POBITE GARY II. JAK W ORANŻERII

TEKST: JOANNA SZCZYGIEŁ, ZDJĘCIA: TOM KUREK

GDAŃSK 17.2.2017

DESIGN MIEJSCA

Pobite Gary z Gdańska-Oliwy doczekały się brata - restauracji o tej samej nazwie we Wrzeszczu. Za projekt lokalu odpowiadał Filip Kozarski.
- Podstawowym założeniem projektu było utworzenie klimatu nawiązującego do pierwszego lokalu oraz rozbudowanie jego najciekawszych wątków, aby uzyskać oryginalne, wyróżniające się wnętrze nowych Pobitych Garów - przekonuje autor wystroju wnętrz. - Zależało nam, aby gość odwiedzający nową restaurację, rozpoznał lubianą atmosferę i czuł się we wnętrzu dobrze i „u siebie”, jednocześnie mógł odnaleźć wiele nowych, ciekawych elementów architektury.

Przytulność, swobodna, rodzinna atmosfera pierwszych Pobitych Garów  została uzyskana dzięki podzieleniu przestrzeni na mniejsze części, wymieszaniu różnych typów siedzisk, nastrojowemu oświetleniu, podobnemu zagęszczeniu przedmiotów, kolorystyce oraz użyciu naturalnych materiałów. Wątkiem, który został rozbudowany w nowym lokalu, jest element tzw. „szklarni” oraz roślinności. - Do wnętrza wprowadzone zostały elementy zewnętrza, zróżnicowane posadzki, betonowe ścieżki pomiędzy stolikami, parkowe ławki, jako loże, podstawy stolików w formie studzienek kanalizacyjnych, wolnostojąca bryła baru przypominająca pawilon oraz wszechobecna zieleń. Elementy szklarni - industrialne przeszklenia złagodzone wzorzystymi szybkami, pozwalają łączyć i wydzielać przestrzenie. Dzięki zastosowaniu elementów przesuwnych i otwieranych możemy cieszyć się intymną przestrzenią lub bardziej otwartym planem lokalu - tłumaczy projektant.

Ciekawie wykorzystano też liternictwo, pojawiające się w wielu postaciach: miłych powitań zatopionych w betonowych ścieżkach, ręcznie malowanych flag informujących o przeznaczeniu pomieszczeń, wybitych w metalowych elementach logotypów, sygnaturach starych cegielni wypalonych w klinkierowej posadzce, czy żywych zmiennych tablicach kredowych, pisanych wprawną ręką samego właściciela.

- Ostatnim elementem, który miał za zadanie spiąć wszystko w spójną całość, są mosiężne detale: uchwyty ławek, desek do krojenia, haczyki na relingach, napisy w podłodze, listwy wykańczające, ramy luster oraz klips podkładki menu z giętej blachy - tłumaczy Filip Kozarski.

W projekcie użyte zostały materiały w swej naturalnej postaci: lite drewno, stara cegła, surowa stal, beton, lastryko, rattanowe siatki oraz mosiądz. Prawie wszystkie elementy wystroju wnętrza zostały indywidualnie zaprojektowane i wykonane przez lokalnych rzemieślników, zaczynając od stalowej zabudowy baru i szklarni, poprzez stoły, ławy i industrialne krzesła, na detalach menu i desek do krojenia kończąc.

Więcej na: www.pobitegary.net