W ŁODZI RODZI SIĘ MONOPOLIS

TEKST: MARCIN MOŃKA, ZDJĘCIA: MARCIN MOŃKA I ANDRZEJ RÓŻYCKI

ŁÓDŹ 28.7.2014

ARCHITEKTURA MIEJSCA

Już dziś ta rewitalizacja jest porównywana z berlińskim Kulturbrauerei czy Maison Folie we francuskim Lille. Kolejne, przez lata tajemnicze przestrzenie miejskie w Łodzi mają szansę powrócić nie tylko do społecznej świadomości, ale także stać się kolejnym istotnym centrum kultury.
Zaprezentowany po raz pierwszy kilka tygodni temu pomysł Monopolis to kolejna dobra wiadomość nie tylko dla Łodzian. W charakterystycznych obiektach przez lata mieściły się zakłady Monopolu Wódczanego. Obiekty powstały w 1902 roku. Łódzki "Polmos" w okresie największej świetności produkował miesięcznie milion półlitrowych butelek wódek gatunkowych i czystych. Ostatnia butelka alkoholu zeszła z taśmy w kwietniu 2007 roku. W dawnym Polmosie, który w najlepszych latach zatrudniał 600 osób, drzemie ogromny potencjał. To blisko 20 tys. metrów kwadratowych powierzchni i tym samym trzeci co do wielkości kompleks pofabryczny w mieście, po zakładach Karola Scheiblera i Izraela Poznańskiego. Choć od kilku lat przestrzeń pozostawała niewykorzystywana, zapładniała jednak wyobraźnię artystów. Tutaj pracowali m.in. wybitni fotograficy - Ryszard Horowitz i Brian Griffin, powstawały też zdjęcia do filmów "Obywatel" Jerzego Stuhra i "Miasto 44" Jana Komasy. Koncertowali tu również muzycy, a ostatnio gościli tu także uczestnicy Fotofestiwalu.

Dziś zainteresowanie dawną wytwórnią to nie tylko efekt budzącej się siły kreatywnej miasta. To także zaangażowanie się w pomysł rewitalizacji tej przestrzeni łódzkiego dewelopera Virako. - Łódź jest miejscem niezwykłym, o wspaniałej przemysłowej przeszłości. Monopolis ma na celu wydobycie z jej historii najpiękniejszych kart dopisanie do nich nowych rozdziałów. Łącząc nowoczesne funkcje z historyczną tkanką wielkomiejską chcemy aktywnie współtworzyć nową tożsamość miasta: siedziby przemysłów kreatywnych i inicjatyw kulturalnych. Przeszłość jest dla nas inspiracją w projektowaniu zupełnie nowych wartości. Zależy nam, by to miejsce zabłysło i stało się widocznym punktem na mapie Polski i Europy - mówi Krzysztof Witkowski, prezes firmy Virako.

Nawiązania do berlińskiego Kulturbrauerei czy Maison Folie we francuskim Lille nie są przypadkowe. Pierwszy z nich przywrócił świetność opuszczonym budynkom dawnego browaru i przyczynił się do sukcesu Prenzlauerberga, dawnej dzielnicy biedoty, która obecnie stała się jedną z najmodniejszych i najdroższych w stolicy Niemiec. Podobna historia przytrafiła się Maison Folie, działającym od dekady. Dawna fabryka tekstyliów przekształciła się w miejsce spotkań i pracy wybitnych artystów z całego świata. Podobnie ma działać Monopolis, którego "ojcem chrzestnym" został ceniony projektant Janusz Kaniewski, twórca m.in. koncepcji identyfikacji ale także logotypu i instalacji świetnej tej trzeciej największej rewitalizacji w Łodzi. - Pomysł na nazwę oraz logotyp dla kompleksu Monopolis podkreśla dziedzictwo Łodzi, jej unikalnego przemysłu oraz wystawnych secesyjnych kamienic, legendarnego blichtru wielkiego miasta opartego na solidnym biznesie. Słowo polis to forma państwa w starożytnej Grecji, Monopolis można rozumieć jako "miasto w mieście". Pierwszy człon nazwy nabiera nowego znaczenia, kiedy poznamy historię pofabrycznego kompleksu - pierwotnie łódzkiej siedziby Polmosu czyli monopolu! Czcionka ma zarówno charakter techniczny jak i artystyczny, podobnie jak Łódź która jeszcze niedawno kojarzona była z intensywnym uprzemysłowieniem, a dziś staje się kolebką biznesu kreatywnego - wyjaśnia projektant.

Łodzianie entuzjastycznie przyjęli informację o nowej inicjatywie. Pochlebnych komentarzy nie szczędzą zarówno mieszkańcy, jak i związani z miastem twórcy i organizatorzy wydarzeń.  - Wszyscy jesteśmy w pewnym sensie zmęczeni nowoczesnymi, klimatyzowanymi przestrzeniami, w których brakuje ducha. Ten obiekt ma niesamowitą atmosferę i klimat. Polska potrzebuje takich pomysłów i miejsc - przyznaje Krzysztof Candrowicz, dyrektor Łódź Art Center i Międzynarodowego Festiwalu Fotografii w Łodzi.

Virako, które ma za sobą udane rewitalizacje w Łodzi, przejęło dawny Polmos w zeszłym roku. Obiekty dawnego Polmosu na razie będą gościć ważne wydarzenia kulturalne i społeczne, np. włączy się również w sierpniowe obchody 70. rocznicy likwidacji Litzmannstadt Getto.

Więcej: www.virako.pl