Między niebem a ziemią

Sanktuarium w San Vito D’Altivole – Grobowiec rodziny Brion, to najsłynniejsza realizacja, której autorem jest  włoski, kontrowersyjny architekt, Carlo Scarpa.  Kompozycja betonowych budynków i geometrycznych, rzeźbiarskich elementów architektonicznych, osadzonych wśród wody i zieleni tworzy oryginalny pomnik i otwarte miejsce kontemplacji.

Giuseppe Brion był właścicielem firmy elektronicznej, Brionvega znanej z produkcji futurystycznych telewizorów i sprzętu audio. Założona w 1939 roku w Mediolanie, słynie np. z kultowego czarnego telewizora Black 201. Niestety na krótko przed jego premierą,wieku 59 lat, Guissepe Brion nagle zmarł. Jego żona Onorina, szukając architekta, godnego zaprojektowania odpowiedniego pomnika, wybrała słynącego z niekonwencjonalnych pomysłów Carla Scarpę.

Tak rozpoczęła się dziewięcioletnia historia powstania, ukończonego w 1978 roku Grobowca rodziny Brion, który jest uznawany za kulminacyjne arcydzieło włoskiego architekta.

San Vito D’Altivole

Ta otoczona polami, malownicza miejscowość leży u podnóża Dolomitów. Chociaż Giuseppe Brion przeniósł się stąd do Mediolanu i tam przez całe życie mieszkał, został pochowany w skromnym miejscu swojego urodzenia. Aby stworzyć sanktuarium, rodzina kupiła, przylegającą do miejscowego cmentarza działkę, w kształcie litery L, równą całej jego powierzchni – 2200 m kw. Teren znacznie większy, niż to konieczne, ale żonie zależało na ostentacyjnym pomniku, symbolizującym bogactwo i status społeczny zmarłego. Jakimś cudem, architektowi udało się ją przekonać do zmniejszenia skali i pozostawienia dużej pustej, otwartej przestrzeni.

I tak zamiast pośmiertnej demonstracji siły, Scarpa zaprojektował Grobowiec rodziny Brion jako miejsce służące do metafizycznych refleksji, zanurzone w łagodnym krajobrazie. Połączony symboliczną ścieżką kompleks objął kaplicę, zbiorniki wodne, dwa zadaszone miejsca pochówku, rozległy trawnik i pawilon na wyspie. 

W przeciwieństwie do gęstych rzędów nagrobków starego cmentarza jest tu dużo przestrzeni. Na tyle dużo, że architekt zarezerwował nawet dla siebie jej mały skrawek. Wybrał dziedziniec z kępą cyprysów, ukryty poza zasięgiem wzroku odwiedzających, w rogu sanktuarium. Kiedy w 1978 roku, jego projekt był już prawie ukończony, spadł ze schodów podczas podróży po Japonii i zmarł w szpitalu dziesięć dni później, w wieku 72 lat.

Chociaż jego śmierć była nagła, okazało się, że architekt umieścił uprzednio w testamencie dokładną lokalizację swojego ostatniego miejsca spoczynku. Został pochowany na stojąco, zawinięty w prześcieradła, jak średniowieczny rycerz, z nagrobkiem zaprojektowanym przez jego syna, na małym dziedzińcu wśród cyprysów, na terenie Grobowca rodziny Brion.

Kim był Carlo Scarpa?

Urodzony w 1906 roku w Wenecji, Carlo Scarpa, jeden z najbardziej kontrowersyjnych i niedocenianych architektów XX wieku, formalnie wcale nim, nie był. Odmówił przystąpienia do egzaminu zawodowego. Ukończył w Wenecji Królewską Akademię Sztuk Pięknych jako profesor rysunku architektonicznego w wieku zaledwie 20 lat. Zamiast jednak rozpocząć praktykę architektoniczną, pracował z mistrzami w hucie szkła Murano nad projektowaniem przedmiotów dekoracyjnych i żyrandoli. Szybko stał się tak dobrym ekspertem, że ​​w 1933 roku został mianowany dyrektorem kreatywnym firmy szkła Venini i piastował tę funkcję do 1947 roku.

Carlo Scarpa projektowaniem budynków zajął się dopiero po pięćdziesiątce, a metody, które stosował, były co najmniej niekonwencjonalne. Unikając standardowej dokumentacji technicznej, Scarpa traktował rysunek jako palimpsest.

