Wojciech Fangor, obraz M39,1969, sprzedany w Desa Unicum za 4 720 000 zł (cena z opłatą aukcyjną)

CORAZ CHĘTNIEJ KUPUJEMY DZIEŁA SZTUKI I CORAZ WIĘCEJ ZA NIE PŁACIMY

EWA MIERZEJEWSKA

WARSZAWA 5.11.2020

COVID-19 OPINIE SZTUKA

Polski rynek sztuki rozwija się w błyskawicznym tempie. Nie zatrzymała go nawet pandemia koronawirusa. To wnioski z raportu Artinfo.pl 2020, publikacji podsumowującej aktualną sytuację na rynku sztuki. – Popyt rośnie, zatem rosną i ceny. Na całym świecie umacnia się tendencja, zgodnie z którą najdroższe obiekty artystyczne z roku na rok stają się coraz… droższe. A czasy kryzysu paradoksalnie oznaczają wyraźny wzrost cen i obrotów na rynku sztuki – mówi Rafał Kamecki, założyciel i prezes portalu o sztuce Artinfo.pl.

Eksperci portalu nie pozostawiają wątpliwości: z roku na rok kupujemy coraz więcej obiektów artystycznych. Przybywa aukcji dzieł sztuki i ich klientów. Oczywiście nie każdy od razu staje się kolekcjonerem. Większość z nas nabywa pojedyncze dzieła sztuki z powodów czysto „estetycznych”, dekoruje nimi dom lub mieszkanie. Wybieramy i kupujemy prace artystów dla zwykłej przyjemności, satysfakcji z posiadania czegoś wyjątkowego, co budzi w nas emocje i odzwierciedla naszą osobowość. Poza tym teraz, gdy nie wydajemy tak dużo na dalekie podróże czy wyjścia do drogich restauracji, na zakupy dzieł sztuki zostaje nam po prostu więcej środków i czasu. Co więcej, sporo osób traktuje sztukę jako doskonałą lokatę kapitału – dlatego nawet w kryzysie obroty na rynku sztuki nie spadają.

Jeszcze do niedawna najwyższe ceny na aukcjach osiągały obrazy dawnych mistrzów takich jak Matejko, Siemiradzki, Malczewski czy Brandt. Nic dziwnego: te nazwiska zawsze dawały gwarancję najwyższej jakości i opłacalności inwestycji. Tak jest nadal. Świadczy o tym cena portretu prof. Karola Gilewskiego pędzla Jana Matejki. Na początku czerwca obraz został sprzedany w domu aukcyjnym Polswiss Art za prawie 7 mln zł (z opłatą aukcyjną). Nigdy wcześniej żaden obraz nie osiągnął takiej ceny na aukcji.

Nie zmienia to jednak faktu, że obecnie najchętniej kupowana jest sztuka współczesna. Powodzeniem cieszą się zarówno prace klasyków współczesności, takich jak Henryk Stażewski, Tadeusz Kantor, Jerzy Nowosielski, jak i artystów, którzy swoją drogę artystyczną zaczęli po 1989 roku (np. Wilhelm Sasnal, Piotr Uklański, Marcin Maciejowski, Rafał Bujnowski, Agata Bogacka). W ostatnich latach modna stała się także sztuka „młoda i aktualna”, reprezentowana przez bardzo szeroką grupę twórców, z których większość nie ukończyła jeszcze 40. roku życia.

W 2018 roku obraz Wojciecha Fangora M39 został wylicytowany w Desie Unicum za 4,7 mln zł (z opłatą aukcyjną). W następnym roku za pracę Magdaleny Abakanowicz Caminando zapłacono ponad 8 mln zł. To na razie najdroższej sprzedana rzeźba w historii polskiego rynku aukcyjnego. Coraz więcej płaci się dziś także za fotografię kolekcjonerską. Kupowane są zwłaszcza prace Natalii LL, Ewy Partum, Józefa Robakowskiego, Krzysztofa Wodiczki czy Zdzisława Beksińskiego. Malarstwo tego ostatniego od kilku lat również sprzedaje się w rekordowo wysokich cenach.

Ogromne zainteresowanie wzbudza także rzemiosło artystyczne. W tym segmencie najwyższe ceny tradycyjnie już osiągają antyczne meble i biżuteria. Nic dziwnego: rokokowe komody, srebrne półmiski i zegarki z diamentami zawsze znajdą amatorów. Natomiast zupełnie nowym zjawiskiem jest powodzenie polskiego wzornictwa XX wieku. Ceny mebli z lat 50. i 60. zaczynają być konkurencyjne w stosunku do cen antyków. Przykłady? Na aukcji „Design. Sztuka kobiet” w Desa Unicum fotel projektu Marii Chomentowskiej z 1957 roku sprzedany został za 49 500 zł. Kolekcjonerów krajowego designu jest już tak wielu, że organizowane są specjalne, tematyczne aukcje poświęcone wyłącznie tego typu obiektom.

Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej o polskim rynku sztuki, poznać rankingi artystów i najważniejsze trendy, powinien sięgnąć do najnowszego Raportu Artinfo.pl 2020. Przygotowywał go zespół ekspertów na podstawie tysięcy danych statystycznych ze wszystkich domów aukcyjnych w Polsce. Raportem tym posługują się doświadczeni i początkujący kolekcjonerzy, a także wszyscy ci, którzy dopiero myślą o zakupie dzieła sztuki.

Więcej na: www.artinfo.pl/raport2020