Na stołecznych Filtrach

Odwiedzamy warszawskie mieszkanie aktorki Eriki Kaar i jej męża, adwokata Macieja Bielskiego. Za projekt wnętrz odpowiadali architekci Ewa i Thomas Soboczynski z pracowni Ewa/Thomas Studio.

Projektanci od samego początku czuli, że już sama architektura budynku obliguje ich do oddania w nowej aranżacji szacunku do historycznej tkanki. Mieszkanie Eriki i Macieja znajduje się bowiem między dwoma zabytkowymi osiedlami – koloniami Lubeckiego i Staszica, w jednym z najpiękniejszych, a jednocześnie najlepiej zachowanych po II wojnie zakątków stolicy.

– Spotkaliśmy Erikę w późnej fazie projektowej, poproszeni o zaprojektowanie kuchni na podstawie przygotowanych szkiców. Po krótkim namyśle zadecydowaliśmy, że przekonamy aktorkę i jej męża do całkiem nowej koncepcji – wspominają architekci.

Po kilku rozmowach rozpoczęli wspólną pracę z klientami. – To duża odpowiedzialność, jednak nasza klientka od razu zainteresowała się historią architektury wnętrz, pokazała nam dzieła sztuki, które zakupiła oraz odziedziczyła po przodkach. Na tej podstawie zbudowaliśmy zupełnie nowy koncept materiałowo-kolorystyczny – opowiadają Ewa i Thomas Soboczynski.

Magazyn Design Alive

NR 12/2024 WYDANIE SPECJALNE

ZAMAWIAM

NR 12/2024 WYDANIE SPECJALNE

Magazyn Design Alive

ZAMAWIAM

NR 47 WIOSNA 2024

Punktem wyjścia dla całej aranżacji stał się obraz Diego Rivery; nie bez znaczenia były również wielogodzinne rozmowy właścicieli z architektami, w których odnaleźli wspólną sympatię do twórczości Gio Pontiego i Charlotte Perriand.

W kuchni prawdziwą gwiazdą jest zaprojektowana na zamówienie wyspa w formie bufetu z uchwytami z litego dębu. Z ciepłym odcieniem drewna ciekawie kontrastuje podstawa wykonana z marmuru w kolorze butelkowej zieleni. Marmur pojawia się również kilka kroków dalej, w postaci regału z różowej odmiany rosa portugalo, z półkami z litego dębu.

– Tu nie było miejsca na przypadek, ponieważ mieliśmy do czynienia z parą kosmopolitycznych inwestorów. Musieliśmy sprostać ich oczekiwaniom, proponując prototypowe, nieistniejące rozwiązania – podkreśla Ewa Soboczynski.

Większość mebli została wykonana na zamówienie przez zaprzyjaźnionego stolarza, w mieszkaniu pojawiają się jednak również liczne elementy vintage sprowadzone ze Szwajcarii, gdzie działa druga siedziba pracowni, takie jak stoliczek pod rośliny czy świecznik vintage od marki Stoff Nagel. Architekci dopełnili także, gotową już łazienkę, przepięknymi lampami austriackiego projektanta oświetlenia J.T Kalmar’a. Inne elementy, takie jak komoda w stylu Gio Pontiego, znaleźli Erika i Maciej podczas ich toskańskich wakacji.

Uwagę warto zwrócić również na dzieła sztuki zdobiące wnętrze. Oprócz wspomnianego obrazu autorstwa Diego Rivery, w salonie swoje miejsce znalazł także obraz odziedziczony po prapradziadku aktorki, którego autorem był Antoni Piotrowski, uczeń Jana Matejki.

– To mieszkanie zachwyca i nie tylko ze względu na wystrój, ale przede wszystkim atmosferą tego domu i tworzących go domowników – kończą opowieść architekci. I trudno się z nimi nie zgodzić.

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły:

Vintage z humorem

Vintage z humorem

Warszawa | 8 maja 2024

Odwiedzamy kamienicę na warszawskim Nowym Świecie projektu Ryzy Studio

Z muralem i dębem

Z muralem i dębem

Warszawa | 24 stycznia 2024

To dom z lat 60. Architektka Anna Dębska zmieniła go nie do poznania!