Poszukiwacze, marzyciele. Dociekliwi, pełni nadziei. Z ładną kolekcją porażek. Naiwni? Albo zwyczajnie świadomi, że Atlantyda nie istnieje. A sama istota w: poszukiwaniu, słodkiej podróży pełnej codzienności, zdarzeń, przyjaźni, odkrytych, niby to przypadkiem, nowych lądów. Bogaci w opowieści i wspomnienia. A gdyby ktokolwiek? Jednak, niespodziewanie, z pewnością, odnalazł zaginiony ląd? Czymże on będzie? Cudownym urbanistycznym majstersztykiem, ekonomicznym rajem, zgodną z wyobrażeniem krainą szczęśliwości?