PREMIERA FILMU „UZDROWISKO. ARCHITEKTURA ZAWODZIA”. PIĘKNA OPOWIEŚĆ O ARCHITEKTURZE I JEJ TWÓRCACH

TEKST: JOANNA SZCZYGIEŁ, ZDJĘCIA: MARIUSZ GRUSZKA, WOJCIECH TRZCIONKA

USTROŃ 18.6.2017

ARCHITEKTURA MIEJSCA WYDARZENIA

Z jednej stronie film o wybitnej architekturze, z drugiej wzruszająca opowieść o jej niezwykłych twórcach. W ub. tygodniu premierę miał dokument „Uzdrowisko. Architektura Zawodzia” o ikonie polskiej architektury: modernistycznej dzielnicy uzdrowiskowej w Ustroniu (Beskid Śląski).
Kompozycję ustrońskiej dzielnicy Zawodzie stworzył duet znamienitych śląskich architektów – Henryk Buszko oraz Aleksander Franta. Film to piękna wizualnie polemika na temat własności krajobrazu oraz odpowiedzialności za dziedzictwo jako dobro wspólne.

„Uzdrowisko. Architektura Zawodzia” to film, który zostaje w głowie. Pięknym obrazem opowiada o ustrońskich piramidach – wybitnej architekturze z czasów PRL oraz o współczesnym problemie odpowiedzialności za dobro wspólne. Film w reżyserii Ewy Trzcionki, redaktor naczelnej „Design Alive”, skupił słowa ekspertów z dziedzin historii sztuki, ekologii oraz największych architektonicznych twórców – współczesnych i tych z pokolenia odbudowy Polski. Za zdjęcia odpowiadają Roman Kałuża-Wierzchosławski oraz Kamil Śliwka. Producentami są Mateusz Bielesz i Kamil Śliwka.

– Nie spodziewałem się, że projekt zajmie nam tyle czasu i będzie aż tak trudny. Ale była to dla mnie niesamowita przygoda! - opowiada Mateusz Bielesz. – A co mnie do tego pchnęło? Okazało się że w mojej miejscowości, w Ustroniu, nie ma takiej świadomości, że mamy wybitną architekturę. Budynki Zawodzia były po prostu traktowane jako element uzdrowiska. Stwierdziłem więc, że chciałbym spopularyzować tę wspaniałą architekturę.

W czasach, gdy rządzi pieniądz i stajemy się samolubni, film nie mógł być jedynie dokumentem o architekturze. Twórcy zapragnęli, żeby poprzez przypadek Zawodzia i jego architektów opowiedzieć o takich wartościach jak: odpowiedzialność, dziedzictwo i dobra wspólne, jakim są pejzaż i natura. Udało się zaprosić do filmu wspaniałych ludzi, którym te wartości nie są obojętne, którzy potrafią patrzeć szerzej. A każdy z nich robi to z innej perspektywy: architekta, historyka sztuki czy ekologa. Dzięki autorom zdjęć i montażu, udało się tę opowieść uczynić niezwykle piękną.

– My tu jesteśmy tylko statystami, główną rolę gra architektura – przekonuje Przemo Łukasik, architekt Medusa Group, który występuje w filmie. – Zmierzyć z tą rolą warto było już tylko z samego szacunku dla przeszłości, historii i osób, które tę historię tworzyły.

Pierwsze pokazy mały miejsce w Katowicach i Ustroniu. Teraz film ruszy w Polskę. – Ten film ma skłaniać do refleksji i edukować. Dobrze jest słyszeć słowa, że film już kreuje rzeczywistość, bo stał się przyczynkiem do nadania Aleksandrowi Francie Medalu Gloria Artis. A podczas wręczenia sam mistrz wygłosił tak mądre i celne słowa – mówi Ewa Trzcionka.

Informacje o najbliższych pokazach znaleźć można na filmowym fanpejdźu. Więcej o dzielnicy Zawodzie przeczytacie w najbliższym, letnim wydaniu „Design Alive", w artykule Mateusza Bielesza.

