PROJEKTANCI EROTYCZNYCH ROZKOSZY

MM

14.2.2011

RZECZY

"DeLight", "Tango", "Sally Sea", "Angelo" - to tylko kilka wybranych imion erotycznych zabawek, które w zamyśle mają sprawić rozkosz swoim użytkowniczkom. Zwykle firmy produkujące erotyczne gadżety reklamują swoje produkty jako źródło "głębokiej kobiecej przyjemności". Spośród tysięcy eksponatów, które krążą w erotycznej rzeczywistości naszych czasów pojawiają się również takie, które szczególną wagę, oprócz samych oferowanych przezeń doznań, przykładają do wzornictwa. Przyjrzyjmy się kilku z nim.
"DeLight" to produkt niemieckiej firmy FunFactory, która specjalizuje się w zabawkach zarówno dla pań jak i panów. Ten stymulator to jeden z najpopularniejszych produktów firmy, który poza branżowymi imprezami wykroczył daleko poza zamknięty krąg tajemnych przyjemności, o których wiedzą dzieli się w ograniczonym gronie osób - z powodzeniem był prezentowany na festiwalach związanych z wzornictwem, także w Polsce - w zeszłym roku podczas poznańskiej Areny Design. Zresztą w minionym roku produkty FunFactory nagradzano "if Produkt design award", przyznawanymi od ponad 50 lat w Hannoverze. Niemal wszystkie produkty FunFactory powstają w duchu "dobrego wzornictwa" - producenci przyznają bowiem, że dobrze zaprojektowany wibrator potrafi zwiększyć skalę erotycznej satysfakcji.

I tak "DeLight" dzięki "unikalnym wrażeniom", "zapierającej dech w piersiach optyce: drogocennej elegancji napotykającej bajeczną funkcjonalność" - jak reklamują go producenci - zdobywa świat, i jest do kupienia na całym świecie. FunFactory ma w swojej ofercie bardzo szeroką gamę produktów, sam "DeLight" (laureat nagrody "top design 2010") jest dostępny w kilku rodzajach (różni je najczęściej kolor). Oczywiście "rodzina" FunFactory jest liczniejsza, tworzy ją kilkadziesiąt rozmaitych modeli wibratorów.

Z kolei całkiem niedawno wystartował nowy projekt, nazwany "Made To Pleasure" produkujący i dystrybuujący erotyczne zabawki. Stworzyła go dwójka londyńskich projektantów. W myśl ich idei - "Made To Pleasure" w przeciwieństwie do innych zabawek mogą być piękne dla oka, luksusowo wykonane i znakomicie sprawdzać się w użyciu. Po raz pierwszy też może być skonfigurowany z indywidualnymi kobiecymi pragnieniami. Okazało się bowiem, że zespół jest w stanie przygotować zabawkę na specjalne zamówienie. Ceny są bardzo zróżnicowane, od 75 do ponad 100 funtów. Na stronie internetowej są dostępne modele ogólne, jednak na życzenie klientek każdą z nich może opracować swój własny model.

Także w ostatnich tygodniach dla poszukiwaczy mocniejszych wrażeń specjalną atrakcję zaproponował Mike Meire - na IMM w Kolonii przedstawił bowiem instalację - wyposażenie klubu fetyszystycznego. Z mnóstwem gadżetów, fotelami, łóżkami - słowem wszystkim tym, co może poszukiwaczom pomóc w osiągnięciu pełni. Jego stylowe "meble" nawiązują go "klasyki gatunku", a kolekcja "Back Room - adults only" powstała w trosce o misterne zwieńczenie najdrobniejszego nawet szczegółu.

Pojawianie się erotycznych rekwizytów nie jest wcale czymś nowym - już kilka lat temu projektant Michael Young stworzył projekt zabawki "Sabar", maksymalnie wykorzystującej zasadę węzłów przy konstruowaniu przedmiotu, tak aby osiągnąć stan maksymalnych wibracji. Jego produkt zadebiutował na "100% Design Tokio", powstała z nich zresztą instalacja 350 wibratorów zawieszonych w kształcie serca i tworzących ogromny żyrandol. "Sabar" (tak nazywa się też m.in. tradycyjny senegalski bęben) trafił do produkcji, trzeba za niego zapłacić 80 euro).

Więcej: www.funfactory.de, www.madetopleasure.com, www.michael-young.com, www.meireundmeire.de

Stylowe wibratory "Made To Pleasure" z Londynu. fot. ARC

Stylowe wibratory "Made To Pleasure" z Londynu. fot. ARC

Wibrator "Sabar" sprzed kilku lat wciąć nie traci na popularności. fot. ARC

Z wibratorów "Sabar" według własnego projektu Michael Young stworzył instalację podczas festiwalu w Tokio. fot. ARC

Niemicki projektant Mike Meire na ostatniej edycji IMM w Kolonii zaprezentował instalację nawiązującą do klubu fetyszystycznego. fot. ARC

"DeLight" to w tej chwili najpopularniejszy "dizajnerski" wibrator, wyprodukowany przez FunFactory. Fot. ARC