GALERIA WZORNICTWA POLSKIEGO WRESZCIE OTWARTA! [ZDJĘCIA]

TEKST: JULIA CIESZKO, ZDJĘCIA: BARTOSZ BAJERSKI

WARSZAWA 16.12.2017

DESIGN MIEJSCA WYDARZENIA

Legendarny serwisu do kawy „Ina” projektu Lubomira Tomaszewskiego, gramofon Bambino z Łódzkich Zakładów Radiowych, tkanina dekoracyjna z baru „Christine” w Warszawie, Hanny Rechowicz, fotelik odwracalny dla dzieci Teresy Kruszewskiej, stołek „Ribbon” Jana Lutyka, czy też zegar Bartosza Muchy. Po wielu latach oczekiwań Muzeum Narodowe w Warszawie otworzyło stałą Galerię Wzornictwa Polskiego, w której projekty najlepszych rodzimych twórców opowiedzą wam ponad stuletnią historię polskiego projektowania. Patronem medialnym galerii jest „Design Alive".
Już od 15 grudnia polski design ma oficjalnie swoje stałe miejsce w Muzeum Narodowym w Warszawie. Nowa ekspozycja prezentuje najważniejsze zjawiska w polskim wzornictwie na przykładzie najciekawszych prac twórców od początku XX wieku po czasy współczesne. Pokazuje, jak o projektowaniu myślano w różnych epokach i środowiskach twórczych – od kręgu zakopiańskiego, Warsztatów Krakowskich, Spółdzielni Artystów „ład” i modernistów z kręgów grupy „Praesens”, poprzez okres powojenny, a później czas odbudowy, socrealizm, po odwilż i poodwilżową nowoczesność. Osobne miejsce w galerii poświęcono zagadnieniom związanym z projektowaniem przemysłowym, projektowaniem dla dzieci oraz etnoprojektowaniem.

Kolekcja, której część oglądamy w Muzeum Narodowym powstaje od prawie 40 lat. Obiekty były przechowywane w magazynach Muzeum Narodowego w Łazienkach, a następnie w dawnych zabudowaniach pałacowych w podwarszawskim Otwocku. Kolekcja powstała w 1978 roku, a jej zalążkiem był zbiór obiektów przekazanych Muzeum Narodowemu w Warszawie przez Instytut Wzornictwa Przemysłowego. Już w momencie przyjmowania dorobku IWP Hanna Chwierut-Jasicka, organizatorka nowego działu w Muzeum – Ośrodka Wzornictwa Nowoczesnego – chciała rozbudowywać kolekcję, tak by obiekty ilustrowały przekrojowo rozwój polskiego designu na przestrzeni całego XX wieku. Takiego ujęcia nie zastosowano nigdy wcześniej.

Przestrzeń Galerii Wzornictwa Polskiego nie jest duża. Zapewne wielbiciele designu przeznaczyliby na jej ekspozycję nie 300 metrów, ale wielkie budynki i pokaźne sale wystawiennicze. Cieszy jednak, że nasze legendarne projekty, które niewątpliwie stały się ważnym odbiciem swoich czasów, doczekały własnego miejsca w tak prestiżowej instytucji – i to z dobrą, przystępną dla każdego odbiorcy narracją. Przedmioty prezentowane są w zrozumiałym układzie chronologicznym, wyznaczonym przez najważniejsze wydarzenia artystyczne i historyczne. Całość wzbogacają bogate materiały fotograficzne i fragmenty archiwalnych kronik filmowych. Znajdziemy tutaj zarówno realizacje z seryjnych produkcji, popularne odbiorniki telewizyjne i radiowe, meble, tkaniny, sprzęt gospodarstwa domowego, jak również prace w formie projektów, modeli i prototypów.

– Galeria ma przedstawiać wszystkie aspekty wzornictwa. Nie chcemy pomijać żadnych zagadnień i skupiać się jedynie na tych wyjątkowo spektakularnych jak tkanina, ceramika, meble czy szkło. Interesuje nas projektowanie w całym tego słowa znaczeniu: zarówno świadectwa wcześniejszych etapów, jak i najnowsze dzieła. W naszych zbiorach mamy wiele projektów i prototypów, które nigdy nie dotarły do etapu produktu, a pozostały jedynie modelami – opowiadała magazynowi DA na krótko przed otwarciem Anna Maga, współkuratorka Galerii. – Historyczny klucz wystawy jest w moim odczuciu bardzo potrzebny. Nie ma powszechnej wiedzy na temat nazwisk polskich projektantów, a są to wielkie dzieła. Powstało kilka publikacji o wzornictwie, dzięki którym wzrosła świadomość o twórcach, ale większość z nich nadal pozostaje niedoceniona lub po prostu szerzej nieznana. Na wystawie prezentujemy punkty, które są według nas fundamentalne. Znakomitym uzupełnieniem byłaby dodatkowa przestrzeń na wystawy czasowe komplementujące wystawę stałą – dodaje kuratorka.

Zapewne każdy wystawę odczyta na swój sposób, poszukując w niej subiektywnie najciekawszych dla siebie wątków historii polskiego projektowania. Całość „zaczyna” jakże ważny dla całej opowieści styl zakopiański Stanisława Witkiewicza, a następnie prace warszawskich środowisk, w tym Spółdzielni Artystów „Ład”. Nie sposób pominąć twórczość Karola i Zofii Stryjeńskich oraz Antoniego Kenara, którzy uczestniczyli w Wystawie Sztuk Dekoracyjnych i Nowoczesnego Przemysłu w Paryżu w 1925 roku. Z kolei atmosferę lat powojennych i trudne lata socrealizmu oddają prace Władysława Strzemińskiego, Jana Bogusławskiego, Jana Kurzątkowskiego oraz późniejsze: Andrzeja Jana Wróblewskiego, czy też Barbary Hoff. Ogromnie cieszy obecność obiektów zaprojektowanych i wyprodukowanych stosunkowo niedawno przez takich twórców i marki jak: Zięta, Malafor, Puff Buff, czy też Moho Design. Dzięki ich przedmiotom nie zapominamy o prawdziwym rozkwicie współczesnego projektowania, który nadal dzieje się na naszych oczach.

– Przed nami wielkie święto polskiego designu – powiedział jeszcze przed uroczystym wernisażem Mateusz Labuda, zastępca dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie. – Na niewielkiej przestrzeni przedstawiamy historię myśli projektowej od XX wieku do lat współczesnych. Mamy nadzieję, że otwierana galeria jest zaczątkiem szerokiej, stałej prezentacji kolekcji polskiego wzornictwa. Spodziewamy się, że pełna ekspozycja będzie możliwa w 2021/22 roku w powiększonej przestrzeni Muzeum – podsumował. A my trzymamy za słowo i czekamy na kolejne odsłony świetnej kolekcji oraz ciąg dalszy fascynującej opowieści o polskim projektowaniu.

Galeria Wzornictwa Polskiego mieści się w gmachu głównym Muzeum Narodowego w Warszawie. Kuratorkami wystawy są: Anna Maga, Anna Demska, Anna Frąckiewicz, która nie zdążyła niestety doczekać otwarcia galerii oraz Kaja Muszyńska.