CHCIAŁABYM PRZYCZYNIĆ SIĘ DO POPRAWY JAKOŚCI ŻYCIA KOBIET

ŁÓDŹ 5.6.2018

DESIGN RZECZY

Amputacja piersi jest intensywną ingerencją w ludzki organizm i psychikę. Po przebyciu mastektomii, wiele kobiet musi przedefiniować swoje postrzeganie ciała, które jest dla nich „nowym” doświadczeniem. Dostępne na rynku protezy dla Amazonek są niemal identyczne i wszystkie cechuje wyraźna estetyka medyczna. Małgorzata Załuska, zwyciężczyni konkursu dla młodych projektantów „make me!" i laureatka nagrody Paradyż Award 2018 swoim zwycięskim projektem zaprzecza tej zasadzie. Jej proteza piersi Simpla jest nie tylko idealnie dopasowana do ciała, ale również ma więcej wspólnego z kobiecym gadżetem niż produktem rodem ze sklepu medycznego.
Skąd się wzięła Simpla? Jak wyglądał proces jej projektowania?
- Simpla jest moim projektem magisterskim. Koniec studiów wyobrażałam sobie jako ostatni moment, w którym mogę w pewien sposób zaryzykować, podejmując się dowolnego zagadnienia. Na Wydziale Wzornictwa ASP w Warszawie wybór tematu dyplomowego jest decyzją studentki. Już rozpoczynając kurs magisterski wiedziałam, jaki temat chciałabym podjąć w ramach dyplomu. Bliska mi osoba przeszła kilka lat temu mastektomię jednostronną. Towarzyszyłam jej w trakcie choroby a potem widziałam, jak wraca do zdrowia. Będąc osobą aktywną, często żaliła mi się, że proteza zewnętrzna przeszkadza jej w codziennych czynnościach i ćwiczeniach. Pracę nad projektem rozpoczęłam wiosną 2017 roku od współpracy ze wspomnianą Amazonką. Obserwowałam, co stanowi dla niej problem w codziennych czynnościach i w trakcie aktywności fizycznej. Dużo rozmawiałyśmy. Na podstawie rozmowy z Amazonką, dla której projektowałam protezę oraz wpisów z forum dla amazonek, wyodrębniłam obszary problemowe związane z noszeniem protezy piersi m.in. takie jak występowanie alergii skórnych czy odparzeń, skrzywiona sylwetka. Starałam się znaleźć dla nich alternatywę. Tym co jednak stanowiło największe wyzwanie, był dla mnie silny związek protezy ze sferą medyczną, szpitalną, która nieustannie przypomina o chorobie.

Co Pani zdaniem stanowi największy problem dla kobiet, które przeszły mastektomię? Jak sobie z tym radzić?
- Po moich rozmowach i zapoznaniu się z kilkoma pracami badawczymi mogę powiedzieć, że amputacja piersi jest intensywną ingerencją w ludzki organizm i psychikę. Po przebyciu mastektomii, wiele kobiet musi przedefiniować swoje postrzeganie ciała, które jest dla nich „nowe”. Niektóre z nich wciąż porównują swój wygląd do wzorców obecnych w kulturze, co może prowadzić do poważnych zaburzeń zdrowotnych. Choroby nowotworowe wciąż zaliczane są przez badaczy do grupy stygmatyzujących, wykluczających społecznie osoby chore. Proteza piersi staje się czymś wstydliwym, wiele kobiet ukrywa ją za wysoko zabudowanym dekoltem. Od kilku lat możemy słyszeć o tzw. ciałopozytywności (ang. body positivity movement). Ruch koncentruje się na wzmacnianiu poczucia własnej wartości poprzez pozytywne postrzeganie wyglądu (ze szczególnym uwzględnieniem fizyczności), które zaczyna się od samoakceptacji. Ciałopozytywność obejmuje wszystkie działania, których celem jest obalenie tzw. standardów piękna poprzez zmianę społecznego postrzegania wyglądu kobiet niewpisujących się w „normy”, takie jak np. ogólnie uznane atrybuty kobiecości. Ruch ten był dla mnie dużą inspiracją. Amerykańska aktorka Aniela McGuinness przeszła podwójną mastektomię oraz chemioterapię. Za pośrednictwem mediów społecznościowych relacjonowała kolejne etapy prowadzące do pełnej rekonstrukcji piersi, jednak (wbrew powszechnym zwyczajom) czyniła to z ogromnym poczuciem humoru i nutą autoironii. Nie kryła przy tym, jak ciężko jest jej zmagać się z chorobą. W ramach Monokini 2.0. fińscy projektanci mody stworzyli kolekcję dziesięć kostiumów kąpielowych eksponujących blizny amazonek. Całość prezentowana jest przez dziesięć kobiet, które przeszły mastektomię; modelki są w różnym wieku i mają różne typy sylwetek. Autorki projektu podkreślają, iż ich celem było przede wszystkim poruszenie społecznego tabu związanego z utratą piersi. Chciały pokazać, że rekonstrukcja nie jest jedynym sposobem na pełne życie po operacji, a ciało amazonki może być postrzegane jako atrakcyjne, tak jak ma to miejsce w przypadku kobiet niedotkniętych chorobą.

