Decyzja o remoncie domów o tak silnym ładunku emocjonalnym niemal zawsze ma słodko-gorzki charakter. Należący do klientów Magdaleny Bielickiej z pracowni Magma budynek przez trzy pokolenia pozostawał w rękach jednej rodziny, pełniąc rolę prywatnego archiwum rodzinnych historii.
Impulsem do przeprowadzenia kapitalnej renowacji stał się nowy rozdział w życiu rodziny – wyprowadzka dzieci. Architektka stanęła przed zadaniem wymagającym nie tylko wyważonego zestawienia rodzinnych pamiątek z nowoczesnym wyposażeniem, lecz także gruntownej reorganizacji układu funkcjonalnego parteru. – Zgodnie uznaliśmy, że naturalne światło będzie kluczowym elementem kształtującym to wnętrze – i to ono stało się punktem wyjścia do zmian aranżacyjnych – podkreśla.
Efektem przebudowy strefy dziennej jest otwarta oś łącząca kuchnię, hol oraz salon. Uzyskanie takiego układu wymagało ingerencji w strukturę konstrukcyjną budynku, co jednocześnie pozwoliło nadać holowi bardziej przestronny i reprezentacyjny charakter. Posadzkę wykończono mozaiką Winckelmans w klasycznym układzie z bordiurą, a ozdobione sztukateriami ściany stały się tłem dla tryptyku Julity Malinowskiej, zestawionego z mosiężnymi lampami o organicznej, kwiatowej formie z niemieckiej manufaktury Atelier Areti.
Kuchnia, usytuowana po prawej stronie od wejścia, zachowała status osobnego pomieszczenia, oddzielona od holu dwuskrzydłowymi, przeszklonymi drzwiami z naświetlem z motywem słońca. Wszystkie meble oraz niewielki stół wykonano na zamówienie według indywidualnego projektu pracowni. Klasyczną zabudowę przełamano okładziną ścienną i blatem z kamienia Calacatta Viola. Nad stołem zawisła lampa brytyjskiej marki Bert Frank.
Po przeciwnej stronie urządzono jadalnię oraz salon z bezpośrednim wyjściem do ogrodu. Przestrzeń definiuje obecność dużego stołu, sofy z kolekcji Artis oraz oryginalnego kominka, który zachowano z poprzedniego wystroju domu. Ściany zdobią pejzaże z kolekcji właściciela, zestawione z pracami Tomasza Kołodziejczyka i Julity Malinowskiej. Uzupełnieniem są zaprojektowane specjalnie do tej realizacji komody oraz witryna.
Na parterze przewidziano również gabinet, w którym stonowana paleta barw sprzyja koncentracji. Centralnym elementem jest geometryczne biurko wykonane na zamówienie, zestawione z klasycznym fotelem Thonet S34 i lampą Nuura. Za przechowywanie odpowiada szafa z frontami wykończonymi francuską rafią, a spokojną kompozycję przełamuje rysunek kotar z tkaniny Zoffany.
Część prywatna domu nawiązuje do otaczającej budynek przyrody. W sypialni właścicieli ściany zdobi tapeta Ananbo, skomponowana z lampą marki Petite Friture. W narożniku pokoju stanęła komoda projektu Magdaleny Bielickiej z mosiężnymi uchwytami od Pap Deco. Ostatnim elementem projektu jest powder room, w którym zestawiono pastelową tapetę Maison de Rome, welurowe meble oraz szklane stoliki.
– Wyjątkowy charakter wnętrza budują również zaprojektowane na zamówienie meble – dwie komody i witryna – które w subtelny sposób łączą klasyczne odniesienia z nowoczesnym językiem formy – podsumowuje architektka z pracowni Magma.