Bez końca uzupełniał szkic, dorysowywał i wymazywał elementy, nigdy nie ustalając ostatecznego planu. Finał następował dopiero na placu budowy, gdzie Scarpa ściśle współpracował z budowniczymi i rzemieślnikami, wymyślając rozwiązania na gorąco,  na miejscu. W rezultacie jego projekty często powstawały niezwykle długo – budowa Grobowca w San Vito D’Altivole trwała prawie dekadę.

Mistrz narracji architektonicznej

Wszystkie główne realizacje Scarpy znajdują się wewnątrz lub obok historycznych budowli i tak jak Grobowiec rodziny Brion (1969-1978) – są wynikiem jakiejś formy negocjacji z neoklasycznymi pozostałościami, manewrują wokół kolumn i frontonów, zawierają wyszukane elementy architektoniczne lub eksponują historyczne artefakty.

Język projektowania, Scarpy tworzy doświadczenie architektoniczne, nie poprzez pojedynczy potężny gest, ale poprzez nagromadzenie skrupulatnie wykonanych i specyficznych dla miejsca elementów.
 
Komplikując detale architektoniczne do granic możliwości, wymyślał niemożliwie trudne do wykonania mechanizmy i zawiasy, zawieszając ciężkie materiały na cienkich wspornikach i łącząc szorstkie i gładkie materiały w ozdobne kompozycje.

Innymi słowy, nie interesowała go banalizacja narzucona przez użyteczność. Chciał zabierać ludzi w podróż, kierując się śladami i wspomnieniami innych przestrzeni i czasów. Był prawdziwym mistrzem narracji architektonicznej.

Grobowiec rodziny Brion

Wodny ogród

Mimo że był jednym z najbardziej wpływowych architektów swoich czasów, Scarpa niewiele mówił o swojej pracy i pozostawił niewiele zapisków, także w przypadku tej realizacji.

– Miejscem dla zmarłych jest ogród… Chciałem pokazać kilka sposobów, na to jak można podejść do śmierci w sposób społeczny i obywatelski; i dalej, jakie znaczenie ma śmierć, w efemeryczności życia – poza tymi pudełkami po butach –  to jeden z najczęściej przytaczanych komentarzy Scarpy na temat sanktuarium w San Vito D’Altivole.

Chociaż Carlo Scarpa chętnie pracował ze zbrojonym betonem ze wstawkami z kolorowych szklanych mozaik z Murano, wydaje się, że woda, a nie beton, jest tu podstawowym materiałem. Jej przepływ stanowi metaforę procesu żałoby, prowadząc zwiedzającego ścieżką w kierunku zatopionych grobów. Usytuowany wśród pól kukurydzy i uprawnej ziemi, ogród wodny Scarpy został zainspirowany wenecką wyspą San Michele, przekształconą w cmentarz, na mocy dekretu napoleońskiego. Otoczona murami wyglądała jak niesamowity artefakt unoszący się nad powierzchnią laguny. Podobnie, płaszczyzna trawnika w sercu Grobowca Briona wznosi się ponad linię wody.

Magazyn Design Alive

NR 42 ZIMA 2022

ZAMAWIAM

NR 42 ZIMA 2022

Magazyn Design Alive

ZAMAWIAM

NR 9/2022 HOME

Więcej trawników niż pomników

W Grobowcu Brion czas wydaje się stać w miejscu. Od prawie 40 lat zwiedzający kroczą wyznaczoną trasą, od kaplicy, przez sanktuarium, do miejsca ostatniego pożegnania, jakby w niekończącej się procesji. Ścieżka obsadzona drzewami przecina pola, przechodzi przez stary cmentarz i dociera do głównego wejścia do grobowca. W zacienionym portalu znajduje się dekoracyjny ekran z zazębiających się okręgów, a po jego lewej stronie rozpoczyna się droga do kaplicy. Zbudowana z tego samego betonu, co mury zewnętrzne, ma kształt kwadratu i jest ustawiona pod kątem. Wokół jej krawędzi biegnie zaś niespodziewanie głęboka fosa, której brzegi skonstruowano jak betonowe zigguraty, które opadają na dno niczym zatopione ruiny starożytnej cywilizacji. Misterne formy zigguratu są również wpuszczone w sufit kaplicy.

