Ergonomia snu

Tradycja szwedzkiej rodzinnej marki Duxiana sięga 1924 roku i wiąże się z nią dość niesamowita historia. Cukiernik Efraim Ljung pojechał wtedy ze Szwecji w interesach do Chicago i traf chciał, że w hotelu spał na nadzwyczaj wygodnym łóżku… O tym, co z tego wynikło rozmawiamy z Agnieszką Bujak, która wprowadziła markę na polski rynek.

Zacznijmy od wizyty Efraima Ljunga w Chicago.

To były czasy, kiedy w Europie funkcjonowały głównie łóżka wypełnione, zupełnie niesprężystymi materiałami – sianem, bawełną. Materace były więc mało komfortowe. A że w Stanach rozwój przemysłowy zaczął się minimalnie wcześniej, niż w Szwecji, materac ze sprężynami w środku był wtedy nowością i odkryciem. Efraim Ljung był bardzo ciekawy świata, nowych technologii a do tego okazał się bardzo skutecznym biznesmenem.

Niecodzienne odkrycie nie dawało mu więc spokoju.

Postanowił naocznie zgłębić temat tych sprężyn i zajrzeć co w tym materacu siedzi. Tak też, za pomącą nożyka zrobił małe nacięcie i zajrzał do środka. Nie mógł w taki sposób podejrzeć, jak dokładnie było to skonstruowane, ale zaczął o tym intensywnie myśleć i szybko sam wpadł na pomysł, jakich sprężyn w materacach używać.

Potem jego projekty poszły w zupełnie w innym kierunku niż standardowe sprężyny, które są stosowane w łóżkach czy materacach. Ljung wymyślił sprężynę, która jest ciągła, czyli wszystkie zwoje w materacu są jednym kawałkiem drutu splecionego ze sobą. Taki pomysł okazał się zupełnie wyjątkowy, zaraz więc opatentował maszynę, która zwija drut w odpowiedni sposób.

Czyli wymyślił nie tylko rozwiązanie, ale też maszynę do produkcji drutu?

Tak i to jest unikat na skalę światową. Ściśle chroniona technologia. Nawet kiedy byliśmy w fabryce, zostaliśmy poproszeni, aby nie robić zdjęć tych maszyn.

Magazyn Design Alive

NR 48 LATO 2024

ZAMAWIAM

NR 48 LATO 2024

Magazyn Design Alive

ZAMAWIAM

TRÓJMIASTO 2024 WYDANIE SPECJALNE

Firma Duxiana powstała w 1926 roku i cały czas ma rodzinny charakter?

Tak, to nigdy nie była korporacja. Obecnie prowadzi ją czwórka rodzeństwa, trzech braci i siostra – prawnukowie założyciela.
Pierwsza fabryka powstała w Szwecji w Malmo i funkcjonuje do dziś. W latach osiemdziesiątych zbudowano kolejną, w Portugalii i to właśnie tam, do Porto, przeniesiono wtedy produkcję łóżek. Powodem była przede wszystkim łatwość transportu morskiego, można stąd wysyłać produkty na cały świat. Niemałe znaczenie miała też unikalna, portugalska tradycja rodzinnego rzemiosła tekstylnego. Fabryki Duxiana nie funkcjonują jednak całkiem osobno, cały czas są w kooperacji.

Jak wygląda więc proces produkcji?

Drewno i stal jadą ze Szwecji do Portugalii, drewno jest już pocięte w konkretne elementy, a na miejscu dodawana jest nasza legendarna sprężyna. W Portugalii też odbywa się selekcja materiałów i skór, i powstają wszystkie elementy, które muszą być szyte, zarówno w łóżkach, jak i meblach. Przygotowane wykrojniki tkanin i skór na meble transportowane są do Malmo.

Duxiana

Duxiana to jednak nie tylko łóżka, ale też kolekcje mebli i to kultowych.

