Podobno szałwia to nowy „millennial grey”. Bezpieczna, poprawna, ale czy na pewno oddająca nasz charakter?
Odważne, kolorowe inspiracje płynące od polskich i zagranicznych pracowni projektowych pokazują, że świadoma gra barwą potrafi całkowicie odmienić dynamikę nawet najmniejszego wnętrza.
Od postmodernistycznego szaleństwa w stylu Memphis, przez meksykańską fiestę barw, aż po elegancki retrofuturyzm. W tym zestawieniu przyglądamy się realizacjom, które przełamują schematy i udowadniają, że terapia kolorem nie jest tylko marketingową zagrywką, a ruchem, który naprawdę pozwala odmienić codzienność.
Kolor przejmuje stery
Oto 10 wnętrz, które udowadniają, że kolor ma moc definiowania funkcji, maskowania niedoskonałości i – co najważniejsze – dodawania nam energii, niezależnie od pogody za oknami.
Zapraszamy!
Architektura koloru
Pracownia Estimental regularnie udowadnia, że kolor jest jej mocną stroną. Nie inaczej jest w tym przypadku. Kolor konsekwentnie organizuje przestrzeń dla trzyosobowej rodziny. Już strefa wejściowa i korytarz stają się zapowiedzią tego, co czeka nas dalej – odważne barwy prowadzą gości w głąb domu, płynnie maskując pomieszczenia uzupełniające za precyzyjnie zaprojektowanymi płaszczyznami zabudów. Ten sam zabieg wyznacza układ otwartej strefy dziennej, podzielonej na jadalnię, salon i kuchnię.
Tak mieszka pasjonatka tańca
– To wnętrze powstało z wewnętrznej potrzeby opowiedzenia historii o ruchu, ekspresji i obecności – podkreśla na wstępie projektantka Gosia Kotyczka z pracowni Obiekty Studio. Na niespełna 50 m kw. zaplanowano czytelny podział na trzy strefy funkcjonalne. Część dzienna łączy salon, jadalnię i kuchnię, a w jej obrębie znalazło się także miejsce na niewielką strefę do pracy. Łazienkę wydziela ściana ze szklanych pustaków, natomiast sypialnia funkcjonuje jako osobna, kameralna przestrzeń. Każda z nich utrzymana jest w odmiennej narracji, składającej się na wyrazistą, dodającą energii kompozycję. – Projekt bazuje na intensywnej, niemal sensualnej relacji z kolorem, światłem i rytmem form. Blisko mu do postmodernistycznej ekspresji, nieśmiało flirtuje ze stylem Memphis, pojawiają się też akcenty retrofuturyzmu i posmak Bauhausu – wyjaśnia projektantka.
Plac zabaw dla kreatywności
Architektka Urszula Sworczuk nie kryje, że praca to dla niej misja. W ramach autorskiego studia Mutuo rozwija ideę „terapii wnętrzem” – projektowania, które realnie wpływa na samopoczucie, komfort i jakość codziennego funkcjonowania. Trudno o lepszą przestrzeń do sprawdzenia tej filozofii niż wspólne miejsce pracy dla dwóch zespołów kreatywnych. – Motywem przewodnim stał się kolor, inspirowany modernistycznym charakterem Saskiej Kępy oraz wczesnym okresem twórczości Le Corbusiera, w którym barwa była integralnym elementem architektury – podkreśla Urszula Sworczuk.
Retrofuturyzm
W mieszkaniu w warszawskim Porcie Praskim od Mistovia nie znajdziemy cienia wnętrzarskich klisz. Połączenie surowego betonu, kolorowych płytek i aż pięciu rodzajów forniru, a także trafny dobór mebli vintage tworzą comfort zone, gdzie każdy element jest ciekawy i wnosi dodatkowy kontekst. Czy nie jest to przypadkiem kwintesencja nowoczesnego projektowania?
Mesonia – meksykańska fiesta
Patrząc na apartament Mesonia, myślę – jak dobrze, że istnieją ekscentryczni projektanci, zakochani w żywiołowym kolorze. Afirmacja życia poprzez design to coś, czego potrzebujemy dziś bardziej niż kiedykolwiek. W San Miguel de Allende w Meksyku powstało miejsce, które wymyka się tradycyjnym kategoriom hotelowym. Mesonia to apartament do wynajęcia, zaprojektowany przez Daniela Valero, założyciela meksykańskiego studia kreatywnego Mestiz. Kolorowa przestrzeń, w której zanurzyć się można w świat tej wyrazistej marki, opartej na tradycji lokalnego rzemiosła.
