć tylko świetny pomysł na wycięcie w tekturze a następnie poskładanie tego w pudełko - przyznaje Magdalena Jackowska.

W lampce Flamp nie ma kleju ani łączników, wszystkie elementy do siebie pasują. Jest lekka, i ma taką formę, że można ją wziąć do ręki i nawet się z nią przespacerować, ponieważ jest zaopatrzona w uchwyt. I przy tym wszystkim jest ekologiczna, a zarazem nieco popartowa. - A gdy nam się zniszczy, można ją bez żalu wyrzucić. Kosztuje ok. 150 zł, i to jest cena jaką czasami wydajemy na zupełnie beznadziejne lampy - mówi Ewa Trzcionka.

POSŁUCHAJ NASZEGO POLIGONU:

Magdalena Jackowska, dziennikarka RMF Classic oraz Ewa Trzcionka, wydawca Designalive.pl, w trakcie składania lampki Flamp. fot. Wojciech Trzcionka

Lampka jest niezwykle lekka. fot. Wojciech Trzcionka

Flamp ma taką formę, że można ją wziąć do ręki i nawet się z nią przespacerować, ponieważ jest zaopatrzona w uchwyt. fot. Wojciech Trzcionka