THOMAS HEATHERWICK W SŁUŻBIE KOŚCIOŁA


MM



26.6.2012

MIEJSCA

Co wspólnego może mieć czarny orzech amerykański, benedyktyni z opactwa z Worth oraz Thomas Heatherwick, znany angielski projektant i architekt? Okazuje się, że bardzo wiele. Kościół opactwa w południowo-wschodniej Anglii otrzymał właśnie nowe oblicze. A pomógł nie tylko doświadczony projektant, ale również materiał, którym posłużył się w pracy nad rewitalizacją wnętrza świątyni.
Kościół otwarto prawie 40 lat temu, jest położony na jednym ze szczytów w South Downs w południowo-wschodniej Anglii. To tutaj 25 mnichów od kilkudziesięciu lat prowadzi szkołę oraz parafię, dba także o zapewnienie religijnego odosobnienia osobom, które w tym celu odwiedzają opactwo.

Już od chwili otwarcia kościoła w 1974 roku nie wszystkie elementy wyposażenia współgrały ze sobą. Przede wszystkim meble nie przystawały do atmosfery miejsca. Dlatego w ostatnim czasie bracia zdecydowali się zlecić studiu Thomasa Heatherwicka stworzenie nowych mebli, które wpłynęłyby na bardziej spójny wystrój. Wymieniono więc ławki kościelne - także te zdobione na chórze, stoły, kredencje, krzesła dla ministrantów i konfesjonały. Przystępując do pracy Thomas Heatherwick (ukończył Politechnikę w Manchesterze i londyński Royal College of Art) zdecydował się na odważne posunięcie i do produkcji mebli wybrał amerykański czarny orzech. Tym samym dodał świątyni odrobinę koloru, ponieważ dotąd dominował w niej naturalny kamień. Ciemniejsze drewno orzecha wyróżnia się w jasnym wnętrzu, a kremowy odcień ociepla kolor ławek. - Wybrałem czarny orzech amerykański ze względu na wyjątkowe połączenie w jego barwie głębi z delikatnością. Nie bez znaczenia był także fakt, że nawet pomimo wykonania z czarnego orzecha tak wielu elementów, jego lekko przydymiony kolor nie dominuje we wnętrzu - mówi Thomas Heatherwick.

I tak w nawie głównej kościoła uwagę zwracają meble, których obecność nie zakłóca jednak świątynnej przestrzeni. To tutaj zbierają się kongregacje liczące 700 wiernych, choć miejsca wystarczyłoby nawet dla dwukrotnie większej liczby osób. Przygotowując projekty mebli pracownicy studia Heatherwick kierowali się owalnym kształtem przestrzeni, której centralną część zajmuje kamienny ołtarz. Meble, które pierwotnie znajdowały się w tej nawie, nie posiadały klęczników. Dlatego też nowe siedzenia zaprojektowano tak, aby klęczniki były ich integralną częścią.

Meble zaprojektowano w charakterystyczny dla angielskiego twórcy stylu. Obok obiektów z litego drewna o prostych liniach, Thomas Heatherwick i jego współpracownicy ozdobili świątynię laminowanymi elementami wykończeniowymi w kształcie promieni, umieszczonymi na suficie kościoła.

Produkcją mebli zajął się specjalistyczny warsztat stolarski Artezan, należący do brytyjskiej firmy Swift Horsman.

Więcej: www.heatherwick.com, www.worthabbey.net, www.americanhardwood.org

Benedyktyni z opactwa z Worth zaproponowali współpracę Thomasowi Heatherwick. fot. Materiały prasowe,

W nawie głównej kościoła uwagę zwracają meble, których obecność nie zakłóca jednak świątynnej przestrzeni. fot. Materiały prasowe

Przygotowując projekty mebli pracownicy studia Heatherwick kierowali się owalnym kształtem przestrzeni, której centralną część zajmuje kamienny ołtarz. fot. Materiały prasowe

Produkcją mebli zajął się specjalistyczny warsztat stolarski Artezan. fot. Materiały prasowe

Do produkcji mebli zastosowano amerykański czarny orzech. fot. Materiały prasowe