Kolor, forma, funkcja – i żadnych kompromisów
W projektach inspirowanych stylem Memphis łatwo o przesadę. Pracowni Estimental udało się jednak uniknąć dosłowności i wizualnego chaosu. Zamiast katalogowego cytowania motywów z lat 80., mamy tu do czynienia z przemyślaną reinterpretacją – formy i kolory podporządkowano funkcji, a mieszkanie, mimo śmiałych akcentów, sprawia wrażenie uporządkowanego i spójnego.
Maksymalizm z globtroterskim zacięciem
To mieszkanie zaprojektowano jako przestrzeń powrotów – inspirującą, by podtrzymać iskrę kreatywności, a jednocześnie otulającą domowym ciepłem, które pozwala na regenerację i przygotowanie do kolejnej przygody. Zamieszkała tu Natalia Kusiak – influencerka, podróżniczka i podcasterka – której barwna osobowość znalazła odbicie w projekcie Luizy Anyszki (Anyszka Studio). Projektantka zdecydowała się na przemyślanie połączenie historycznych odniesień i współczesnych rozwiązań. Drewniane meble i kamienne mozaiki przywołują klimat lat 20. XX wieku, podczas gdy ciemny hol, ukryte drzwi i tapety na suficie wnoszą aurę nowoczesności. Istotnym elementem projektu są także autorskie tapety Olki Osadzińskiej, wykonane przez LoveYourWall, które w połączeniu ze zdecydowanymi kolorami ścian nakreśliły charakter wnętrza.
Harmonia w małej skali
36-metrowe mieszkanie na warszawskim Żoliborzu to przykład przemyślanej aranżacji, w której funkcjonalność spotyka się z kreatywną grą kolorem. Właścicielka, Oliwia, mama 10-letniej Maliny, znalazła biuro projektowe Mistovia na Instagramie. Zachwycił ją wyrazisty styl ich realizacji, co skłoniło ją do nawiązania współpracy. Aranżację oparto na jasnych ścianach i podłodze z mikrocementu. Neutralna baza została uzupełniona kolorami: różem, błękitem, granatem oraz czerwienią, które przeplatają się na różnych płaszczyznach. – Motywem przewodnim jest prosta, czerwona linia, która łączy ze sobą wszystkie pomieszczenia. Dzięki takiemu zabiegowi chcieliśmy ukryć dużą ilość zabudów meblowych – sprawiając wrażenie jakby była to ciągłość ściany – opowiada architekt Marcin Czopek.
Vintage na poddaszu
Wrocławskie mieszkanie na poddaszu kamienicy przy ul. Daszyńskiego, zaprojektowane przez Igę Kostrzewską i Karolinę Maj z Kamiko Studio, to hołd dla stylu vintage oraz pasji właścicieli do sztuki i unikalnych przedmiotów. Mieszkający tu Ania i Łukasz, miłośnicy stylu Bauhaus, pragnęli przestrzeni, która będzie zarówno funkcjonalna, jak i estetyczna. Pozornie łatwe zadanie, okazuje się niemałym wzywaniem, gdy w grę wchodzą okazałe zbiory mebli, lamp, ceramiki i innych bibelotów bliskich sercu pary kolekcjonerów.
Kolorowy świat Wesa Andersona
W samym sercu Krakowa, na osiemdziesięciu metrach kwadratowych, powstało wnętrze, które od pierwszego spojrzenia przyciąga odważnym charakterem i wyrazistą estetyką. Za projekt odpowiadały Anna Baranowska i Joanna Felczuk z Butterfly Studio. Mieszkanie idealnie odzwierciedla pasje swoich właścicieli – pary z branży kreatywnej, czerpiącej inspiracje ze współczesnej sztuki i stylistyki filmowej. Efekt? Przestrzeń pełna pastelowych odcieni, geometrycznych form i unikalnych detali, tworzących harmonijną, lecz nieoczywistą całość.









