Co jest tak oczywiste, że aż niewidzialne? Celebracja chwili, co podróż czyni podróżą. To ten moment, który zostaje w pamięci jak kadr fotografii i drogę czyni cenniejszą od celu. Moment, kiedy w trasie robisz przystanek tylko po to, by patrzeć, jak zachodzi słońce. Kiedy w górach wyciągasz z plecaka termos z herbatą, i czujesz jak pierwszy łyk rozpływa się w tobie. Kiedy czekanie na samolot staje się czasem, by studiować twarze. Cywilizacja skraca drogę, wszystko przyspiesza. Co z tym zaoszczędzonym czasem robimy? Czy na pewno o ten czas jesteśmy bogatsi? Wakacje, lato, wyjazdy, wycieczki – czas prawdziwej celebracji podróży!