GOŚCINNY WINCENT. NOWE NIEZWYKŁE MIEJSCE NAD BAŁTYKIEM

TEKST: MONIKA DOMAŃSKA, ZDJĘCIA: PION STUDIO

GDYNIA 23.1.2019

ARCHITEKTURA DESIGN MIEJSCA

Willa Wincent otwiera swoje podwoje w samą porę na 90. urodziny budynku, który wzniesiono w 1929 roku z myślą o pensjonacie. O wnętrza zadbali czołowi polscy projektanci, a indywidualną obsługę zapewnia konsjerż znający tajniki Gdyni.
W 2016 roku trzech gdyńskich przedsiębiorców, nieświadomych planów pierwotnej właścicielki, kupiło podupadającą kamienicę na rogu ulic Ejsmonda i Wincentego Pola. Z ksiąg wieczystych oraz archiwów wyłaniały się kolejne elementy historii Willi Leśnej (ulica Ejsmonda wcześniej nosiła nazwę Leśna).

- Budynek obecnej willi Wincent powstał z inicjatywy Marii Kozierowskiej na rogu ówczesnych ulic Bocznej i Leśnej. Miał pełnić funkcję pokoi gościnnych. Niestety wojna pokrzyżowała plany pani Marii, rozpoczynając burzliwy okres w historii kamienicy, która pełniła różne funkcje od koszar po mieszkania kwaterowe w czasach PRL - mówi Kamila Kwiatoń, managerka.

Do pracy nad projektem zaproszono architektów Macieja Ryniewicza i Rafała Kaletowskiego - znanych między innymi z projektów wnętrz dla takich miejsc jak Serio, Haos czy Fedde (zaliczonego niedawno przez „Vogue” do ośmiu najpiękniejszych restauracji w kraju). Inspirację stanowiły dla nich m.in. wystawa o narodzinach Gdyni obecna w Muzeum Miasta, prostota i funkcjonalizm modernizmu oraz wzornictwo lat 30., które stanowiło natchnienie dla polskiego wzornictwa lat 50. i 60.

- Jesteśmy zadowoleni, że udało nam się zrealizować wnętrza praktycznie bez sztucznych materiałów i imitacji. Odratowaliśmy oryginalną klatkę schodową, a większość elementów wystroju powstała na zamówienie, łącznie z takimi detalami jak parapety i progi z lastryko - mówi projektant Maciej Ryniewicz. - Dzięki współpracy z Politurą pozyskaliśmy meble projektanta Edmunda Homy, w tym jedyny egzemplarz jego krzesła z rogami.

Willa Wincent odróżnia się od pokoi na wynajem oraz komercyjnych hoteli nie tylko wystrojem, ale również domowym ciepłem, o które zadbali właściciele i projektanci, a kultywuje je obsługa oraz indywidualnym podejściem do gości. - Gdynia jest znana z jakości życia i zadowolenia mieszkańców - wspomina Klawoń. - Chcemy naszym gościom zdradzać sekrety tego sukcesu. Dzięki funkcji konsjerża możemy do indywidualnych upodobań odwiedzających dopasowywać co warto w Trójmieście zwiedzić, czego doświadczyć, czy gdzie zjeść.

W budynku mieszczą się 24 pokoje - od kompaktowych pokoi dla osób podróżujących w pojedynkę po apartamenty z prywatnym tarasem, z którego rozciąga się widok na zatokę.

Więcej na: www.willawincent.pl