My jesteśmy, proszę państwa, od urządzania świata
Wykład Aleksandra Franty wygłoszony na okoliczność uhonorowania Brązowym Medalem Gloria Artis:

Jak to się dzieje z projektami… Teoretycznie wiadomo, że powstaje idea, potem projekt, potem realizacja. Tak się dzieje bardzo rzadko. Zwykle się dzieje tak, że jest zlecenie, zlecenia się udziela, architekt wykonuje zlecenie z tego co ma w głowie, potem go realizuje. Z Ustroniem podziała się cała masa różnych rzeczy. Pracowaliśmy przez dziesięć lat w Miastoprojekcie we trzech: Henryk Buszko, Jerzy Gottfried i ja. Wyszliśmy z bardzo dobrej szkoły. Dziś oceniam ją jako najlepszą w tamtych czasach na świecie. Miała siedzibę w Krakowie, przez dwa lata na Wawelu. Miała wspaniałych uczących i miała chętnych studentów. I oni nas nakłonili, żebyśmy robili porządną robotę, żebyśmy robili trafne rozwiązania i żebyśmy to robili zaciekle! Zaciekle! Nie można się dziwić, że przyszliśmy do pracy głodni działania nad architekturą.

Dziś dostaję odznaczenie. To jest odznaczenie od Ministra Kultury, więc dziękuję tym, którzy to zawnioskowali, bardzo dziękuję. Dziękuję tym, którzy je nadali. Przyjmuję to odznaczenie z radością i z odpowiednią ilością pokory, ale przyjmuję je nie sam. Ministerstwo Kultury daje je architekturze. Daje je jako wyraz uznania dla twórczości. Ja jestem tylko przykładem. Bardzo mnie to cieszy i zdaję sobie sprawę, że odznaczenie od Ministerstwa Kultury dla mnie jest odznaczeniem skierowanym ku polskim architektom, za ich twórczość.

I to jest sygnał, że stosunek do architektury zmieni się na pełen uznania. Bo przecież my nie jesteśmy tylko… jest takie słowo „pacan”. Nie jesteśmy tylko takimi sobie pacanami od robienia tego tylko, co się komu podoba. Nie ma projektu i trzeba mu to narysować. My jesteśmy, proszę państwa, od urządzania świata. Od organizowania wspólnoty przestrzennej dla nas. Dla NAS! Dla ludzi! No więc dajcie architektom możliwość dobrego robienia tego urządzania!

Mieliśmy taki okres w najcięższym czasie, po wojnie. Zazdrościli nam koledzy z Zachodu, którzy przyjeżdżali wówczas do Polski. System działał przez 45 lat. I potem (nad)liberałom się wydało, że budowa się skończyła, system KBUA (Komitet Budownictwa, Urbanistyki i Architektury – centralny urząd państwowy w PRL zarządzający architekturą, planowaniem przestrzennym oraz budownictwem) jest niepotrzebny i go zlikwidowali. Napsuło się co niemiara…

Wyrażam tylko moją nadzieję, że ludzie polityki, ludzie odpowiadający za państwo zechcą się skupić na temacie architektury i zechcą zrozumieć, że jest to jeden z najpoważniejszych problemów na świecie, od kiedy niedawno dowiedzieliśmy się, że przekroczyliśmy 50 proc. ludności miast, że niedługo wszyscy będziemy mieszkali w miastach. A miasta buduje się architekturą, robi się je architekturą, więc to jest super poważna sprawa. Państwa namawiam do jednego – do interesowania się nią. Do wiązania z nią nadziei na lepiej zorganizowane życie. Życie w zorganizowanej architekturą przestrzeni.



W filmie udział biorą:
• dr inż. Aleksander Franta - architekt, współautor kompleksu Zawodzie
• inż. Jerzy Dzierżewicz - głowny inspektor nadzoru budowlanego
• prof. dr hab. Irma Kozina - historyk sztuki
• Przemo Łukasik - architekt, Medusa Group
• Robert Konieczny - architekt, KWK Promes
• Piotr Mazik - historyk sztuki, przewodnik wysokogórski, Fundacja Zakopiańczycy w Poszukiwaniu Tożsamości
• Wiktor Naturski - prezes Stowarzyszenia Edukatorów Leśnych

Reżyseria: Ewa Trzcionka
Zdjęcia: Roman Kałuża-Wierzchosławski, Kamil Śliwka
Montaż: Kamil Śliwka
Producent: Mateusz Bielesz / Gromada Górali na Śląsku Cieszyńskim
Producent wykonawczy: Kamil Śliwka www.vimeo.com/kamilsliwka
Światło/Dźwięk: Piotr Gburek
Fotosy: Mariusz Gruszka
Ujęcia lotnicze: Kamil Śliwka, Jakub Pacut
Grafika/napisy: Bartłomiej Witkowski
Ilustracja: Marcin Wolski

Mecenat: Miasto Ustroń
Sponsorzy: Uzdrowisko Ustroń, Fakro, Kubala Sp. z o.o., Blachy Pruszyński, Extral Aluminium
Główny patron medialny: Design Alive