Przy braku jakiejkolwiek jawnie religijnej ikonografii, można traktować motyw zigguraty symbolicznie, jako schody biegnące między ziemią a niebem, przeszłością i przyszłością.

Grobowiec rodziny Brion

Z kaplicy prowadzi wąska ścieżka w kierunku dziedzińca. Woda spływa tu w kierunku środka trawnika, gdzie betonowy łuk rozpościera się nad zatopioną platformą. Guiseppe i Onorina Brion są pochowani obok siebie w identycznych sarkofagach, osłoniętych mozaikowym baldachimem. Sarkofagi są oddalone, ale przejmująco pochylają się ku sobie w wiecznej próbie ponownego połączenia. Nie ma tu ostentacji, obelisków, wielkich inskrypcji czy złoconych posągów. W przeciwległej ścianie znajduje się betonowa konstrukcja z dwuspadowym dachem, pod którą pochowani są inni członkowie rodziny. Na skraju trawnika znajduje się większy basen, z wyspą zarezerwowana dla członków rodziny, z przejściem zablokowanym mostem zwodzonym i szklanymi drzwiami. Drewniany baldachim osłania wyspę i tworzy wspaniały punkt widokowy, który rozciąga się nad wodą i łukowatą świątynią. 

 

Wizjonerski charakter sanktuarium polega w dużej mierze na przeniesieniu punktu ciężkości na kojące widoki. Scarpa zamienił cmentarz w ogród. Priorytetem jest zieleń, krajobraz i długie ścieżki prowadzące żałobnika. Zamiast pomnika stworzył przestrzeń pamięci i refleksji. Uniknął dosłowności, wymyślając wijącą się ścieżkę przez ogród, symbolizującą drogę do zaświatów i ozdobioną wymyślonym przez siebie językiem oryginalnych form architektonicznych. Podejście włoskiego architekta do architektury cmentarnej było na wskroś nowoczesne. Zamiast podzielonych na segmenty pól granitowych nagrobków, metaforycznych „pudełek po butach”, które trwale świadczą o społecznym i religijnym statusie ich mieszkańców, zaproponował przestrzeń otwartą i wspólną, zmieniającą się wraz z upływem czasu.

Grobowiec rodziny Brion

Carlo Scarpa

Włoski projektant i architekt, urodzony 2 czerwca 1906 w Wenecji – zmarł 28 listopada 1978 w Sendai, w Japonii. Inspirował się materiałami, krajobrazem, kulturą wenecką i japońską oraz modernizmem. Zainteresowanie historią i rzemiosłem przekuł na pomysłowe projekty szkła i mebli. Ukończył Królewską Akademię Belle Arti di Venezia. W 1926 uzyskał dyplom z Projektowania Architektonicznego i do 1931 pracował w weneckiej pracowni architekta Guido Cirilli, będąc jednocześnie praktykantem u architekta Francesco Rinaldo. Do 1947 roku był dyrektorem artystycznym w firmie Venini, projektując żyrandole i inne szklane akcesoria. Architekturą zainteresował się w wieku pięćdziesięciu lat. Większość jego prac architektonicznych koncentrowała się na interwencjach w istniejących wcześniej budynkach użyteczności publicznej i pałacach. Jego podejście projektowe i architektoniczne znacznie różniło się od panującej wówczas normy, atencja dla rzemiosła oddzielała go od włoskiego racjonalizmu i międzynarodowego stylu, które dominowały wówczas we Włoszech i Europie. Jego najsłynniejsze realizacje to: Galeria Odlewów Gipsowych Canova (1955-1957), Muzeum Castelvecchio (1956-1964), sklep Olivetti (1957-1958), czy Fundacja Querini Stampalia (1961-1963) i wreszcie Grobowiec rodziny Brion (1969-1978).

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły:

Betonowy klejnot

Betonowy klejnot

Arles | 13 listopada 2022

Odwiedzamy willę Benkemoun, awangardową ikonę z lat 70.

Za szklaną ścianą

Za szklaną ścianą

New Canaan | 15 października 2022

Odwiedzamy słynny Glass House projektu Philipa Johnsona

W imię twórczej swobody

W imię twórczej swobody

Rio de Janeiro | 13 października 2022

Zaglądamy do Casa Das Canoas, ikonicznej rezydencji projektu Oscara Niemeyera