Zaprojektowany przez architektów Bartosza Świniarskiego i Ewę Stankiewicz-Świniarską nadmorski dom letniskowy, przez 35 lat czekał na realizację. Dziś jest nie tylko wakacyjnym azylem, ale także opowieścią o konsekwencji i więziach rodzinnych.
Działka w Karwieńskich Błotach trafiła do rodziny architekta jeszcze w latach 90. XX wieku. Położona w otulinie Nadmorskiego Parku Krajobrazowego, przez lata czekała na nowy rozdział swoich losów. O rozpoczęciu budowy zadecydowały wspólnie trzy rodziny: architekt wraz z żoną i dziećmi, jego brat z rodziną oraz rodzice. Celem było stworzenie miejsca, w którym każdy znajdzie prywatną przestrzeń, ale jednocześnie możliwe będą spotkania przy wspólnym stole.
– To była inicjatywa rodzinna od początku do końca. Chcieliśmy stworzyć dom, w którym każdy – dzieci, rodzice, dziadkowie – znajdzie swoje miejsce, i gdzie wszyscy będziemy mogli spotkać się razem przy wspólnym stole – mówi Bartosz Świniarski, architekt i dyrektor projektów w pracowni BBGK Architekci.
Bryła podporządkowana naturze
O wyjątkowości projektu przesądziły drzewa. Rodzina posadziła ich na działce około stu jeszcze przed laty. Przy budowie nie wycięto żadnego z nich, a dom został wpasowany w istniejący układ zieleni. Dzięki temu wszystkie sypialnie, salon i taras otwierają się na korony drzew widoczne przez duże przeszklenia.
W budynku zastosowano rozwiązania sprzyjające ekologii i energooszczędności. Jednowarstwowe ściany z bloczków Ytong zapewniają komfort cieplny bez dodatkowej izolacji, a pompa ciepła i rekuperacja odpowiadają za stabilny klimat wewnątrz przez cały rok, bez konieczności montażu klimatyzacji.
Wnętrza utrzymano w neutralnej kolorystyce beżów i szarości, przełamanej naturalnym drewnem oraz czarnymi akcentami – w blacie kuchennym, meblach czy fragmencie podłogi.
Wspólna przestrzeń obejmuje salon z kuchnią i jadalnią, a także trzy sypialnie i dwie łazienki.
Na zewnątrz sercem domu jest taras z dużym stołem i miejscem do spotkań rodzinnych. Dzięki przeszklonym ścianom widok drzew towarzyszy mieszkańcom także w chłodniejsze dni.
W spójnej tonacji
Obie łazienki zaprojektowano w jasnej palecie barw, z elementami drewna. Wyposażono je w armaturę z kolekcji Silia marki Deante, obejmującą m.in. deszczownicę z baterią prysznicową i baterię umywalkową o prostokątnej wylewce.
– Armatura z kolekcji Silia idealnie wpisuje się w charakter tego domu – subtelna, elegancka, ale też niezwykle funkcjonalna. Chcieliśmy, aby łazienki były miejscem spójnego doświadczenia estetyki i wygody – podkreśla Bartosz Świniarski.