Czym produkt różni się od rozwiązań dostępnych na rynku?
- Wszystkie dostępne na rynku protezy dla Amazonek wyglądają dość podobnie – w sposób bardziej lub mniej realistyczny przedstawiają kobiecą pierś. Kolorystyka jest ograniczona. Wiele firm oferuje protezy pasujące wyłącznie do jasnej karnacji, no i wszystkie protezy cechuje wyraźna estetyka medyczna. Te wykonywane na zamówienie klientek są z kolei droższe i trudniej dostępne. Protezy generowane za pomocą narzędzia Simpla mają przede wszystkich charakter indywidualny i osobisty. Powstają na podstawie skanu 3D ciała użytkowniczki wykonywanego w warunkach domowych. Kształt i wielkość protezy stanowią odwzorowanie zdrowej piersi. Struktura protezy składa się z niezależnych od siebie elementów połączonych wspólną podstawą. Zachodzące pomiędzy nimi zależności poprawiają elastyczność protezy i ożywiają ją podczas noszenia. W przypadku zewnętrznych protez piersi zdarza się, że nie udaje im się idealnie wypełnić miejsca po całkowitej amputacji i np. powyżej linii biustonosza widoczne jest zagłębienie. W przypadku protez Simpla linia protezy stapia się wizualnie z ciałem użytkowniczki.

Jaki jest przewidywany koszt zakupu protezy Simpla?
- Koszt wydruku prototypu Simpla uplasował się pomiędzy zakupem zewnętrznej protezy a rekonstrukcją piersi. Biorąc jednak pod uwagę zwiększającą się dostępność zaawansowanych drukarek 3D przewiduję stopniowe obniżenie kosztów wydruków z materiału, który wykorzystałam w projekcie. Koszt wydruku tego typu jest uzależniony od kilku czynników, w tym m.in. od objętości drukowanego obiektu. Jeśli projekt zostanie wdrożony, proteza mogłaby przyczynić się do poprawy jakości życia kobiet po mastektomii.

Czy zwycięstwo w konkursie make me! pomoże Pani rozwijać produkt? Jakie ma Pani plany w tym zakresie?
Pracę dyplomową zakończyłam na etapie koncepcyjnym - prezentowana na wystawie proteza piersi jest prototypem wydrukowanym dla jednej osoby. Mam świadomość, że wciąż stoi przede mną wiele wyzwań projektowych – w tym m.in. dokładne parametry protezy, takie jak jej waga czy stopień elastyczności. Chciałabym, aby protezy tego typu były dostępne również dla kobiet po mastektomii obustronnej. Prototyp został wydrukowany z elastycznego fotopolimeru, który nie posiada atestów medycznych. Chwilowo nie ma dla niego żadnej alternatywy, jednak sądzę że jest to kwestia czasu - na rynku istnieją już materiały do druku 3D dopuszczone do kontaktu z ciałem człowieka. Chciałabym dalej rozwijać projekt. Dzięki zwycięstwu w konkursie „make me!” perspektywa rozwijania projektu w kierunku jego wdrożenia stała się dla mnie bardziej prawdopodobna. Wprowadzenie produktu na rynek z pewnością wymaga jego dopracowania i przeprowadzenia szeregu badań.

Rozmawiała: ANNA FALKOWSKA