Imogen Heap podczas konferencji TED zaprezentowała rękawiczki, dzięki którym dowolnie konfiguruje dźwięki. fot. Materiały prasowe

DŹWIĘKOWE RĘKAWICZKI – REWOLUCJA NA SCENIE?

MM

10.8.2011

RZECZY

Autorka tekstów, kompozytorka i multiinstrumentalistka Imogen Heap gościła w zeszłym miesiącu podczas konferencji TED w Edynburgu, gdzie zaprezentowała... rękawiczki, dzięki którym na scenie może dowolnie konfigurować dźwięki. To co Steven Spielberg przepowiedział w 2002 roku w filmie "Raport Mniejszości" staje się rzeczywistością.
Scena, gdy Tom Cruise dłońmi steruje komputerem, kilka lat temu była jeszcze futurologią, a dziś może wydarzyć się wszędzie. Rękawiczki, których na razie znana brytyjska artystka praktycznie nie używa podczas koncertów, to efekt jej współpracy z Tomem Mitchellem z University of West England w Bristolu. To właśnie dzięki spotkaniu z naukowcem przed kilkoma laty sprawiło, że Heap zainteresowała się możliwością zastosowania najnowszych technologii w kontekście scenicznym.

"Heap przędła dźwięki z powietrza" - w ten sposób najczęściej komentowali występ wokalistki uczestnicy konferencji. Heap bowiem dzięki użyciu gestów własnych dłoni, przyodzianych w czarne rękawice, inkrustowane mnóstwem elektronicznych urządzeń: czujników ruchu, żyroskopów czy akcelerometrów, mogła dowolnie modelować własną muzykę. Urządzenia w rękawiczkach zostały sprzęgnięte z laptopami, które mogą reagować na każde polecenie artystki.

Projekt powstaje z myślą o Imogen Heap, i jak przyznaje dr Mitchell jest to kolejny etap "procesu badawczego, w którym poszukuje nowych możliwości ekspresji muzyki". Heap dzięki rękawiczkom nie tylko edytuje dźwięk, wykonując rozmaite gesty, może również "złapać" muzyczną frazę i to w sensie dosłownym, zamykając go w dłoniach i dokonać jego kolejnych przetworzeń.