Efraim Ljung był takim człowiekiem, który ciekawy nie tylko nowych technologii, ale także projektowania. Mamy więc w kolekcji kultowy fotel zaprojektowany przez Bruno Mathssona Jetson z 1969 roku, od tej współpracy zaczął się w ogóle pomysł na tworzenie mebli. Kolaboracja trwała wiele lat i fotel jest do dziś w ten sam sposób produkowany. To jest fascynujące, że mebel sprzed 50. lat, mimo tego, że Duxiana jest globalną marką wciąż powstaje dokładnie w taki sam sposób.

W 34 krajach mamy ponad 300 salonów, a dalej używamy tych samych rzemieślniczych metod. Poznałam nawet panią, która przyszła do firmy do pracy na wakacje, jako 16-latka i została na ponad 50 lat. Te meble, które dziś możemy kupić na aukcjach, dalej są tworzone przez te same ręce, przez tych samych mistrzów sztuki rzemieślniczej. I to właśnie świadczy o oryginalności tej firmy.

Wykonywane niezmienionymi, rzemieślniczymi metodami łóżka, wyróżniają się specjalnym rodzajem ciągłej sprężyny oraz system kaset Pascal, dających możliwość dopasowania każdej połowy materaca do indywidualnych potrzeb.

Czy w waszych fotelach też znajdziemy te unikalne sprężyny?

Jasne, dlatego są tak ergonomiczne i komfortowe. Wybitnych projektów meblowych jest na rynku na prawdę sporo. Ale nie zawsze design idzie w parze z wygodą i nawet te bardzo znane projekty często pięknie wyglądają, ale niekoniecznie sprawdzają się później, kiedy chcemy na nich dłużej posiedzieć z książką. Naszą sprężynę stosujemy też np. W słynnym fotelu Spider, w modułowej sofie Alicja, w której oprócz tego, jest naturalny puch i pierze, a więc są to meble, które są przeznaczone do wielogodzinnego siedzenia. Firma bardzo na to zwraca uwagę, traktując ergonomię i wygodę ponad wszystko. Meble Duxiana są idealnie dopasowane do kształtu ludzkiego ciała, nie tylko pięknie wyglądają, ale zapewniają niezrównany komfort wygodne.

Klientami Duxiana są głównie hotele, czy także osoby prywatne?

Mamy osobną linię dla klienta indywidualnego i hoteli, bo nasze łózka doceniły najlepsze hotele na świecie. W tym momencie ponad 150 najlepszych hoteli na świecie jest wyposażonych w w nasze łóżka DUX. Naszą wizytówką jest wielokrotnie uznawany za najbardziej luksusowy hotel świata, Burj Al Arab Jumeirah w Dubaju, z charakterystyczną sylwetką w kształcie żagla, Langham w Nowym Jorku, czy Setai w Miami.

Jesteśmy też w pięciu z pierwszej dziesiątki hoteli na Manhattanie. Co więcej, nasza sprężyna jest także wykorzystywana w siedziskach szybkich pociągów w Szwecji. Mamy też na koncie wieloletnią kooperację z marką Volvo, dla której produkowaliśmy siedziska do limuzyn najwyższej klasy. Obsługujemy też przemysł morski, Stena Line używa naszych materacy.

A w Polsce, gdzie można was znaleźć?

Jesteśmy wyłącznym przedstawicielem marki na Polskim rynku, Pierwszy showroom mamy w Krakowie, przy ul. Tetmajera, ale szukamy też miejsca w Warszawie. Większość naszych klientów przyjeżdża do nas, z przeróżnych zakątków Polski. Mam nawet taką anegdotę – jeden z naszych klientów z Trójmiasta, pierwszy raz łóżka Duxiana oglądał w Nowym Jorku, bo tam miał bliżej będąc w delegacji. Ostatecznie jednak odwiedziła również nasz showroom, aby dopytać o kilka szczegółów. Nie bez kozery nasze łóżka uchodzą za najbardziej zaawansowane technologicznie na świecie.

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły: