JAK FRANCUZI TELEWIZOR DLA SAMSUNGA ZAPROJEKTOWALI…

WOJCIECH TRZCIONKA

PARYŻ 27.9.2015

DESIGN RZECZY

Bracia Ronan i Erwan Bouroullec zaprojektowali dla Samsunga telewizor. Telewizor, który może nie jest szczytem technologii, za to wygląda tak, że bardziej chcesz oglądać jego samego, niż programy czy filmy z jego pomocą. - Zamiast starać się zrobić jeszcze cieńszy, prawie niewidzialny telewizor, postanowiliśmy zrobić z niego mebel. Jak krzesło. Jak coś, na co będziesz mógł z przyjemnością patrzeć nawet wówczas gdy będzie wyłączony - mówią o swoim najnowszym projekcie Bouroullecowie.
Francuzi przez trzy lata, w tajemnicy, pracowali nad telewizorem Serif. Początkowo nie do końca byli przekonani, czy jest to rzecz dla nich. Choć na koncie mają wiele znakomitych projektów dla światowych marek, dotąd współpracowali z co najwyżej średniej wielkości firmami i przerażała ich praca dla koreańskiego giganta. Gdy jednak poznali firmę od środka, jej szefów i załogę, uznali, że warto spróbować. - Wszystko musieliśmy poznać od środka, rozebraliśmy wiele telewizorów. Biedny Ronan doznał tylu kopnięć przez prąd, że już nigdy nie będzie tym projektantem, jakim go znaliśmy - śmieje się Erwan.

Serif jest w trzech rozmiarach i czterech kolorach (biały, ciemny niebieski i czerwony). Bok to jakby profil szyny. Albo duża litera "I". Góra to półka, na której kłaść możesz książki i bibeloty. - Chcieliśmy odejść od telewizora, od tego czarnego ekranu i bardziej udomowić ten przedmiot. Ważny dla nas był też tył telewizora. Pokryliśmy go tekstyliami przyczepianymi w łatwy sposób na magnesach - opowiadają bracia. Telewizor ma też dokrącane nóżki. Możesz go więc postawić na szafce lub na podłodze. Bouroullecowie zupełnie od zera zaprojektowali również interfejs i pilota.

Więcej na: www.samsung.com/global/seriftv